Mało, chudo, kolorowo

Nie tyj, unikaj tłuszczów zwierzęcych, zjadaj codziennie pół kilograma owoców i warzyw oraz dwa razy w tygodniu morską rybę. Taka dieta obniża ryzyko zawału serca nawet o 70 proc.

Chcesz mieć serce jak dzwon do późnej starości? Zadbaj o nie już teraz. Zmieniając nawyki żywieniowe, możesz zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania na miażdżycę. Złogi cholesterolu odkładają się na wewnętrznych ścianach naczyń jak kamień w czajniku, prowadząc do ich zatkania, a to oznacza zawał.

Reklama

Jeśli myślisz, że ten problem dotyczy wyłącznie staruszków, jesteś w błędzie. Co piąty zgon z powodu chorób układu krążenia (umiera na nie co drugi Polak) dotyczy osób poniżej 65. roku życia. Zawał u 30-latki to wcale nie rzadkość! W Polsce na zawał umiera dwa razy więcej młodych ludzi niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Powody? Fatalna dieta, papierosy i brak ruchu. To równia pochyła ku zawałowi serca za 10, 20 lat. Wcześniej może być przystanek pod nazwą: nadciśnienie, kłopoty z pamięcią, u mężczyzn impotencja. Nie wpadaj w panikę, teraz masz jeszcze czas, by zawrócić z tej drogi. Podpowiadamy ci, jak to zrobić.

Im mniej, tym lepiej

Otyłość to poważne obciążenie dla serca. Otyli żyją o 10-12 lat krócej niż ludzie o prawidłowej wadze ciała. Aż trzy razy częściej niż szczupli mają problem z nadmiarem cholesterolu we krwi. Obniżenie wagi o 10 proc. w ciągu pół roku zmniejsza ryzyko zawału serca aż o 20 proc. Wniosek? Zamiast jeść, zacznij się odżywiać. Oblicz swoje BMI (body mass index), dzieląc masę ciała w kilogramach przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. Wynik powyżej 25 to nadwaga, powyżej 30 to otyłość, a powyżej 40 - otyłość olbrzymia.

Musisz mieć świadomość, że tempo metabolizmu obniża się już po 21. roku życia. Dlatego z wiekiem coraz trudniej utrzymać wagę w ryzach. Choć jesz tyle samo co zwykle, to tyjesz. Nie gub talii! Gromadzenie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha niedobrze wróży na przyszłość. Zmierz obwód brzucha na wysokości pępka. Jeśli przekracza 88 cm (u mężczyzn 102 cm) prawdopodobnie cierpisz na otyłość typu brzusznego, która znacznie zwiększa ryzyko chorób serca i naczyń oraz zaburzeń hormonalnych.

Na gromadzenie się tłuszczu w jamie brzusznej mają wpływ predyspozycje genetyczne, ale także palenie papierosów, stres i dieta bogata w tłuszcze zwierzęce. Ale jeśli się odchudzać, to tylko z głową. Waga nie powinna spadać szybciej niż pół kilograma na tydzień. Gwałtowne wahania są niebezpieczne. Kobieta, która trzy lub więcej razy w ciągu swojego życia zrzuciła i nabrała 5 kg, ma znacznie niższy poziom HDL - dobrego cholesterolu, który chroni serce - i znacznie wyższe ryzyko zawału niż osoba o stałej wadze.

Dowiedz się więcej na temat: ciśnienie | tłuszcz | dieta | zawał | kwasy | otyłość | serce | owoców | omega | ryzyko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje