Kuracje na skórę. Idealne na jesień

Cera dojrzała jest szczególnie podatna na tworzenie się przebarwień i pajączków. Dobra wiadomość jest taka, że właśnie teraz jest najlepszy czas, by pozbyć się większości z nich samodzielnie – podczas terapii, która wzmocni i wygładzi skórę.

Rozjaśniamy plamki

Nasz cel: wyrównać koloryt cery, pozbyć się przebarwień oraz zabezpieczyć skórę przed ich powrotem.

Reklama

Twój program: Będzie skuteczny, dzięki połączeniu dwóch strategii: ochrony skóry przed słońcem i rozjaśnianiu przebarwień. Na tworzenie się plamek ma wpływ naturalny pigment naszej skóry, wytwarzany w naskórku, tzw. melanina. Aktywizuje się ona pod wpływem słońca. Dlatego kurację przeprowadzamy jesienią, gdy promieniowanie UV jest mniej intensywne.

Co rano przed wyjściem z domu wklepujemy odpowiedni dla dojrzałej cery rozjaśniający krem przeciwzmarszczkowy z filtrem 20 lub wyższym. Natomiast wieczorem przypuszczamy prawdziwy atak na przebarwienia. Pomogą w tym kosmetyki z aktywnymi substancjami o dużym stężeniu, m.in. z witaminą C, kwasem glikolowym i hydrochinonem. Ich zadaniem jest redukcja plam i zahamowanie tworzenia się nowych. Niezbędny zestaw to krem na noc oraz korektor do stosowania wprost na plamki. A oprócz tego skoncentrowany peeling, którym złuszczamy naskórek raz lub dwa razy w tygodniu (przed nałożeniem kremu). Kurację należy stosować sześć tygodni. Cierpliwość się opłaci, bo nagrodą jest promienna, wyraźnie rozjaśniona cera.

Najlepsze zabiegi: By wzmocnić efekty kuracji, możemy same przeprowadzić w weekend profesjonalny trzyetapowy zabieg. Zajmie on tylko pół godziny. Inspirowany medycyną estetyczną zestaw, złożony z głębokiego peelingu, maski i kremu w jednorazowych saszetkach proponuje marka AA. Kolejno aplikowane na skórę preparaty już po seansie wyrównują koloryt cery. Podobny rezultat dają rozjaśniające maski materiałowe.

Zabiegi w gabinecie

dr n. med. Joanna Suseł, dermatolog z Centrum WellDerm

Walkę z przebarwieniami radzę zacząć, gdy tylko się pojawią, bo to znak, że mamy do nich skłonność. Zabiegi gabinetowe skierowane na głębiej umiejscowione zmiany, które nie poddały się domowym kuracjom, są zróżnicowane.

Peelingi: W przypadku nielicznych przebarwień polecam peelingi z kwasem ferulowym - rozjaśnią plamki, zapobiegają ich powstawaniu, a przy okazji ochronią skórę przed fotostarzeniem. Jeśli przebarwienia są silnie utrwalone i rozległe, najlepszą metodą jest Cosmelan. To dwuetapowy zabieg, pierwszy odbywa się w gabinecie i polega na nałożeniu specjalnej maski, drugi to pielęgnacja domowa z wykorzystaniem specjalistycznych preparatów.

Laser: Jeśli pacjent chce się pozbyć pojedynczych intensywnych przebarwień, polecam laser Palomar MaxG, który niszczy przebarwione struktury skóry. Gdy skóra się złuszczy, przebarwienia są dużo mniej widoczne lub znikają zupełnie. Zabieg trwa 15 minut, kosztuje 400 zł. By przebarwienia nie powróciły, po zabiegu należy chronić skórę kremem z wysokim filtrem.

Maska: Koloryt skóry na dekolcie można wyrównać, stosując dwa razy w tygodniu maseczkę z utartego ogórka, łyżki twarożku i soku z cytryny. Zdejmujemy ją po kwadransie i wklepujemy krem.

Wzmacniamy naczynka

Nasz cel: "wyciszyć" wrażliwą cerę i zmniejszyć jej skłonność do zaczerwienień.

Twój program: Najlepszy efekt daje terapia kompleksowa na dzień i na noc. Zastosujemy do niej kremy, maski i peelingi stworzone dla dojrzałej cery naczynkowej. Podstawa to nowoczesny krem na dzień, który zarazem wygładza zmarszczki i uszczelnia naczynka.  Powstawaniu zaczerwienień zapobiegają też: witaminy K i PP, rutyna, hesperydyna oraz bioflawonoidy. Te składniki powinien zawierać nasz krem na noc. By zmniejszyć rumień, ukoić podrażnienia i zamaskować pajączki, oprócz kremu rano nakładamy krem BB do cery naczynkowej. Jeśli mimo to poczujemy w ciągu dnia pieczenie skóry, można spryskać mgiełką termalną chusteczkę higieniczną i przyłożyć na chwilę do twarzy jak kojący okład.

Najlepszy zabieg: Hitem jest nowatorski peeling kwasowy na noc z kwasem laktobionowym. Wystarczy raz na tydzień wmasować kilka kropli, by lekko złuszczyć i nawilżyć naskórek. Potem wklepujemy maseczkę obkurczającą naczynka.

Zabiegi w gabinecie

Dzięki nim możemy na zawsze pozbyć się trwale rozszerzonych naczynek.

Choć popękanych naczynek nie da się zlikwidować kosmetykami, usuniemy je metodami medycyny estetycznej. Lekarz dobiera sposób, zależnie od wielkości i rozległości zmian.

Zabieg IPL, czyli terapia intensywnym źródłem światła stosowana jest przy likwidacji drobnych naczyń albo rumienia. Wiązka światła, precyzyjnie nakierowana specjalną głowicą, oddziałuje na hemoglobinę. Jej podgrzanie likwiduje naczynia krwionośne.

Laseroterapia: sprawdza się zarówno podczas usuwania płytkich zmian, jak i głębiej umiejscowionych. Nowoczesne lasery, np. Elos lub laser Alma Harmony, pozwalają nam pozbyć się rozszerzonych naczynek szybko i prawie bezboleśnie.

Jolanta Markowska - Grodecka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje