Uroda z haremu

Sułtanki, których życie możemy śledzić ostatnio chociażby w popularnym serialu „Wspaniałe stulecie”, miały mnóstwo sposobów na podkreślanie urody. Wiele z ich przepisów stosujemy do dziś...

Mieszkanki haremów Imperium Osmańskiego wiele czasu poświęcały dbaniu o urodę. Zabiegi kosmetyczne były dla nich obowiązkiem, ale i ważnym elementem życia towarzyskiego. Wspólne korzystanie z łaźni, czyli hammamu, odpowiadało zaproszeniu do siebie sąsiadki czy przyjaciółki na herbatkę w Europie. Wizyta w łaźni trwała kilka godzin i odbywała się w asyście orszaku służących, niosących kosmetyki, ubrania, jedzenie, napoje i używki.

Zapach olejków i wody różanej

Reklama

Wszystkie produkty do pielęgnacji używane przez mieszkanki haremów musiały pięknie pachnieć. Najpopularniejsze były zapachy przypraw (goździków, imbiru, kardamonu) oraz kwiatów (róży, jaśminu, migdałowca), z których pozyskiwano esencje i olejki eteryczne.

Woda jak tonik

Woda różana powstaje przy produkcji różanego olejku. Szybko odkryto, że oprócz pięknego zapachu ma też bardzo cenne dla skóry właściwości: wspaniale ją nawilża, łagodzi podrażnienia, zamyka pory skóry, chroni przed pękaniem naczynek i starzeniem. Dlatego służyła do mycia delikatnej skóry twarzy oraz dłoni.

Wonne olejki

Różne ich rodzaje pełniły rolę perfum, balsamów do ciała oraz kremów do twarzy. Otrzymywano, je rozcieńczając skoncentrowane olejki eteryczne oliwą. Na koniec wizyty w hammamie kobiety wsmarowywały je w całe ciało, twarz oraz włosy, po czym odpoczywały, owinięte w miękkie, kolorowe tkaniny, jedząc i rozmawiając.

Jedrna skóra, piekna cera

Średnia wieku w haremach wynosiła 17 lat, ale ich mieszkanki już od najmłodszych lat robiły wszystko, żeby jak najdłużej zachować idealny wygląd. Bardzo lubiły eksperymenty i nowinki, chętnie wymieniały się recepturami na zabiegi i produkty kosmetyczne ze swoich rodzinnych stron.

Glinki

Służyły do mycia i robienia maseczek, zarówno na twarz, jak i dekolt czy plecy. Pomagały pozbyć się starego naskórka, nawilżały skórę i odświeżały ją, pozbawiając nadmiaru sebum.

Kąpiel w mleku

Rozpropagowana przez branki z Egiptu, była luksusem, na który mogły sobie pozwolić tylko najwyżej postawione mieszkanki haremów. Nadawała skórze miękkość i delikatność, pozwalała zachować jej jędrność.

Bujne, błyszczące włosy

Były jednym z najważniejszych atrybutów kobiecej urody. Myto je żółtkami, na skórę głowy nakładano glinki, a także pielęgnowano bezbarwnym proszkiem z henny.

Olejki i henna

Ideałem były włosy czarne jak heban, choć jedna z najsłynniejszych osmańskich sułtanek do farbowania używała henny w kolorze czerwieni. Farba z henny, choć wzmacniała pasma, oblepiając je i pogrubiając, jednocześnie sprawiała, że były suche i matowe. Aby temu zapobiec i dodać włosom blasku oraz sprężystości, po myciu wcierano w nie olejki i zawijano w ciepły turban.

Tajemnicze, podkreślone spojrzenie

W zasłoniętej w towarzystwie mężczyzn twarzy widać było tylko oczy, dlatego mieszkanki haremów szczególnie dbały o wygląd oczu i ich oprawę. Stąd bardzo cenione były starsze, doświadczone niewolnice z hammamów, które znały tajniki farbowania i ozdabiania skóry henną i kajalem. Zmarszczki wokół oczu zwalczano maseczką z kurzego białka.

Henna do farbowania

Przyciemniano nią regularnie brwi i rzęsy, na co dzień smarując je dodatkowo odrobiną oliwy, żeby nadać im delikatny połysk.

Kajal do makijażu

Tę czarną, tłustą pastę kobiety otrzymywały między innymi ze spalonego na węgiel (na rozgrzanej do czerwoności starej podkowie), a następnie startego na proszek ryżu oraz oliwy. Służyła do obrysowywania zarówno górnej, jak i dolnej powieki, łącznie z linią wodną.

Aksamitnie gładkie ciało

Depilacja była ważnym obowiązkiem kobiet w Imperium Osmańskim - był to nakaz religijny. Włosy mogły mieć tylko na głowie, cała reszta, włącznie z meszkiem na twarzy, rękach, brzuchu i okolicach intymnych musiała być usunięta.

Brzytwa i pasta cukrowa

Zbędnego owłosienia można było pozbyć się w łaźni, przy pomocy niewolnic, które goliły włoski brzytwą lub usuwały pastą z karmelu i soku z cytryny, którą wyrywano włoski z cebulkami.

Czarne mydło

Służyło do oczyszczenia i pilingu ciała przy użyciu wykonanej z naturalnego włosia rękawicy kessa. Taki zabieg zwalczał zaskórniki i zapobiegał wrastaniu włosków po depilacji, nadawał też skórze idealną gładkość.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje