Ach, te kurzajki!

Tworzą się na skutek zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego. Rzadko się zdarza, by same znikły!

Pani Anna przyszła do mnie z powodu dużej, bolesnej brodawki na stopie.

Reklama

- Myślałam, że to odcisk. Postanowiłam go wyciąć, ale skóra zaczęła mocno krwawić - opowiadała pacjentka. Obejrzałam dokładnie jej stopę i dłonie.

- To nie odcisk, lecz brodawka, tzw. kurzajka. Ponieważ próbowała pani sama pozbyć się jej, wirus przeniósł się również na dłonie. Są już na nich maleńkie kurzajki.

- Jak to: wirus? - zdziwiła się pacjentka.

- Wszystkie rodzaje brodawek wywołuje wirus brodawczaka ludzkiego (HPV).

- Ale gdzie ja mogłam to złapać?

- Możliwości zakażenia jest wiele, np. przez kontakt z zakażoną osobą, korzystanie ze wspólnego ręcznika czy przedmiotów domowych. A także na basenie, w szatni, saunie, solarium. Wszędzie, gdzie przewija się dużo osób. Sprzyja im rodzinna skłonność do "łapania" wirusów, młody wiek, częste urazy skóry na dłoniach. Niebezpieczne jest wycinanie skórek i pożyczanie przyborów do paznokci.

- Jak się pozbyć tych kurzajek? - spytała pani Anna.

- Bywa, że brodawki same znikają, ale trudno na to liczyć. Trzeba je usuwać. Nie tylko szpecą: mogą też być przyczyną innych kłopotów. Jeśli wyrosną w okolicy paznokcia, mogą unosić płytkę paznokciową, a to bardzo bolesne. Na stopach wnikają głęboko w skórę i powodują stan zapalny. Wbijają się w stopę jak gwoździe.

- Jak się je usuwa?

- Skuteczną metodą jest lapisowanie (patyczek lapisu można kupić w aptece). Można smarować brodawki płynem, żelem lub maścią z kwasem salicylowym, mlekowym lub z mocznikiem (kupuje się je bez recepty). Są też środki do stosowania w domu, ale dostępne tylko na receptę. Proponuję pani usunięcie brodawki na stopie przez zamrażanie lub łyżeczkowanie. Wcześniej jednak należy tę zmianę zmiękczyć za pomocą maści salicylowej. Już wypisuję na nią receptę. Proszę posmarować maścią kurzajkę i zakleić to miejsce plastrem bez opatrunku. I następnego dnia przyjść na zabieg. Brodawki usuwa się też metodą elektrokoagulacji (przy użyciu prądu). Jeśli te metody zawiodą, do kurzajki wstrzykuje się bleomycynę (antybiotyk). Warto dodać, że w czasie jednej wizyty likwiduje się 1-2 brodawki. Z nieznanych bowiem przyczyn po pierwszym zabiegu pozostałe kurzajki znikają same. I nie są to żadne czary. Niektórzy uczeni przypuszczają, że dzieje się tak za sprawą nieznanej funkcji układu odpornościowego.

Doktor Magdalena Ciupińska, dermatolog

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: HPV | leczenie | dermatolog

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje