Reklama

Naturalne kuracje na ból

Twój maluch cierpi, a ty nie wiesz, jak mu pomóc? Zastosuj jeden ze sprawdzonych sposobów naszych babć.

Zwykle jest tak: gdy dziecko narzeka na drapanie w gardle, sięgamy po jakiś preparat przeciwzapalny. Gdy boleśnie ząbkuje, smarujemy mu dziąsełka specjalnym żelem przeciwbólowym. Natomiast gdy malucha boli głowa lub ma lekko podwyższoną temperaturę, podajemy mu środek zbijający gorączkę...

Te sposoby niewątpliwie są skuteczne i łatwe (wystarczy tylko wyjąć lek z apteczki oraz zaaplikować dziecku). Co jednak zrobić w sytuacji, gdy nie mamy w domu potrzebnego specyfiku? Wtedy warto wypróbować któryś z naturalnych sposobów. Oto, co może pomóc maluchowi przy różnych rodzajach bólu.

Reklama

Okład z soli, gdy doskwiera ucho

Ból w okolicy małżowiny zwykle jest sygnałem zapalenia ucha. Może jednak świadczyć także o ząbkowaniu, anginie lub problemach z zatokami. Ulgę dziecku przyniesie przykładanie do ucha ciepłego okładu, np. z grubo mielonej soli.

Co zrobić:

Aby przygotować okład, podgrzej na suchej patelni 5-6 łyżek soli. Potem wsyp ją do bawełnianego woreczka, a ten zawiąż. Ciepły (ale nie gorący!) okład przyłóż do ucha dziecka i trzymaj, dopóki nie wystygnie.

Nasza rada:

Jeśli maluch skarży się na ból w okolicy ucha, lepiej nie wkładaj mu do przewodu słuchowego wacika nasączonego olejkiem kamforowym. Możesz w ten sposób zaszkodzić dziecku.

Syrop z buraka, gdy drapie w gardle

Najczęściej ból gardła u dzieci pojawia się na skutek infekcji albo po tym, jak zgrzany maluch wypije bardzo zimny napój lub zje lody. Tego rodzaju dolegliwości złagodzi syrop z buraka. Działa przeciwzapalnie i wykrztuśnie.

Co zrobić:

3 duże buraki umyj (nie obieraj ich), obetnij ogonki i łodygi. Od strony korzenia wytnij duże otwory, napełnij je cukrem, a następnie wstaw buraki do piekarnika. Piecz je, aż zmiękną, a w otworach pojawi się syrop. Gdy ostygnie, podawaj dziecku po 6. miesiącu łyżeczkę dziennie, starszemu - 2-3 razy dziennie.

Nasza rada:

Zachęcaj malca do picia dużej ilości letnich płynów. Nawilżają one śluzówkę i przepłukują gardło, usuwając bakterie.

Termofor, gdy jest napięty brzuszek

Układ pokarmowy dziecka nie jest w pełni dojrzały, dlatego maluchy często miewają bóle brzuszka. Przyczyny dolegliwości są różne, np. niestrawność spowodowana włączeniem do menu malca nowego produktu. W takiej sytuacji pomaga ciepły okład - rozluźnia napięte mięśnie, dzięki czemu ich skurcze są mniej bolesne.

Co zrobić:

Napełnij termofor gorącą wodą (o temperaturze maksymalnie 60°C) do połowy pojemności. Po nalaniu ułóż termofor płasko, żeby się odpowietrzył, i w tej pozycji zakręć korek. Sprawdź, czy woda nie wycieka. Umieść termofor w pokrowcu albo owiń ręcznikiem (by maluch się nie oparzył). Przyłóż dziecku do brzuszka na około 15-20 minut.

Nasza rada:

Nie kładź termoforu na goły brzuszek, bo maluch może się poparzyć.

Plastry ziemniaka, gdy boli głowa

U niemowląt ból głowy najczęściej pojawia się przy zapaleniu ucha, przeziębieniu lub ząbkowaniu. U nieco starszych dzieci może być wynikiem m.in. nadmiaru wrażeń, bólu zęba, problemów ze wzrokiem lub zatokami. Aby złagodzić ból, połóż malucha do łóżka i przygotuj mu zimny okład, np. z surowego ziemniaka.

Co zrobić:

Pokrój ziemniak w niezbyt grube plastry. Połóż je na skroniach dziecka na 20-30 minut. W tym czasie uchyl w jego pokoju okna (niedotlenienie nasila bóle głowy) i zasuń zasłony. Zadbaj też, aby w mieszkaniu było cicho i maluch mógł zasnąć.

Nasza rada:

Nie wcieraj w skronie dziecka maści rozgrzewających i olejków eterycznych, bo mogą podrażniać drogi oddechowe.

Zimna marchew, gdy dziecko ząbkuje

W okresie wyrzynania się mleczaków dziecko zwykle jest marudne i się ślini. Najbardziej jednak wtedy daje mu się we znaki ból i swędzenie dziąseł. Gdy są one rozpulchnione, maluszkowi ulgę przyniesie gryzienie czegoś, co jest twarde i chłodne. W tej roli świetna sprawdza się marchewka.

Co zrobić:

Marchew umyj, obierz i pokrój na słupki. Włóż na kilkanaście minut do lodówki, ale nie do zamrażarki, bo malec może odmrozić sobie rączkę lub uszkodzić śluzówkę. Gdy marchewka się schłodzi, podaj ją dziecku.

Nasza rada:

Podczas gryzienia marchewki nawet na chwilę nie zostawiaj dziecka samego. Maluch może niechcący odgryźć jej kawałek i się zadławić.

Konsultacja: lek. med. Barbara Gierowska-Bogusz, pediatra z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Tekst: Iwona Jankowska


Mam dziecko
Dowiedz się więcej na temat: sposoby | rady | zdrowie | dziecko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy