Maskujemy podkrążone oczy

Cienie pod oczami już od samego rana? Nie będziesz się nimi przejmować, jeśli wypróbujesz skuteczny kamuflaż. Tylko u nas światowy hit – baking, czyli nowa technika maskowania podkówek pod oczami!

1. Przed make-upem

Stosując odpowiednie kremy i masaże, znacznie zmniejszymy skłonność do tworzenia się sińców.

Reklama

Tendencja do pojawiania się cieni pod oczami jest często dziedziczna. Opuchnięcia i sińce mogą też być skutkiem zmęczenia, niedostatku snu czy odwodnienia. Niezależnie od tego, co jest ich pierwotną przyczyną, cienie zmniejszą się, jeśli każdego ranka wykonamy masaż drenujący. Najlepiej najpierw użyć kremu pod oczy, a potem "opukać" okolice oczu.

Ważne, by zastosować kosmetyk poprawiający mikrokrążenie. Powinien on zawierać też substancje rozjaśniające i wzmacniające cienką skórę. Najskuteczniejsze składniki to m.in.: kofeina, żeń-szeń, kwas hialuronowy, retinol, witaminy C i K. Taka kombinacja pogrubi skórę, udrożni naczynia włosowate i rozjaśni przebarwienia. Czekamy minutę, by krem się wchłonął. Teraz czas zacząć kamuflaż.

2. Podkład

Najlepszym tłem do makijażu kamuflującego jest perfekcyjnie dobrany fluid.

Zanim sięgniemy po korektor, najpierw dobieramy fluid. I od jego aplikacji, a nie od naniesienia korektora, zawsze zaczynamy makijaż korygujący. Bo chociaż podkład nie zamaskuje tak dobrze jak korektor mocnych zasinień, to poradzi sobie z umiarkowanymi cieniami. Powinien być o ton lub dwa jaśniejszy niż nasza karnacja (zbyt ciemny dodaje lat!).

Gdy cera jest gładka, wystarczy cienka warstwa płynnego fluidu. Jeżeli na twarzy są niedoskonałości, warto przed aplikacją podkładu wygładzić skórę bazą rozświetlającą. Albo użyć kremowego podkładu w sztyfcie, dostosowując stopień krycia do cery.

3. Korygowanie

Jeśli wykonujemy makijaż dzienny, pędzelkiem nakładamy kosmetyk przy wewnętrznych kącikach oczu oraz wzdłuż boków nosa. Następnie delikatnie wklepujemy opuszką palca.

- Gdy cienie są efektem zmęczenia, przybierają odcienie szarości. Maskujemy je rozświetlającym korektorem w tonacji beżowego złota, z przewagą żółtego pigmentu - zdradza makijażysta, Sergiusz Osmański. - Natomiast brunatne zasinienia, będące skutkiem słabego krążenia lub płytkiego unaczynienia pod oczami, ukryjemy za pomocą kryjącego korektora z różowym pigmentem, np. morelowym. Powinien on być o ton jaśniejszy od podkładu.

Na wieczór: Baking

Wylansowana przez Kim Kardashian nowa technika kamuflażu to hit w looku wieczorowym.

Korektor stosowany do bakingu powinien być o dwa i pół tonu jaśniejszy niż używany przez nas podkład. Nakładamy go pod dolnymi powiekami bardzo szerokim pasem (około 5 cm) za pomocą płaskiego pędzla. Zaczynamy pod linią dolnych rzęs, kończymy na kościach policzkowych. Daje to efekt podobny do aplikacji jasnych płatków pod oczy. Potem odczekujemy kwadrans, aż korektor wtopi się w skórę pod wpływem jej ciepła.

Tak naturalnie "zapieczony" (stąd nazwa "baking", czyli pieczenie) makijaż jest bardzo trwały. Teraz oklepujemy rozjaśnione miejsca palcami i delikatnie pudrujemy obszar pod oczami. Skóra pod oczami jest pięknie rozświetlona.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje