Sposoby na oszczędzanie

Co zrobić, by w czasie, gdy ceny spadają, odłożyć jak najwięcej i jak najwięcej zyskać na tych oszczędnościach? Poprosiliśmy eksperta firmy Open Finance o odpowiedź na to pytanie.

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego,że wzrost cen (inflacja) jest zjawiskiem normalnym. Zaczynamy się niepokoić dopiero wtedy,gdy ceny rosną zbyt mocno. Czy zatem spadek cen (deflacja) jest powodem do radości? Jakie może mieć dla nas skutki? O tym, jak oszczędzać podczas deflacji, mówi analityk finansowy firmy Open Finance Roman Przasnyski.

Reklama

Joanna Kostrzewa, Olivia: - Jakie skutki może mieć deflacja dla przeciętnego człowieka?

Roman Przasnyski: - Odwrotne niż podczas inflacji, kiedy za pewne produkty płacimy więcej niż wcześniej i w efekcie więcej wydajemy. Z inflacji nikt się z pewnością nie cieszy - tym bardziej że nasze pensje najczęściej nie rosną tak szybko, by wzrost cen zrekompensować. Dla przeciętnych konsumentów lepiej jest więc,gdy ceny spadają. Przy deflacji możemy wydawać mniej pieniędzy na te same zakupy, a resztę odłożyć albo kupić więcej towarów niż przed rokiem.

Czyli na spadku cen możemy jedynie zyskać?A nie można na deflacji stracić?

- Na deflacji na pewno nie stracimy pieniędzy, bo dopóki deflacja będzie trwała, dopóty ich wartość będzie rosła.Pewien kłopot mogą mieć jednak osoby zadłużone. Na skutek deflacji wysokość obciążeń finansowych wynikających ze spłaty kredytu nie zwiększy się. Jednakże podczas deflacji co miesiąc musimy oddawać bankowi kwotę, za którą moglibyśmy kupić więcej niż poprzednio,czyli kwotę, której wartość nabywcza jest obecnie wyższa niż w momencie,gdy zaciągaliśmy pożyczkę.Choć trudno mówić w takim przypadku o rzeczywistej stracie, to taka sytuacja może powodować pewien dyskomfort. Odwrotnie jest w przypadku kogoś, kto posiada oszczędności.Ten, nawet jeśli trzyma gotówkę w przysłowiowej już skarpecie, to i tak zyskuje wskutek wzrostu wartości nabywczej odłożonych pieniędzy.

Nie trzeba więc szukać żadnych szczególnych sposobów oszczędzania,bo jakikolwiek wybierzemy,to i tak na tym zarobimy?

-Trzeba szukać najlepszej formy oszczędzania w każdym momencie,bo nawet podczas deflacji można zyskać zarówno więcej, jak i mniej. Skoro deflacja ma tak dobroczynny wpływ na samą gotówkę, podobnie jest z lokatami bankowymi i wszystkimi pozostałymi inwestycjami. Inwestując pieniądze, korzystamy nie tylko z odsetek, ale także z tego, że cała kwota, powiększona o zysk z inwestycji ma większą wartość nabywczą. Dzieje się tak dlatego,że ceny towarów i usług, które możemynabyć, spadają. O ile więc w przypadku inflacji zysk musimy pomniejszyć o jej wartość, by wyliczyć realną wartość oszczędności, to w przypadku deflacji powinniśmy go powiększyć. Dla przykładu,jeśli 1000 zł na rocznej lokacie przyniosło 3 proc., czyli 30 zł zysku, to w warunkach inflacji wynoszącej 2 proc. nasz realny zysk wyniósłby 1,5 proc.,czyli 15 zł, nie uwzględniając 19 proc. podatku od dochodów kapitałowych. Przy deflacji sięgającej 0,5 proc. zyskujemy 3,5 proc., czyli 35 zł, w dodatku podatek płacimy nie od 35 zł, lecz odzysku nominalnego, wynoszącego 30 zł.Oceniając konsekwencje deflacji dla naszych oszczędności, warto jednak zdawać sobie sprawę, że ujawniają się one mocniej dopiero wówczas, gdy deflacja utrzymuje się przez kilka, kilkanaście miesięcy. W naszym przypadku spadek cen ma charakter przejściowy, a deflacja rzędu 0,2-0,3 proc. nie wywiera zbyt wielkiego wpływu na nasze pieniądze.

Jaką formę oszczędzania wybrać, żeby zarobić jak najwięcej? Lokaty? Akcje?Obligacje?

- Deflacja działa jednakowo na wszystkie rodzaje inwestycji. Trudno więc mówić o stosowaniu jakichś specjalnych zasad wyboru sposobu oszczędzania czy inwestowania. Jak zawsze trzeba wybierać te lokaty, które dają największe oprocentowanie. Trzeba jednak pamiętać, że ponieważ deflacja oficjalnie jest uważana za zjawisko niekorzystne,bank centralny stara się jej zapobiec.Robi to najczęściej, obniżając stopy procentowe.Skoro zaś stopy Narodowego Banku Polskiego idą w dół, banki obniżają też oprocentowanie lokat, a ministerstwo skarbu zmniejsza wysokość odsetek od emitowanych przez siebie obligacji skarbowych. Dlatego warto szukać takich możliwości inwestowania, które na obniżki stóp są odporne lub wręcz zachowują się lepiej w takich warunkach.

Jakie to możliwości?

- Można tu wymienić przede wszystkim wszelkiego rodzaju fundusze inwestycyjne oraz akcje. Niestety, korzystanie z tego typu form inwestycji wiąże się na ogół ze znacznie większym ryzykiem związanym z niekorzystnymi zmianami cen. Możliwe więc są, niestety, nie tylko nieosiągnięcie sporego zysku,ale także uszczerbek zainwestowanego kapitału. Osoby, które nie chcą podjąć wielkiego ryzyka, mają w praktyce do wyboru fundusze rynku pieniężnego (najbardziej bezpieczne fundusze bankowe) lub fundusze papierów dłużnych, które przy ograniczonym poziomie ryzyka są w stanie przynieść zyski wyższe niż lokaty czy obligacje kupowane samodzielnie.

Warto więc włożyć wszystkie oszczędności w taki bezpieczny fundusz?

- W przypadku wyboru któregokolwiek rozwiązania - czy to funduszy bezpiecznych, czy tych, które część środków lokują w akcje, należy bezwzględnie przestrzegać zasady, by nie lokować wszystkich oszczędności w jeden produkt czy rodzaj inwestycji. Najlepiej podzielić kapitał na kilka części i każdą ulokować oddzielnie w różne produkty, nie zapominając też o lokatach i obligacjach jako o tych najbardziej bezpiecznych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje