Reklama

Wasze komentarze

Pokaż:
Sortuj:

Mam na imię Magda, jestem bulimiczką (79)

Wróć do artykułu
  • 07.09.2010 (23:08)
    ~t
    Ja tez na to zachorowałam, ale nie na wlasne zyczenia, tylko suytuacja zyciowa doprowadzila mnie do takiego stany, zaledwie 4% osób cierpi na ta chorobe z nie swojej głupoty tylko ze stanow nerwowych, ja zaliczalam sie w nich, niby zyje ale cialem, w srodku nic nie jest
  • 09.09.2010 (11:48)
    ~ja
    Autor fajnie napisał ten artykuł w imieniu nieistniejącej bulimiczki. Ale tak właśnie wygląda ta choroba. Powodzenia w powrocie do zdrowia chorym życzę, a to będzie trudne, bo bulimia ma podłoże psychiczne.
  • ~Link sponsorowany
  • 09.09.2010 (13:12)
    ~samotna
    jestem bulimiczką, w okresie remisji... z tego nie da się wyleczyc, to jak alkoholizm, na mnie miłość nie podziałała a związki się rozpadły... gratuluję
  • 09.09.2010 (18:38)
    ~tz
    A ja wole jesc niz sie podobac ludziom.Ale chyba przez to,ze jestem na luzie ,ludzie do mnie lgna i chociaz jestem troche przy kosci ,to mam chlopaka:) Uwierz w siebie a nie w innych ludzi i wtedy sie wyzwolisz z tego :) Powodzenia!Jestem z Toba!
  • 09.09.2010 (19:02)
    ~monka
    jak przytyc te 5kg ? czy sa jakies leki ? Jedzenie fastfoodow nie pomoga, czekolady nie lubie, picie coli, sokow tez nie pomaga :|
  • 09.09.2010 (19:46)
    ~anka..
    Witam.. bardzo Ci współczuje... wiem przez co przechodzisz, ale mało kto to rozumie... ja dziesięć lat temu w wieku 17 lat zaczęłam się odchudzać bo też podobnie mówiono do mnie, nie wychodziłam nigdzie ani nikomu się nie podobałam.. doprowadziłam się do anoroksji majac 160 wzrostu wazyłam ledwo 40 kg, lekarz kazał mi przytyć ale z trudem to zaczełam robić, ale nie dla siebie.. zazywałam leki co wcale mi nie pomagały :( W ciagu niecałego roku z 40 podskoczyłam na 68.. to były koszmarne lata, tylko spojrzałam na talerz i wiedziałam ile jest na nim kalorii a do tego srodki przeczyszczajace.. to głupie ale tu sie liczy kalorie a następnym razem potrafi się zjeść chleb jak zwykłą bułkę.. wiem, że miłość pomogła mi wgrać ale nie do końca, bo wiem, że to zawsze może wrócić.. trzymam kciuki i pozdrawiam..
  • 09.09.2010 (21:58)
    ~da
    najlepiej na odżywkach. tych z apteki - sa wysokokaloryczne i zbilansowane. przytyjesz w zdrowy sposób i nie rozciągniesz żołądka
  • 09.09.2010 (23:04)
    ~monka
    No dobrze trzeba sprawdzic
  • 10.09.2010 (07:03)
    ~Bąbel
    ale te kobiety są słabe psychicznie. Należy wziąść się w garść i tyle a nie skomleć!!!!
  • 10.09.2010 (07:25)
    ~wygrana
    życzę powodzenia w walce z chorobą. mnie się udało, mam dziś 24 lata, wspaniałe życie, męża, dziecko-jestem szczęśliwa, choć jeszcze kilka lat temu chciałam umrzeć.
  • 10.09.2010 (07:38)
    ~szczera
    jak mozna sie odchudzac.przeciez kazdy człowiek jest piekny taki jaki jest.dlatego musza byc grubasy i te szkapy chude.ja nie zaliczam sie do zadnej z tych grup.waze 60 kg po urodzeniu dwojki dzieci.i nie musiałam po porodzie sie odchudzac.wystarcza cwiczenia:) moja kolezanka miała bulimie.okropna cchoroba.wspołczuje.ale sa wazniejsze sprawy niz odchudzanie!!!!!!!!!!!!!!
  • 10.09.2010 (08:29)
    ~orzel 2000
    jest to choroba wymysł umysłu i tu rodzina odgrywa wielka role -reżim i dyscyplina dnia życia kontrola zachowań i postępowania
  • 10.09.2010 (08:52)
    ~gość
    Ja już próbuję przytyć jakieś 15 lat - ważę 47 kg przy wzroście 164 cm. I powiem Ci z własnego doświadczenia, że jest to niewykonalne. Obżarstwo powoduje , że obwód w pasie się tylko powiększa i nic poza tym :/
    Ale są też plusy - ludzie dają mi nawet 10 lat mniej, a i dużo młodsi mężczyźni zapraszają mnie na randki.
  • 10.09.2010 (09:03)
    ~Kaśka
    pozdrawiam wszystkich
  • 10.09.2010 (09:05)
    ~Radek
    Okropne i głupie są komentarze niektórych zarozumiałych- co nie znaczy mądrych- ludzi
  • 10.09.2010 (09:06)
    ~AXX
    jej zrobił. W Oświęcimiu na pewno by nie przytyła.
  • 10.09.2010 (09:10)
    ~Z.
    Własnie to wszystko przytrafiło się jej, bo chciała się brać w garść i nad wszystkim panować ... Zamiasta pogodzić się, że część życia zawsze będze poza naszą kontrolą.
  • 10.09.2010 (09:13)
    ~bulimiczka
    jestem bulimiczką/anorektyczką (na przemian) od około 17 lat...to straszne - to nałóg. Są okresy zastoju, ciszy oraz napady ciągów! Moje leczenie pomogło tylko tyle, że od 5 lat utrzymuję tą samą wagę (52 kg przy wzroście 172 cm). Mam super wykształcenie, dzieci, swoją rodzinę, dom, karierę zawodową - jestem spełnioną kobietą, ale nadal jestem chora....Każda, która jest/była anorektyczką/bulimiczką nigdy w pełni nie wyzdrowieje. Smutne, ale prawdziwe....
  • 10.09.2010 (09:22)
    ~zner
    bo moze to byc przyczyna
  • 10.09.2010 (09:27)
    ~kleszcz
    więźniami papierosów
  • przepisz kod z obrazka