Najlepsza dieta? Dla każdego inna

Nie możesz wybrać najlepszej diety? Nic dziwnego. Izraelscy naukowcy odkryli właśnie, że najlepsza dieta jest... dla każdego inna. Wszystko dlatego, że organizm każdego z nas na te same rodzaje pożywienia reaguje indywidualnie. Potwierdziły to wyniki badań poziomu cukru, opublikowane przez naukowców z Weizmann Institute of Science na łamach czasopisma "Cell". Ich zdaniem, opracowany przez nich algorytm pomoże nam w przyszłości dobrać to, co jest dla nas dobre.

Eran Segal i Eran Elinav z Weizmann Institute of Science w Izraelu przeanalizowali wyniki badań 800 osób, u których przez tydzień rejestrowali między innymi wszelkie posiłki (i wypróżnienia), poziom glukozy we krwi, a z pomocą specjalnej aplikacji do smartfonów także tryb życia, w tym czas snu. Dodatkowo jeszcze badano indeks masy ciała (BMI), parametry krwi, zaś na podstawie próbek kału analizowano florę bakteryjną układu pokarmowego.

Okazało się, że choć prawdziwe były pewne spodziewane prawidłowości, choćby zależność BMI od przeciętnego poziomu glukozy we krwi po posiłkach, to jednak reakcje różnych osób na nawet podobne posiłki bardzo istotnie się różniły. Zdaniem Izraelczyków mogą o tym decydować nie tylko geny, ale także - nie doceniana do tej pory - flora bakteryjna naszego układu pokarmowego.

Reklama

Schemat "algorytmu dietetycznego" opracowanego przez naukowców z Izraela /Zeevi and Korem et al./Cell 2015 /materiały prasowe Dlatego właśnie uważają, że stosowany do klasyfikowania żywności na podstawie wywoływanego przez nią skoku poziomu glukozy we krwi tak zwany indeks glikemiczny jest dla każdej osoby nieco inny i w związku z tym nie może być traktowany jako podstawa dla indywidualnych wskazówek dietetycznych.

Większość wskazówek dotyczących diety próbujemy opierać na parametrach, co do których nie zdajemy sobie sprawy, że nie są w pełni uniwersalne, podkreśla Segal. Elinav dodaje zaś, że dopiero te badania, przeprowadzone na bardzo dużej grupie ludzi, wskazują na ile niedokładne były dotychczasowe ustalenia. Jego zdaniem dopiero podejście oparte na wynikach indywidualnych badań pozwoli ustalić dietę, która konkretnej osobie pozwoli utrzymać poziom cukru po kontrolą i co za tym idzie, lepiej zadbać o swoje zdrowie.

Badacze zwracają uwagę na przykład uczestniczącej w ich badaniach otyłej kobiety w średnim wieku, w stanie przedcukrzycowym, która mimo starań, nie była w stanie z pomocą diety swoich problemów opanować. Dopiero dokładniejsza analiza pokazała, że w istocie jej stan pogarszały "zdrowe" diety, których starała się przestrzegać. Wszystko dlatego, że do niekontrolowanego wzrostu poziomu glukozy we krwi prowadziło u niej spożycie... pomidorów. Dopiero zastąpienie ich innymi produktami okazało się rzeczywiście zdrowe.

 - Po analizie naszych wyników dochodzimy do wniosku, że w myśleniu o przyczynach epidemii otyłości i zwiększenia ryzyka cukrzycy popełniamy jakiś zasadniczy błąd - dodaje Segal - Wydaje nam się, że wiemy, jak z nimi walczyć, tylko ludzie nie mają dość siły, by słuchać naszych rad. Tymczasem, być może oni nawet stosują się do naszych wskazówek, tyle że te wskazówki są po prostu błędne.

Na podstawie zebranych danych, miedzy innymi badań flory bakteryjnej układu pokarmowego poszczególnych uczestników eksperymentu opracowano algorytm, który z dużą dokładnością potrafi przewidzieć reakcję organizmu, wzrost poziomu glukozy we krwi, w odpowiedzi na różne pokarmy. To wstęp do spersonalizowanego systemu wskazówek dietetycznych, z którego być może już wkrótce wszyscy będziemy korzystać.




Informacja własna

RMF24.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje