Reklama

  •  

    Wybierz dietę dla siebie!

Już niedługo nadejdą ciepłe wiosenne dni, będziemy odsłaniać coraz większe partie ciała. Z tego powodu wiele z nas z obawą staje na wadze i gorączkowo poszukuje diety odpowiedniej dla siebie.

Zdjęcie

 /INTERIA.PL
/INTERIA.PL
Jesteś świadoma swoich braków i popełnianych błędów w codziennym żywieniu? Pragniesz dobrać dla siebie odpowiednią dietę, która pomoże ci w utrzymaniu lub uzyskaniu ładnej sylwetki? A może chcesz oczyścić swoje ciało? Zregenerować organizm po przebytej chorobie lub zwyczajnie dodać sobie energii, blasku we włosach i uśmiechu na twarzy?

Bardzo różne są powody, dla których decydujemy się na wprowadzenie nowej diety. Zawsze jednak oczekujemy, że przyniesie ona oczekiwany przez nas efekt. Początkowo gorliwie podchodzimy do sprawy, ale z czasem coraz częściej zaniedbujemy dietetyczne zalecenia i popełniamy sporo błędów. Po zakończonej kuracji nie jesteśmy zadowolone z jej rezultatów i najczęściej pojawia się u nas efekt jo -jo.

Czy łatwo wybrać dietę?

Reklama

Specjaliści prześcigają się w wymyślaniu coraz nowszych diet. Dostępne są diety dla odpowiednich grup krwi, dla mężczyzn, dla osób z różnego rodzaju chorobami, lekkostrawne, głodowe, dobrane pod kolor oczu lub przedział wiekowy, a nawet status (student, osoba pracująca, matka karmiąca, kobieta ciężarna). Zasypywani jesteśmy przykładami diet sławnych i bogatych i dietami z różnych zakątków świata. Nic więc dziwnego, że mamy kłopot z wyborem.

Każda dobrze dobrana dieta musi spełniać swoją podstawową rolę, czyli zawierać odpowiednią ilość węglowodanów, tłuszczów, białka, witamin, soli mineralnych i błonnika. My przedstawiamy trzy propozycje diety. Może znajdziesz odpowiednią dla siebie.

Dieta 1000 kcal

Jest jedną z najczęściej stosowanych i najbardziej znanych diet. Została opracowana przez Instytut Żywności i Żywienia. Zanim jednak zaczniesz ją stosować, właściwie się do niej przygotuj. Po pierwsze przygotuj sobie zestawienie wartości energetycznych i odżywczych poszczególnych produktów i potraw. Pozwoli ci to na precyzyjne przestudiowanie swojego dotychczasowego jadłospisu i określenie na ile drastyczne zmiany musisz do niego wprowadzić.

Przez tydzień notuj dokładnie spożywane posiłki i pojedyncze produkty. Musisz brać pod uwagę także wszystkie spożywane napoje. notatki pozwolą ci określić kaloryczność spożywanych artykułów i wyliczenie dotychczasowej dziennej dawki energii. Wiedząc jaki masz nadmiar kalorii możesz opracowywać swój osobisty jadłospis. Pamiętaj tylko, aby nie przekraczać dziennego limitu 1000 kcal oraz, aby wybrane przez ciebie produkty dostarczały organizmowi niezbędnych do prawidłowego działania składników. Jedz 5 razy dziennie o tych samych porach. Porcje nie powinny być zbyt duże. Unikaj także ostrych przypraw. I nie podjadaj! A oto mała ściągawka, jak rozłożyć poziom kalorii na poszczególne pory dnia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Uroda

MWMedia
Więcej na temat:śniadanie | białka | dieta | diety | odchudzanie

Zobacz również

  • Zasady reklamacji - kiedy prawo jest po twojej stronie

    Źle wykonana usługa, wadliwy towar, nieudany zakup? W większości sytuacji masz prawo do reklamacji. Przeczytaj, kiedy warto upierać się przy swoim! więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 117

Reklama

Wasze komentarze (32)

  • 17.02.2009 (14:19)
    ~dziunia
    grejfrut!!!
  • 01.04.2008 (10:25)
    ~Marti
    Najważniejsze jest, by po prostu zdrowo się odżywiać i jeść wszystko w odpowiednich ilościach. Mam na sercu dobro zwierząt, ale człowiek jest po prostu przystosowany przez naturę do spożywania mięsa. Można je ograniczyć, ale jeśli całkiem wykluczymy je z naszej diety to musimy sie nieźle namęczyć, żeby uzupełnić to co daje nam mięso. Skoro nikt nie ma go jeść, bo tak odczytuję niektóre ataki, to może oduczmy nasz psy i inne zwierzęta spożywania mięsa, co się będziemy. TO jest po prostu wpisane w nasze geny, jeśli zależy nam na zwierzętach to można, jak np. ja najzwyczajniej ograniczyć spożywanie mięsa i starać się je zastępować w miarę możliwości czy,mś innym. Nie musimy przecież wciąż jeść schabowego skoro kotlety sojowe są bardzo smaczne a i w ten sposób uratujemy jakie ś zwierze od okrutnego życia w klatce, a potem losu w rzeźni. A co do tycia i chudnięcia to spożywanie mięsa nie ma na to wielkiego wpływu, chodzi bardziej o zbilansowanie diety. Jeśli następuje nagła jej zmiany to może ona spowodować przytycie jak u pani, która urodziła. Ale w jej przypadku może nie tylko ten nawyk żywieniowy zmienił się przy rodzinie. Ja sama próbowałam wegetarianizmu, ale niestety choć starała się wciąż odpowiednio odżywiać to wpadałam w anemię. Nie każdy organizm jest zdolny do takich wyrzeczeń i przede wszystkim jeśli już jesteśmy gotów to powinniśmy konsultować się z lekarzem, dietetykiem żeby to nam czasem na złe nie wyszło.
  • ~Link sponsorowany
  • 29.03.2008 (12:27)
    ~kobielka
    a co to za teoria, ze od miesa sie tyje?! znam kilka wegetarianek, jak jeden maz - wszystkie maja nadwage! po prostu mimo niejedzenia miesa w wieku kilkunastu lat zaczely tyc. ja mieso jadlam, byc moze geny i odpowiednia dawka ruchu spowodowaly, ze dojrzewanie mnie nie napompowalo na boki az tak, jak te wegetarianki.
    nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno w miesie sa zawarte enzymy, ktore pomagaja trawic i spalac. w makaronie tego nie ma. od makaronu tak samo mozesz przytyc, chodzi o to, ILE go zjesz :-)
  • 27.03.2008 (15:40)
    ~kasiam
    Zgadzam się w 100 % że wegetarianizm jest zdrowy. Byłam przez kilka lat wegetarianką i urodziłam zdrowe dziecko 68 cm i 4800 gr. Niestety przy rodzinie trudno było kontynuować tzdrową formę życia ( i nie chciałam zabierać dziecku wszelkich przyjmoności związanych z jedzeniem mięsa). I niestety przytyłam ponad 30 kg :-(( Pozdr.
  • 25.03.2008 (18:13)
    ~Ania
    Po co się wzajemnie atakować? Mam 20 lat, jestem wegetarianką od ponad 3 lat. Mi o odpowiada, ale nie każdemu musi. Fakt, że przy dobrze opracowanej diecie, człowiek jest w stanie schudnąć, ale nawet wegetarianin może mieć problemy z nadwagą. W każdym razie, nie ma sensu wybierać tej diety, jeśli za jedyny cel uważa się zrzucenie paru kilogramów. Jeśli lubisz mięso, nie męcz się, chyba że dostrzegasz jeszcze inne korzyści, a przede wszystkim leży Ci na sercu dobro zwierząt.