Afrodyzjaki na talerzu

Zaostrzają apetyt nie tylko na jedzenie, ale i na seks. Jest ich sporo, są łatwo dostępne.

Nazwą afrodyzjaki określa się produkty, potrawy, substancje, którym przypisuje się zdolność wzbudzania pożądania i zwiększanie libido, czyli możliwości seksualnych. Aktywizują one organy płciowe, a także... ożywiają serce, jednym słowem zwiększają ochotę na miłość.

Przyprawy

Reklama

Powodują przekrwienie narządów seksualnych, co sprawia, że mamy ciągle ochotę na seks. Ponadto przyspieszają trawienie i poprawiają krążenie (mocniej bije serce), dzięki czemu czujemy się lżejsi i pełni energii. Trzy najsilniejsze to imbir, kardamon i cynamon.

Imbir dobrze komponuje się z duszonymi warzywami, kaczką, wieprzowiną, kaszą jaglaną. Kardamon świetnie smakuje z kawą i czekoladą. Cynamon można dodawać do kawy, ryżu i deserów, np. szarlotki. Podniecająco działają też: lubczyk, bazylia, chili, żeń-szeń.

Owoce

One również wzmagają ochotę na miłość. Zjedzone na deser powodują przypływ energii. Najsilniej, również na wyobraźnię, działa banan. Najlepiej smakuje w polewie z czekolady, która dodatkowo poprawia nastrój, ponieważ pobudza organizm do wyzwalania serotoniny - hormonu szczęścia. Owoc ten zawiera również dużo potasu - pierwiastek ten poprawia siłę wszystkich mięśni.

Zaraz za nim jest avocado - kopalnia witamin A, B1, B2, C, E, H, K, PP. Jego miąższ wzmaga potencję oraz pobudza do poznawania nowych wrażeń. Co ciekawe, wykorzystuje się go w leczeniu impotencji i niepłodności. Avocado świetnie też wpływa na cerę i nastrój. Energii w sypialni dostarczają także melony, granaty, mango, morele i brzoskwinie, truskawki i czereśnie.

Warzywa

Powinny znaleźć się na talerzu miłosnej diety, bo wspaniale działają na seksapil kobiet i potencję mężczyzn. Chodzi o jarzyny szczególnie bogate w witaminy i mikroelementy. Są to: seler, por, bakłażan, korzeń pietruszki, kapary, sałata, szparagi, papryka, rzepa. Podobną moc mają grzyby, zwłaszcza smardze (pojawiają się w lasach, jako pierwsze, wczesną wiosną) i prawdziwki. Ich zalety można połączyć z mocą owoców morza.

Owoce morza


Są stosunkowo drogie i trzeba zjeść ich sporo. Ale przypisuje się im najsilniejsze działanie pobudzające. Mowa tu o małżach i ostrygach. Zawierają one bardzo duże ilości cynku, który zwiększa potencję seksualną, wzbudza pożądanie, głównie u mężczyzn.

Najskuteczniejsze, a zarazem najsmaczniejsze są z dodatkiem soku z cytryny, z octem winnym lub sosem tabasco. Za afrodyzjaki uważa się także krewetki, homary, ośmiornice oraz ryby: łososia, sandacza, pstrąga, węgorza, solę. Dobrą sławą cieszy się również kawior.

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: afrodyzjaki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje