Jesteś na diecie? Na mieście zjedz sałatkę albo rybę

Dla osób będących na diecie jedzenie na mieście może być kłopotliwe. - Trzeba uprzedzić kelnera, że jest się na diecie - przekonuje Katarzyna Bosacka i proponuje wybrać sałatkę z oddzielnym sosem, grillowanego kurczaka, tuńczyka i warzywa albo rybę.

Jak przekonuje Katarzyna Bosacka, gospodyni m.in. programu "Wiem, co jem na diecie", jadanie na mieście, kiedy stosuje się dietę może być kłopotliwe, ale nie musi. Wystarczy z menu wybrać "mniejsze zło". I tak np. Bosacka sugeruje, żeby w restauracji zjeść sałatkę - wcześniej poprosić, żeby sos podano oddzielnie - np. z kurczakiem, grillowanym tuńczykiem i jajkiem oraz grillowanymi warzywami.

Reklama

Co ciekawe, Bosacka uważa, że wyjścia do restauracji - również dla osób przestrzegających diety - są doskonałą okazją do tego, żeby zjeść rybę.

 - Samemu nie zawsze chce nam się te ryby kupować, bo śmierdzą w torebce i nie zawsze wiemy, jak je przyrządzić. A kiedy idziemy do knajpy to ryba zawsze jest fajnie zrobiona - tłumaczy Bosacka.

Co więcej, Bosacka jest zdania, żeby w restauracji od razu uprzedzić kelnera, że jest się na diecie.

 - Wystarczy zapytać, co mi pan w tej sytuacji zaproponuje i absolutnie domagać się chociażby tego sosu oddzielnie obok sałatki - kwituje Bosacka.



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje