Cały dzień dla... odporności

Nie dajmy się zwieść łagodnej dotąd zimie! Aura może nas jeszcze zaskoczyć, a wtedy... przydadzą się zawczasu zgromadzone siły obronne.

W chłodnych miesiącach roku, zwłaszcza zimą i wczesną wiosną, gdy organizm zdąży już wyzbyć się letnich zapasów witamin i minerałów, dobrze jest choć 2 razy w tygodniu poświęcić dzień na solidne wzmocnienie układu odporności. Niech to będzie jego święto! Odpowiednio wybrane posiłki dostarczą nam składników pobudzających komórki obronne do pracy, a równocześnie hamujących rozwój drobnoustrojów. Zaś proste domowe zabiegi nauczą organizm przystosowywać się do zmiennej aury.

Reklama

O PORANKU: Śniadanie jak... superpaliwo

Jemy owsiankę na wodzie, z dodatkiem migdałów, orzechów laskowych i nasion słonecznika. To potężna dawka wit. E, która jest uznawana za jeden z najskuteczniejszych "napędzaczy" pracy układu odpornościowego (tzw. immunostymulator). Jeśli dodamy do niej maliny lub truskawki (mogą być mrożone), zapewnimy sobie pokaźną ilość tzw. antyoksydantów.

Lepiej nie zaczynajmy dnia od przetworów mlecznych (zwłaszcza prosto z lodówki) - mogą nas wychłodzić.

Robimy głębokie wdechy przy otwartym oknie: To skuteczny sposób, by "rozkręcić" układ odpornościowy przed wyjściem z domu.

W POŁUDNIE: Witaminowy, oczyszczający napój

Pijemy koktajl z warzyw kapustnych oraz cytrusów. Zaopatrzy nas w witaminę C zwiększającą produkcję komórek obronnych, ale także oczyści wątrobę z toksyn. To ważne dla naszej odporności! Im mniej w organie szkodliwych substancji, tym bardziej sprzyjające warunki do pracy układu immunologicznego. Przepis: 2 duże liście jarmużu pozbawiamy twardych łodyżek i przelewamy wrzątkiem, a następnie zimną wodą. Wrzucamy do blendera razem z obraną pomarańczą i 2 owocami kiwi. Miksujemy.

PO POŁUDNIU: Pikantny obiad pełen dobrych bakterii

Jemy zupę z dodatkiem imbiru (najlepiej świeżego). To idealny sposób, by się rozgrzać i spowodować przekrwienie śluzówki w układzie pokarmowym i oddechowym, a przez to zwiększyć do niej dopływ komórek obronnych.

Sięgamy po kapustę kiszoną lub kiszone ogórki: Dodane do ryby lub mięsa są skarbnicą dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego. Powstają one naturalnie w procesie kiszenia warzyw. Potrafią zdziałać cuda dla naszej odporności! Przede wszystkim dlatego, że zajmują miejsce chorobotwórczym wirusom i bakteriom. Te ostatnie nie mają się gdzie osiedlić w organizmie i giną.

Próbujemy cykorii przyprawionej jogurtem lub kefirem - jest uznawana za naturalny synbiotyk, czyli miks dobrych bakterii i pożywki dla nich. Marchewka surowa starta i skropiona jogurtem zaopatrzy nas dodatkowo w beta-karoten. Organizm przetworzy go na wit. A chroniącą nabłonek dróg oddechowych.

Idziemy na popołudniowy spacer przegonić wirusy

Maszerując energicznie przez co najmniej 30 minut, powodujemy korzystne zmiany w układzie odporności i drogach oddechowych:

  • doprowadzamy tlen do komórek organizmu i pozwalamy, by jego cząsteczki dosłownie "wyciągnęły" elektrony z cząsteczek wirusów oraz bakterii, skutecznie je przy tym niszcząc;
  • hartujemy śluzówkę nosa i gardła oraz oskrzeli chłodnym powietrzem;
  • trenujemy ją w obronie przed atakującymi wirusami (których nie brak teraz na zewnątrz).


WIECZOREM: Wzmacniające zioła oraz hartująca kąpiel stóp

Pijemy napar z rumianku, który posiada silne właściwości immunostymulujące (udowodnione naukowo!), a do tego jest naturalnym antybiotykiem. Przepis: łyżkę suszonych kwiatów zalewamy szklanką wrzątku i pozostawiamy pod przykryciem na 10 min; odcedzamy. Możemy wypić 2 szklanki. Płuczemy gardło naparem z szałwii - wspaniale odkaża śluzówkę ze szkodliwych drobnoustrojów i odciąża miejscowe siły obronne. Przepis: 2 łyżki suszu zaparzamy w szklance wrzątku przez 10 min; odcedzamy.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje