Jaki obiad zabrać do pracy?

Obiad najczęściej jadamy w pracy. Najlepiej przygotować go samodzielnie i nie stołować się codziennie na mieście - nie tylko w celu zaoszczędzenia pieniędzy, ale i w trosce o zdrowie. - Możemy przygotować to, na co mamy ochotę - mówi Karolina Szaciłło.

Karolina i Maciej Szaciłło, specjaliści od zdrowego stylu życia, w tym odżywiania, autorzy kilku poradników dietetycznych, w swojej najnowszej książce "Jedz i pracuj... nad własnym zdrowiem" przekonują, że "jedzenie nie może być tylko koniecznością, ani sprowadzać się tylko do przyjemności - powinno również sprzyjać naszemu zdrowiu". Jak zatem zachować odpowiednią równowagę i czy klucz tkwi w zastępowaniu pewnych produktów ich zdrowszymi odpowiednikami, a może w umiarze?

Reklama

- Jedzenie przede wszystkim powinno być przyjemne. Jeśli nie jest, jeśli zmuszamy się do czegoś, co jest zdrowe, ale w środku nie jesteśmy przekonani, zaburza to nasze trawienie. A złe trawienie to złe wchłanianie składników odżywczych. Możemy jeść najzdrowsze produkty, ale ich nie przyswajać - mówi Karolina Szaciłło i przekonuje, że w gamie zdrowych produktów warto poszukać tych, które nam smakują.

Jak to zrobić? - Białą, rafinowaną mąkę zastąpić dobrej jakości orkiszową czy gryczaną, biały cukier zastąpić całościami pokarmowymi np. melasą buraczaną czy słodem ryżowym. Włączyć przyprawy do gotowania. Kurkuma, kmin rzymski czy np. czarnuszka nie tylko dobrze smakują, ale mają właściwości prozdrowotne - wskazuje Szaciłło.

Choć w porze obiadowej większość ludzi jest w pracy, warto gotować sobie samemu. A powodów jest kilka.  - Po pierwsze, bo wiemy, co jemy, czyli dbamy o zdrowie. Kiedy gotujemy dla siebie to najczęściej używamy dobrej jakości produktów. Po drugie, bo możemy rzeczywiście ze zdrowych i dobrej jakości produktów przygotować to, na co mamy ochotę. Po trzecie, bo oszczędzamy. Jedzenie w restauracjach czy barach szybkiej obsługi jest droższe, a jeśli nawet jest tańsze to przygotowane z niezdrowych składników - wylicza Szaciłło.

Tym, którzy przyzwyczajeni są do jedzenia na mieście specjalistka radzi, by samodzielne gotowanie zacząć od przygotowywanie dań szybkich - czyli takich, których czas przygotowania będzie zajmował nie więcej niż 30 minut - i takich, które można łatwo zapakować do pracy.

- Kiedy sama pracowałam w korporacji najczęściej były to sałatki z roślinami strączkowymi, kaszą czy pełnoziarnistym lub bezglutenowym makaronem, kasza lub ryż z jakimś aromatycznym, warzywnym sosem etc. - wylicza Szaciłło.

Co ciekawe, Szaciłło w swojej książce proponuje przepisy z rożnych stron świata, jak np. włoska sałatka makaronowa z bobem lub groszkiem, francuska sałatka z zielonej soczewicy i warzyw, szybkie tajskie curry z ryżem czy chorba, algierski gulasz z soczewicy, ziemniaków i komosy ryżowej.

 - To nasz zdrowy twist, bo oryginalnie wykorzystuje się kuskus - zauważa ekspertka i podkreśla, że zarówno w jedzeniu, jak i w życiu najważniejsza jest równowaga.

 - Jeśli od czasu do czasu zjemy coś niezdrowego, ale z dobrym nastawieniem, nie powinno nam zaszkodzić - kwituje Szaciłło.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje