Co jeść, by mieć zdrowe zęby?

Fluor jest czynnym składnikiem pasty do zębów, który chroni nasze zęby przed próchnicą i erozją szkliwa. Niegdyś w szkołach stosowano fluoryzację, dziś myje się zęby pastą z fluorem. Prof. Ewa Iwanicka-Grzegorek w trosce o zęby radzi zwrócić uwagę na to, co jemy.

Czym jest fluor i jakie ma działanie?

Reklama

Ewa Iwanicka-Grzegorek: Fluor w paście do zębów jest jej najważniejszym składnikiem aktywnym, czynnym. Działa profilaktycznie, czyli chroni zęby przed próchnicą i erozją szkliwa.

Czy fluor jest obowiązkowym składnikiem pasty do zębów?

- Tak. Moglibyśmy założyć, że stosujemy pastę bez fluoru, jednak w związku z tym mielibyśmy w niej tylko środki myjące, które usuwają płytkę bakteryjną, ale nie dają trwałej ochrony szkliwa.

Kiedyś w szkołach odbywała się fluoryzacja. Czy jest ona dalej praktykowana?

- Fluoryzacja polegała na płukaniu jamy ustnej roztworem fluorku sodu. Dziś na ogół się tego nie stosuje, jednak w przedszkolach i w niższych klasach szkoły podstawowej jest zwyczaj mycia zębów pastą z fluorem, np. po śniadaniu i pod koniec dnia. Wówczas, nawet jeśli ci zabiegani rodzice nie dopilnują, żeby dziecko umyło zęby w domu, w jakimś stopniu mamy zabezpieczone zęby tego dziecka.

Jaka powinna być dieta, żeby jak najmniej szkodzić zębom?

- Przede wszystkim powinna być zrównoważona, wzbogacona o minerały, o warzywa i owoce. Jednak trzeba uważać, bo owoce niosą ze sobą kwasowość. Oczywiście można by po każdym posiłku płukać jamę ustną wodą, która świetnie niweluje poziom pH, czyli bardzo szybko go wyrównuje. Ślina też go wyrównuje, ale na to potrzeba czasu, około pół godziny. Nasz zwyczaj jedzenia polega na niemalże stałym podjadaniu czy popijaniu słodkich napojów, które wytwarzają środowisko kwasowe. Nawet jeżeli nie dojdzie do próchnicy - bo powiedzmy, że bakterii próchnicotwórczych mamy bardzo mało - to środowisko kwasowe doprowadzi do erozji szkliwa, czyli ubytku niepróchnicowego pochodzenia. Dzisiejszy tryb życia wyznacza to, że musimy się chronić, a ta ochrona jest właśnie w paście do zębów z fluorem.

Zatem czego - oprócz słodzonych napojów - dla dobra zębów należy unikać w diecie?

- Wszystkich wysoko przetworzonych produktów, gdyż one zawierają w swoim składzie cukier. Również barwników, gdyż zawierają to, co obniża pH. Sięgajmy po zdrową żywność, mało przetworzoną. Lepiej zjeść marchewkę, niż szukać czegoś, w czego składzie będzie to warzywo. Najważniejsze, żeby pomiędzy posiłkami nie podjadać i nie popijać - zwłaszcza napojów energetyzujących czy dużych ilości kawy - chyba że wodę mineralną.

Czyli w zakazie podjadania chodzi nie tylko o to, że dodatkowe kalorie odłożą nam się w postaci tzw. boczków - chodzi też o troskę o zęby?

- Oczywiście, ponieważ nigdy ta jama ustna nie obroni się przed kwasowym atakiem na nasze szkliwo, jeżeli bez przerwy będzie atakowana czymś do jedzenia, do picia, co będzie stale obniżało to pH. Mała podaż fluoru, który chroni nasze szkliwo, nie da rady uzupełniać ubytków.

Zdaje się, że Eskimosi mają najbardziej zdrowe zęby, właśnie przez odpowiednią dietę, bogatą w ryby.

- Tak, ryby i tłuszcze, minerały i witaminy. Tam jest dieta właściwie zerocukrowa, nie ma węglowodanów. My, oprócz tego wszystkiego, jemy węglowodany ukryte - często bierzemy produkt, który w ogóle nie kojarzy się z cukrem, a np. w zupach, chipsach czy keczupach jest.

Z profesor Ewą Iwanicką-Grzegorek, adiunkt Katedry Stomatologii Zachowawczej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rozmawiała Paulina Persa.

Dowiedz się więcej na temat: ząb | jama ustna | higiena

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje