Wielkie zmiany

Masz ochotę na eksperymenty? Na co czekasz? Przedstawiamy najnowsze propozycje uczesań i koloryzacji. Niech zainspirują cię gwiazdy!

Czas na twista!

Warkocze wciąż trzymają się mocno, ale jesień będzie należała do "podkręconych" fryzur. "W tworzeniu takich upięć w stylu retro pomaga mi karbownica", zdradza Paulina Sykut-Jeżyna (32). "Karbuję włosy na całej długości lub jedynie u nasady: są wtedy łatwiejsze do ułożenia. Spryskuję je lakierem, tapiruję pasmo z przodu, zwijam je i podpinam z tyłu wsuwkami. Z pozostałych włosów robię kucyk lub koczek".

Reklama

Supertrik Pauliny

"Istotą każdej udanej fryzury są dla mnie zdrowe, zadbane włosy. Stosuję profesjonalne szampony, odżywki i ampułki. Regularnie poddaję się także zabiegom nawilżającym w salonie fryzjerskim".

Gra odcieni

W koloryzacji obowiązuje jedna zasada: włosy mają być o dwa tony ciemniejsze u nasady niż na całej długości. "Takie farbowanie jest bardzo efektowne, ale może zniszczyć włosy", uważa Marina Łuczenko(23). "Dlatego należy dochodzić do niego stopniowo, jak najmniej inwazyjnie. Nie można też zapominać o stosowaniu kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów farbowanych i uwrażliwionych po zabiegach chemicznych".

Supertrik Mariny

"Przy wyborze odcienia koloryzacji ważne jest, żeby dobrać go do typu urody, nie walczyć z naturą. Pomoże w tym dobra stylistka. Dzięki mojej, zawsze wyglądam naturalnie".

Fryzura aerodynamiczna

Czesane wiatrem włosy odmładzają! "Efekt lekkości wymaga trochę pracy", śmieje się Katarzyna Zielińska (33). "Mnie nauczyła tego moja fryzjerka Maryla Duda z Duda Hair Design. Najważniejsze, by włosy były uniesione u nasady i elastyczne. Najpierw wczesuję w nie piankę zwiększającą objętość, a następnie suszę, cały czas roztrzepując palcami. Po wysuszeniu dodaję im tekstury pudrem, modeluję palcami, a na koniec utrwalam pastą modelującą".

Supertrik Kasi

"Najważniejsze jest odpowiednie suszenie. Niepotrzebne są żadne szczotki, wystarczy palcami nadać włosom odpowiedni kształt. Suszę je ciepłym strumieniem powietrza, unosząc ku górze kolejne pasma".

W stylu Bardotki

Puszyste fryzury à la lata 50. są niezwykle kobiece i pięknie odsłaniają szyję! "Uwielbiam je!", wyznaje Agnieszka Popielewicz (27). "Stworzenie takiej fryzury jest dość szkodliwe dla włosów, więc nie polecam jej na co dzień. Przygotowania do upięcia zaczynam od wysuszenia włosów głową w dół, by uniosły się u nasady. Grzebieniem zrobionym z włosia tapiruję je na czubku głowy. Zawijam włosy w klasyczny banan, podpinam wsuwkami i mocno lakieruję. Opaska lub wstążka to efektowne uzupełnienie koczka".

Supertrik Agnieszki

"Dodaję włosom objętości, wczesując w nie piankę albo używam pudru, który unosi je u nasady. Koczek można też ułożyć na specjalnej gąbce, aby był pełniejszy".

SHOW 20/2012


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje