Przeciągnij i upuść logo "INT" z ramki obok na ikonę strony domowej (domek)
na pasku Twojej przeglądarki.
Potwierdź wybór klikając "Tak".
Możesz to również ustawić w opcjach przeglądarki według instrukcji »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze
Dla naiwnych nauczycieli (98)
Wróć do artykułuNajlepsza była historia z szkoły średniej-uczennica oskarżała nauczyciela o romans oraz o ojcostwo nienarodzonego dziecka.
Pan Profesro-starszy gość, uwielbiał turystykę i organizował mnóstow wycieszek, wyjazdów turystycznych (itd) w trakcie którego mialo dojść do owego "romansu"..
Laska miała jednak totalnego pecha-w trakcie przewodu sądowego okazało się, że Pan Profesor poddał się kastracji wiele lat wceśniej
a w wyniku wieku na dodatek był impotentem...
Laska, która "wrabiała" Pana Profesora i jej rodzina uciekli z miasta gdy Pan Profesor ujawnił prawdę..
Od tego czasu jednak przestał dbać o młodzież, przestał organizować imprezy i przeszedł na emeryturę twierdząc, że "nie warto"...
?I chyba miał dużo racji...
Jeżeli tak to nie wspominam Cię milo.
Obniżałaś mi stopnie tylko dlatego,że nie chciałam należeć do ZHP.