Dieta na lata - 20+

Co wolno dwudziestolatce, czterdziestolatce już niekoniecznie. Ale nie znaczy to, że nie mają równych szans. O czym mowa? O zgrabnej sylwetce. Może ją mieć każda z nas. Co jeść, a czego unikać, gdy masz 20 lat? Radzą: internista, dietetyk, psycholog.

20+
Studiujesz, pracujesz, weekendy spędzasz ze znajomymi. Jadasz głównie na mieście: kanapki, sałatki, czasem chińszczyzna, kebab, pizza. W twoim wieku organizm szybko i sprawnie zamienia substancje odżywcze w energię, której właśnie teraz potrzebujesz najwięcej. Twoja norma? Około 2000-2300 kcal na dzień, w zależności od tego, jak dużo się ruszasz. Ale nie łudź się, że nie grozi ci nadwaga. Według statystyk ma ją około 13 proc. kobiet przed 30. rokiem życia. Czego twój organizm potrzebuje teraz najbardziej, a co może mu zaszkodzić?

Reklama

Śniadanie
Odchudzasz się i nic rano nie jesz? W ciągu dnia i tak nadrobisz braki, bo twoje ciało będzie się domagało pominiętych kalorii. - Wygłodzony organizm dostaje sygnał do robienia zapasów. Obiad i kolacja zostają od razu przerobione na tłuszcz, który u młodych kobiet odkłada się głównie w udach i na biodrach - tłumaczy Agata Lewandowska, dietetyczka prowadząca w Warszawie warsztaty psychologiczno-dietetyczne "Równowaga".
Chcesz utrzymać sylwetkę? Kup na zapas kilka opakowań płatków owsianych. Badacze z amerykańskiego National Heart, Lung and Blood Institute przez dziesięć lat obserwowali śniadaniowe zwyczaje ponad dwóch tysięcy młodych kobiet. Dziewczyny, które co najmniej trzy razy w tygodniu jadły owsiankę, po dekadzie ważyły o kilka kilogramów mniej od swoich rówieśniczek, które wolały kanapki i naleśniki.

- Złożone węglowodany z owsianki wolno podnoszą poziom glukozy we krwi, dzięki czemu później robimy się głodne. A przede wszystkim od samego rana dostarczają mózgowi paliwa do pracy - mówi Agata Lewandowska.

Dowiedz się więcej na temat: 20 lat | psycholog | organizm | dieta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje