Wypadanie włosów: jaka przyczyna, taka kuracja

To nie tylko problem estetyczny, ale i medyczny. Wypadanie włosów może być objawem kłopotów zdrowotnych, o których nawet nie wiemy. Dlatego tak ważna jest właściwa diagnoza.

Znów zauważyłaś na poduszce mnóstwo kosmyków? Nie wpadaj w panikę, ale też nie ignoruj problemu. Kondycja włosów odzwierciedla bowiem ogólny stan zdrowia.

Reklama

O nadmiernej utracie włosów mówimy, gdy wypada ich ponad 100 każdego dnia. To sygnał, że organizm jest osłabiony chorobą, brakuje mu substancji odżywczych lub żyjesz w stresie. Trycholog (specjalista zajmujący się leczeniem problemów z włosami) lub dermatolog pomogą ci zdiagnozować źródło problemu i wybrać metody zaradcze.

Problemy z hormonami

Główne przyczyny:

● Choroby tarczycy. Na kondycję włosów niekorzystnie wpływa zarówno nadczynność, jak też niedoczynność tarczycy. Wypadanie włosów często spowodowane jest chorobą Hashimoto. Może towarzyszyć chorobie Gravesa-Basedowa.

● Nadmiar androgenów. Kiedy jajniki i nadnercza produkują za wiele tych hormonów, może pojawić się łysienie – u kobiet przypomina obraz „choinki” z przesianym przedziałkiem. Wypadanie to też objaw zespołu policystycznych jajników.

Co pomoże:

  • Terapia hormonalna – zlecona przez endokrynologa lub ginekologa. Lekarz najpierw kieruje na badania poziomu hormonów, większość jest refundowana przez NFZ.
  • Mezoterapia – ostrzykiwanie skóry głowy indywidualnie dobranym koktajlem leków i substancji aktywnych: witamin, mikro- i makroelementów, aminokwasów, polipeptydów, kwasu hialuronowego, nukleinowego, itp. Zabieg stymuluje metabolizm komórkowy. Włosy stają się grubsze, mocniejsze i odrastają. Mezoterapii nie refunduje NFZ. Wykonują ją jedynie lekarze trycholodzy. Cena zabiegu to 200–300 zł, w zależności od wykorzystanych składników. Najlepsze efekty daje seria kilku zabiegów.
  • Terapia PRP, czyli czynnikami wzrostu – nieco mocniejsza forma mezoterapii. Pobrana z żyły krew, po odwirowaniu, zawiera skondensowane czynniki wzrostu, które podaje się w skórę głowy. Cena zabiegu: ok. 2500 zł.


Za mało mikroelementów w diecie

Główne przyczyny:

● Restrykcyjne głodówki. Dążąc do idealnej figury, testujemy na sobie różne diety. Kilogramów ubywa, ale niestety, włosów też. Niskokaloryczne diety prowadzą często do utraty aminokwasów, będących ich budulcem. Niekorzystnie na włosach odbija się też dieta bezmięsna, bo może prowadzić do niedoborów żelaza.

● Mało wartościowe, wysokoprzetworzone produkty, np. typu fast-food jedzone zbyt często źle wpływają i na sylwetkę, i na włosy.

Co pomoże:

  • Analiza mineralna – pozwala ocenić poziom mikro- i makroelementów oraz ewentualną zawartość pierwiastków toksycznych we włosach. Badanie polega na wycięciu niewielkiej kępki włosów i zbadaniu ich w labolatorium. Cena: ok. 240 zł.
  • Wcierki – aplikacja na skórę głowy preparatów odżywczych, dostępnych u trychologa lub w aptece (np. Seboradin Niger Lotion, ok. 20 zł; Kerium, La Roche-Posay, ok. 80 zł; Hair Concentrating Serum, ok. 250 zł).
  • Suplementy diety – bogate w biotynę, cynk, magnez, żelazo – zażywane zgodnie z zaleceniem lekarza.


Gwałtowna reakcja na stres

Główne przyczyny:

● Silne emocje. Śmierć bliskiej osoby, tragiczny wpadek, nagła utrata pracy mogą spowodować wzmożone wypadanie włosów. Ich kondycji nie sprzyja także skumulowany stres dnia codziennego.

● Wyrywanie włosów. Trichotilomania, czyli nerwowe wyrywanie włosów, dotyka osoby nadwrażliwe, narażone na ogromny stres. Zadając sobie ból, próbują rozładować wyniszczające je emocje.

Co pomoże:

  • Konsultacja psychologiczna lub psychiatryczna – skierowanie wystawia lekarz pierwszego kontaktu. W ramach NFZ wizyty są bezpłatne. Często potrzebne jest leczenie farmakologiczne.
  • Tzw. mezoterapia stresu – tu pomocna jest terapia łączona: masaż i mezoterapia. Specjalnie dobrany skład leków sprzyja poprawie stanu ogólnego. Kuracja nie zwalnia jednak od porady u psychologa, jeśli objawy stresu są mocno nasilone.
  • Terapia światłem LED – naświetlanie skóry głowy lampą LED silnie stymuluje naturalne procesy regeneracyjne. Mieszki włosowe są pobudzane do pracy, włosy szybciej odrastają. Terapia LED doskonale uzupełnia mezoterapię. Cena: ok. 150 zł. Poleca się serię 6 zabiegów.
  • Suplementy diety bogate m.in. w colostrum (siara), magnez, kwasy omega 3 i omega 6, stosowane według wskazań lekarza.
  • Picie soku z pokrzywy – kieliszek soku z tej rośliny każdego dnia może znacząco wpłynąć na polepszenie stanu włosów. Kuracja powinna trwać kilka tygodni.


Pogorszenie stanu zdrowia

Główne przyczyny:

  • Choroby zakaźne. Infekcja, której towarzyszy gorączka ok. 40 stopni, m.in.: grypa, zapalenie płuc, gruźlica, może spowodować wypadanie włosów. Zahamowana zostaje wtedy faza ich wzrostu, i obserwujemy znaczne ich ubytki.
  • Niektóre leki. Włosom może szkodzić zażywanie leków przeciwzakrzepowych, na obniżenie ciśnienia, antykoncepcyjnych. Całkowitą utratę włosów powoduje chemioterapia. Pocieszające jest to, że po kuracji, odrastające pasma są mocniejsze, czasem nawet odzyskują naturalny barwnik, nie są siwe.

Co pomoże:

  • Całkowite wyleczenie choroby – dobrze potwierdzić stan zdrowia, wykonując badania krwi (z NFZ bezpłatne). Jeśli mamy podwyższone OB, w organizmie nadal utrzymuje się stan zapalny i trzeba go wyleczyć! Warto wiedzieć, że nie każdy stan zapalny spowoduje wypadanie włosów.
  • Zmiana leków – skonsultujmy się z lekarzem prowadzącym, czy można zastąpić je innymi.
  • Zabiegi pielęgnacyjne – aplikacja preparatów odżywczych, dobranych do skóry, na oczyszczoną pilingiem skórę głowy. Zabieg w salonie kosmetycznym kosztuje 150–200 zł.

Dr Izabela Tilszer lekarz medycyny estetycznej, trycholog

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje