Reklama

W dobie otyłości jedno ciastko nie robi różnicy

Podstawowa zasada dotycząca przybierania na wadze i jej utraty nie jest tajemnicą: pół kilograma tłuszczu to 3 500 kalorii. To proste równanie legło u podstaw powszechnie akceptowanego przekonania, że skuteczne odchudzanie nie wymaga radykalnej zmiany stylu życia, ale "stosowania metody małych kroków" - jak ujęła to Michelle Obama, ogłaszając w ubiegłym miesiącu początek ogólnonarodowej kampanii zwalczania otyłości u dzieci.

Zdjęcie

Czy metoda małych kroków jest skuteczna?
Czy metoda małych kroków jest skuteczna?
Idąc tym tokiem myślenia, ograniczenie dziennego spożycia kalorii (na przykład poprzez zastąpienie napojów gazowanych wodą) albo spalanie stu dodatkowych kalorii dziennie (chociażby idąc piechotą do szkoły) może z czasem doprowadzić to znacznej utraty wagi: w ciągu 35 dni możemy zgubić pół kilograma, a w ciągu roku - ponad pięć.

Idea ta, choć bardzo inspirująca, wprowadza w błąd. Liczne badania naukowe dowodzą, że niewielkie zmiany w zakresie spożywania i spalania kalorii nie mają prawie żadnego długofalowego wpływu na masę ciała. Kiedy odmawiamy sobie ciasteczka albo fundujemy sobie dodatkowy wysiłek fizyczny, do głosu dochodzą biologiczne i behawioralne zdolności adaptacyjne naszego organizmu, skutecznie niwelując korzyści płynące z naszego poświęcenia.

Metoda małych kroków jest skuteczna?

A czy "metoda małych kroków" rozumiana w kategoriach diety i aktywności fizycznej może przynajmniej zapobiec przybieraniu na wadze u dzieci? Część znawców tematu uważa, że tak, ale matematyka zdaje się sugerować inaczej.

Reklama

Niedawno w Journal of the American Medical Association (tygodnik wydawany przez Amerykańskie Towarzystwo Medyczne, znany również jako JAMA - przyp. tłum.) ukazał się komentarz dotyczący ignorowania adaptacyjnych mechanizmów organizmu przez teorię "małych kroków". Wzrostu liczby przypadków otyłości u dzieci, obserwowanego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, nie można tak po prostu wytłumaczyć wypijaniem jednego napoju gazowanego w ciągu dnia czy też ograniczeniem lekcji wychowania fizycznego.

Rezygnacja z ciastka albo spacer z domu do szkoły nie ma praktycznie żadnego wpływu na zaburzoną równowagę kaloryczną, która "znacznie przekroczyła poziom, na którym większość jednostek jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z problemem". Rezultaty, zdaniem autorów, mógłby przynieść dopiero codzienny spacer na dystansie od 8 do 16 kilometrów, odbywany codziennie przez... 10 lat.

Kontroluj kalorie

Nie oznacza to bynajmniej, że wprowadzanie drobnych zmian do swojego trybu życia to proces daremny. Potrzeba jednak, abyśmy w sposób realistyczny podchodzili do stawianych sobie celów.

- Jako lekarze klinicyści cieszymy się z tych małych kroków, ponieważ często prowadzą one do wielkich zmian - mówi dr David Ludwig, dyrektor programu Optimal Weight for Life w dziecięcym szpitalu w Bostonie i współautor cytowanego komentarza z JAMA. - Otyły nastolatek, który ogranicza oglądanie telewizji z sześciu do pięciu godzin dziennie, może z czasem jeszcze bardziej zredukować czas, jaki spędza przed telewizorem. Nierealistycznym byłoby jednak przekonanie, że same takie zmiany mogą skutkować znaczną utratą wagi.

A dlaczego nie? Odpowiedź leży w biologii. Nasza waga pozostaje stabilna tak długo, jak długo ilość spożywanych kalorii nie przekracza ilości kalorii pożytkowanych przez organizm - tak podczas ćwiczeń fizycznych, jak i w celu utrzymania podstawowych funkcji ciała. Gdy bilans kalorii spożytych i zużytych ulega zmianom, człowiek przybiera lub traci na wadze.

Artykuł pochodzi z kategorii: Diety

The New York Times
Więcej na temat:ciało, ciastka, tłum, ciastko

Polecamy

Reklama

Wasze komentarze (5)

  • 11.03.2010 (14:00)
    ~Viruzz
    Jedno ciastko nie robi różnicy? Oj własnie że tę różnicę robi. Bo jesli tak kilka razy dziennie albo nawet w tygodniu będzie się szalało z jednym ciastkiem to mega gigantyczna otyłość gwarantowana.
    Są dwa wyjścia: albo nie jeść ciastek i być fit, albo jeść ciastka i ćwiczyć dużo dużo.
    Druga opcja ciekawsza ;]
  • 09.03.2010 (20:45)
    ~szalonka
    jeśli chcesz skusić się na ciacho to wyłacznie w postaci apetycznego przystojniaka.mojego ukochanego nie zamykam w lodówce,za to konsumuje kiedy chcę...i efekt jest taki że urodziłam 3 dzieci i nadal nie przekraczam 50 kilo.
  • ~Link sponsorowany
  • 09.03.2010 (19:49)
    ~rubinek
    ale głupawa reklama :D
    jeśli mógłbym coś doradzić nawiązując do powyższego to zaproponowałbym laksygen.
    utrata wagi byłaby większa , w o wiele krótszym czasie.
    a tak na poważnie to proponowałbym osobom chcącym zrzucić trochę nadmiaru ciała wizytę u dietetyka , w dużych miastach nie powinno być problemu ze znalezieniem jakiejś promocji w stylu "kilka wizyt gratis , jeśli tylko przyjdziesz do nas" , w mniejszych zachęcałbym do wizyty u lekarza. Tym bardziej że proponowane powyżej 8 kilo w dwa miesiące raczej nie jest obojętne dla zdrowia i takie efekty można osiągnąć poprzez usuwanie wody z organizmu a nie tkanki tłuszczowej, co jest raczej niezdrowym zabiegiem kosmetycznym a nie panaceum na nadmiar tu i ówdzie
  • 09.03.2010 (11:07)
    ~palczyk
    Witam
    ja długo się wzbraniałam ale w końcu zdecydowałam się na stosowanie suplementów. Koleżanka poradziła mi Adipesinę, jako produkt w 100% naturalny. Oczywiście oprócz suplementu dodałam trochę ruchu (biegam dwa-trzy w tygodniu). Co do diety to nie stosuję jakiejś drakońskiej, zwracam tylko uwagę by nie jeść tłusto i bardzo mało słodyczy (całkiem zrezygnować ze słodyczy nie daję radę). Tak czy owak udało mi się w dwa miesiące zgubić 8 kg (z 68 na 60) co uważam za bardzo dobry rezultat. Kupuję adipesinę w sklepie www.sanusmarket.pl, aktualnie jest tam promocja przy zakupie dwóch opakowań (starczają gdzieś na miesiąc).
  • 09.03.2010 (10:29)
    ~DIETETYK
    jesli osoba która chce rzucic zbędne kiloramy nie zmieni swojego sposobu życia nic z tego nie bedzie nawet jesli bedzie sie katowac przez 3 miesiące i schudnie to jesli potem wróci do swojego normalnego :dawnego: sposobu życia nic z tego nie bedzie po kilogramy powrócą nawet z nawiazką tzw efekt jojo moze niektórym sie to nie spodoba ale zmiana sposocu zycia juz na zawsze jest jedyną i skuteczną metodą na zdrowie i ładną sylwetkę oczywiscie nie mozemy zapomniec o cwiczeniach, drugą wazną sprawą w utracie kilogramów jest odpowiednie wyjscie z diety odchudzającej oznacza to ze w czasie odchudzania musimy ograniczyc spozycie kalori do ok 1200-1500 oraz zacząc cwiczyc jesli już schudniemy nie mozemy sie rzucac na wszystko co do tej pory było zakazane mozemy stopniowo zwiekszac ilosc spozytych kalori ale cwiczymy dalej potem np zamiast codzienie 3 rzy w tygodniu a na cistko mozemy sobie oczywiscie pozwolic ale niech to bedzie np w niedziele w cały tydzien jednak musimy cały czas kontrolowac to co jemy moze juz nie tak jak w czasie odchudzania ale jednak nie zapominajmy sie, jemy juz nie tyle zeby chudną ale nie az tyle zeby przytyc, pozdrawiam i polecam wszystkich walczocym z kilogramami ksiązke DIETA ALBO CUD BARDZO MĄNDRA KSIĄZKA O DIETACH PRAWDACH I MITACH W ODCHUDZANIU POZDRAWIM WSZYSTKICH