Mała czarna ujmie wagi!

Nie wyobrażasz sobie dnia bez filiżanki kawy? To może być całkiem zdrowy nałóg! Pita z umiarem pomoże schudnąć.

Napój znany jest głównie z tego, że świetnie rozbudza nas o poranku... Ale już mało kto wie, że wpływa także na naszą sylwetkę, i to na kilka sposobów. Pewnie zauważyłaś, że po wypiciu kawy nie chce ci się jeść? To dlatego, że znajdujące się w niej antyoksydanty poprawiają metabolizm glukozy. A gdy komórki są nakarmione, nie domagają się jedzenia.

Reklama

Tak działa przede wszystkim napój przygotowany z ziaren niepoddanych obróbce termicznej (tzw. kawa zielona). Z kolei zawarta w kawie kofeina poprawia krążenie w powierzchniowych warstwach skóry. W efekcie tkanka tłuszczowa jest lepiej ukrwiona, a komórki bardziej chętne do spalania tłuszczu. Zdaniem specjalistów, picie kawy może być doskonałym uzupełnieniem zbilansowanego planu dietetycznego (który uwzględnia także aktywność fizyczną). Ale uwaga! Jak we wszystkim, także i w piciu kawy należy zachować umiar. Napój może bowiem zakwaszać organizm (i sprzyjać uczuciu zmęczenia).

Spożywanie go w ilości większej, niż 2-3 filiżanki dziennie to także ryzyko... zaokrąglenia sylwetki. Może do niego dojść, ponieważ kofeina zwiększa wydzielanie hormonu kortyzolu, odpowiedzialnego m.in. za odkładanie się tkanki tłuszczowej w pasie. Nie powinnaś dostarczać sobie więcej, niż 300-400 mg kofeiny (filiżanka kawy rozpuszczalnej to ok. 95 mg tego składnika, a parzonej - ok. 125 mg).

Ważne dla każdej „kawoszki”, która chce schudnąć

Kawa w żadnym wypadku nie powinna zastępować nam śniadania! Wiadomo, że niejedzenie porannych posiłków sprzyja tyciu (jest uznawane za jeden z czynników ryzyka rozwoju nadwagi). Aby nie zmniejszała na nie apetytu, lepiej pić ją po jedzeniu (a nie - przed).

Natomiast jako pierwszy posiłek zalecane są produkty zbożowe z pełnego ziarna, np. z dodatkiem owoców. Gdy połączymy siły zawartego w nich błonnika i pochodzącej z kawy kofeiny, kuracja odchudzająca nabierze tempa.

W południe dozwolony jest bardziej mieszany jadłospis, np. porcja mięsa lub ryby, ryż, kasza, makaron, ale zawsze z dużą ilością zawierających błonnik warzyw. Filiżanka kawy po obiedzie, ok. godz. 15-16 ,może okazać się "strzałem w dziesiątkę" - łatwiej opanujemy chęć na słodkie, która z reguły o tej porze się pojawia. Później lepiej już nie pijmy kawy! O właściwy metabolizm niech zadba niepóźna, lekkostrawna kolacja z pikantnymi przyprawami i dużą ilością warzyw.

Sposób na jeszcze mniej kilogramów: kawowa kuracja plus zdrowe posiłki

Muesli z owocami (składniki na dwie porcje): 10 dag zmielonych płatków owsianych, 2 łyżki stołowe nasion słonecznika, 20 dag suszonych moreli lub śliwek, 1/2 szklanki niskotłuszczowego jogurtu naturalnego, 1 łyżka mleka, 2 łyżki płynnego miodu naturalnego

1. Nasiona słonecznika upraż na suchej patelni na złoty kolor, szybko zdejmij i ostudź na płaskim talerzu. Suszone owoce zalej niewielką ilością gorącej wody, odstaw, żeby zrobiły się miękkie.

2. Jogurt naturalny wymieszaj z mlekiem i 1 łyżką miodu. Połącz z nasionami słonecznika i płatkami owsianymi. Osącz owoce i ułóż na wierzchu muesli. Całość polej pozostałą 1 łyżką miodu.

Czas przygotowania: ok. 20 minut Jedna porcja zawiera ok.: 220 kcal, 8 g białka, 8 g tłuszczu, 28 g węglowodanów.

Placuszki ryżowe i mizeria (składniki na dwie porcje): 5 dag ryżu, 15 dag cukinii, 2 żółtka,1 łyżka mąki pszennej, 2 łyżki oleju, 1/4 szklanki jogurtu naturalnego, 30 dag świeżego ogórka, kilka gałązek kopru, 2 łyżki białego octu winnego, 1 łyżeczka soku z cytryny, cukier, sól i mielony pieprz do smaku

1. Ryż ugotuj, przelej zimną wodą, odcedź.

2. Cukinię zetrzyj na grubej tarce. Wymieszaj z ryżem, żółtkami i mąką. Dopraw solą i pieprzem. Porcje masy kładź na rozgrzany olej, formując placuszki. Smaż na złoto.

3. Ogórek pokrój wzdłuż i posyp posiekanym koperkiem.

4. Z octu, oliwy, szczypty soli, pieprzu i cukru zrób sos. Polej plasterki ogórka. Placki polej dipem z jogurtu, soku z cytryny, soli i pieprzu.

Czas przygotowania: ok. 25 minut Jedna porcja zawiera ok.: 360 kcal, 9 g białka, 23 g tłuszczu, 29 g węglowodanów.

Pikantny omlet (składniki na dwie porcje): 4 jajka, 10-15 dag brokułów, garść młodego szpinaku, 10 dag boćwiny, 2 ząbki czosnku, 1 strąk papryki chili, 1 łyżeczka oliwy z oliwek, 4 łyżki sera ricotta, sól i mielony pieprz do smaku

1. Odetnij różyczki brokułów. Przebierz liście szpinaku. Boćwinę pokrój w kawałki. Paprykę oczyść z pestek i drobno pokrój.

2. Brokuły blanszuj w osolonej, wrzącej wodzie przez 4-5 minut. Na 2 min włóż szpinak i boćwinę. Warzywa wyjmij, osącz.

3. Jajka rozbełtaj. Czosnek posiekaj drobno.

4. Rozgrzej olej w wysokiej patelni. Wrzuć czosnek, brokuły i chili, smaż ok. 2 min, wlej jajka. Po 10 min dodaj ricottę, szpinak i boćwinę. Dosmaż (ok. 5 min).

Czas przygotowania: ok. 25 minut Jedna porcja zawiera ok.: 270 kcal, 20 g białka, 19 g tłuszczu, 4 g węglowodanów.

Anna Skoczeń



Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje