Eliksir seniorów - witamina E

Choć jest w wielu pokarmach, brakuje jej co piątej osobie! To fatalnie, bo gra ważną rolę w budowaniu odporności.

Jeszcze do niedawna sądzono, że witamina E jest ważna głównie dla przyszłych rodziców, bo wspiera płodność zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Dziś wiemy, że potrzebują jej wszyscy.

Reklama

Na niedobory są narażone głównie osoby w starszym wieku (wtedy jej wchłanianie jest gorsze), cierpiące na choroby układu pokarmowego, łączące się z pogorszeniem trawienia tłuszczy (np. problemy z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym czy trzustką).

Uwaga: braki zagrażają też paniom stosującym diety! Zwykle podstawowym elementem kuracji odchudzających jest wykreślenie z jadłospisu potraw tłustych i mącznych. Tymczasem witamina E, jako występująca w tłuszczach, w takim menu jest prawie nieobecna. A nawet, jeśli jest jej trochę (np. w niektórych warzywach), by mogła zostać przyswojona przez organizm, potrzebuje obecności tłuszczu. Dlatego, nawet walcząc z nadwagą, musimy w codziennym planie żywieniowym zaplanować przynajmniej dwie łyżki oleju lub oliwy.

Witamina E wiele potrafi. Bierze udział w produkcji substancji, które zapobiegają zlepianiu się płytek krwi, a więc przeciwdziała powstawaniu zakrzepów. W ten sposób chroni nas nie tylko przed rozwojem zakrzepicy, ale też przed udarem mózgu - udary niedokrwienne powstają wskutek zatkania przez skrzepliny naczyń krwionośnych w głowie. To przeciwzakrzepowe działanie jest ważne dla serca: utrzymuje naczynie krwionośne w dobrym stanie, hamuje rozwój miażdżycy, zmniejsza ryzyko zawału.

Ale to nie wszystko: witamina E bierze udział w produkcji czerwonych krwinek, więc chroni nas przed anemią. Wspomaga pracę mięśni: bez niej są mniej wydolne, a impulsy nerwowe są gorzej przekazywane w organizmie. Zmniejsza ryzyko rozwoju niektórych nowotworów. Chodzi głównie o te wątroby i prostaty. Jej działanie jest tak silne, że ryzyko to maleje nawet u osób, które mają rodzinne obciążenie rakiem wątroby. Obniża zagrożenie rakiem prostaty u palaczy - a wiadomo, że oni zapadają częściej na wszystkie rodzaje nowotworów. Co więcej, witamina E pomaga leczyć te, które już się pojawiły, spowalniając ich wzrost. Działa w przypadku takich nowotworów, jak rak piersi, jelita grubego, wątroby i żołądka.

Dzięki jej działaniu wolniej rozwija się choroba Alzheimera i AMD. Chorzy przyjmujący suplementy z witaminą E, wolniej tracili pamięć i dłużej pozostawali samodzielni. Zawdzięczamy jej też lepsze funkcjonowanie wzroku. Wiadomo, że z wiekiem coraz częściej występuje niektóre choroby oczu, np. zwyrodnienie plamki żółtej (AMD). Witamina E sprawia, że plamka żółta dłużej jest w dobrej kondycji.

Lepiej dostarczać sobie witaminy E z dietą, zamiast sięgać po suplementy. Z jedzeniem nie można tej witaminy przedawkować, natomiast w tabletkach jest to możliwe. Może to być wręcz niebezpieczne dla zdrowia. Na szczęście, aby doprowadzić do nadmiaru, trzeba by przez kilka miesięcy przyjmować dziennie dawki powyżej 1000 mg/dobę. Dzienne zapotrzebowanie na tę witaminę pokryje garść ziaren słonecznika, dyni lub migdałów.

Zdaniem eksperta

Agnieszka Piskała, dietetyk: Niedobór witaminy E można rozpoznać po tym, że ciągle czujemy się zmęczeni, jesteśmy podatni na infekcje, więc częściej chorujemy, skóra rogowacieje i starzeje się szybciej, włosy wypadają. Braki tej witaminy przyczyniają się też do pogarszania wzroku, dłuższego gojenia się ran, rozwoju anemii, problemów z kośćmi i stawami, gorszej kondycji zębów, mięśni oraz nerwów.

Gdzie jej szukać?

Kryje się głównie w pokarmach roślinnych, zwłaszcza oleistych, tłustych. Najwięcej witaminy E jest w: oleju słonecznikowym - 47 mg/ 100g, orzechach laskowych - 39 mg/ 100g, oleju rzepakowym - 27 mg/ 100g, nasionach słonecznika - 27 mg/ 100g, pestkach dyni - 26 mg/100g, migdałach - 24 mg/ 100g, oleju sojowym - 13 mg/ 100g, margarynie i maśle roślinnym - 9-27 mg/100 g.

Inne, mniej obfite źródła to: natka pietruszki, żółtka jaj, orzechy włoskie, papryka, szpinak, czarne jagody.

Mądrze wybierajmy oleje. Dla większości z nas to one są głównym źródłem witaminy E (jemy mało pestek i orzechów). By zaspokoić zapotrzebowanie na tę witaminę, kupujmy te tłoczone na zimno. Przemysłowe, tłoczone na ciepło, tracą ponad 75 proc. witaminy E. Oleje trzymajmy w chłodnym, ciemnym miejscu, inaczej witamina się utlenia.

Służy urodzie

Witamina E nosi nazwę witaminy młodości! Jest bowiem bardzo silnym przeciwutleniaczem, który opóźnia procesy starzenia się. Walczy z wolnymi rodnikami uszkadzającymi komórki skóry i niszczącymi kolagen, zapewniający jej jędrność i gładkość. Posiada także właściwości odżywcze, regenerujące i nawilżająco-natłuszczające. Dlatego dobry krem powinien zawsze zawierać dodatek witaminy E. Jej obecność zalecana jest zwłaszcza w pielęgnacji skóry trądzikowej, skłonnej do podrażnień, dotkniętej egzemą lub łuszczycą.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje