Nie sypiamy nago...

Połowa osób po trzydziestce ma problemy ze snem. Jednocześnie tylko co dziesiąty Polak uważa, że sen wpływa na zdrowie.

Żyjemy w ogromnym pośpiechu, stopniowo skracając czas przeznaczony na sen i wypoczynek do absolutnego minimum. W rezultacie - płacimy za to wysoką cenę. Jesteśmy znerwicowani i szybko się męczymy. Źle i zbyt krótko...

Reklama

Autorzy raportu pt. "Jak śpią Polacy", podsumowującego badanie przeprowadzonego na zlecenie firmy Lama Gold, podkreślają, że bezsenność może być już zaliczana do chorób cywilizacyjnych. Nie dość, że śpimy zbyt krótko (przeciętny Polak po trzydziestce śpi ok. 7 godzin na dobę, Amerykanin - ponad godzinę dłużej. ), to mamy niską świadomość leczniczej roli snu. - Badania potwierdzają nasze obawy, że śpimy coraz mniej i choć zauważamy, że ma to wpływ na nasze codzienne życie, rzadko łączymy sen ze zdrowiem. Nadal myśląc o poprawie stanu zdrowia wskazujemy na sport czy dietę. Celem raportu, który zdecydowaliśmy się przygotować jest zwiększenie świadomości Polaków na temat zdrowego snu i czynników, które mogą wpływać na jakość coraz krótszego i gorszego snu. Chcemy zwrócić uwagę rodaków, że skoro już nie możemy lub nie chcemy spać tyle ile powinniśmy, zadbajmy o to by nasz sen był zdrowy.- uważa Ewa Smuszkiewicz Prezes Zarządu Lama Gold - producenta pościeli wełnianej. Niepokoi fakt, że ze spaniem jest u nas niestety... coraz gorzej. W 1996 r. na kłopoty ze snem narzekało 29 proc. Polaków, w 2000 roku - już 39 proc. Teraz wśród osób powyżej 30. roku życia, na problemy ze snem narzeka połowa badanych.
Zaobserwowano jeszcze jedną prawidłowość - problemy ze snem znacznie częściej dotyczą kobiet i nasilają się wraz z wiekiem (dotyczą aż 2/3 ankietowanych po siedemdziesiątce).

Co jeszcze powoduje naszą bezsenność? Oczywiście stres związany m. in. z nie najlepszą sytuacją materialną i trudności życiowe. Nie dosypia co czwarty z badanych. Nie wszyscy wiążą gorsze funkcjonowanie w ciągu dnia i obniżenie nastroju z faktem braku snu. Taką zależność dostrzega jedynie co trzeci badany po trzydziestce.

Pomagamy sobie lekami

Aby usnąć, bardzo często sięgamy po różnego rodzaju medykamenty - co najmniej raz w miesiącu korzysta z nich jeden na pięciu badanych. Wśród osób starszych (po 70. roku życia) jest ich już dwa razy tyle.

Specjaliści przestrzegają jednak przed nagminnym stosowaniem leków nasennych - podkreślają, że powinna im towarzyszyć higiena snu.

Co naszym zdaniem może poprawić jakość snu? Okazuje się, że Polacy najczęściej wskazują na regularne godziny snu. Jednak, zdaniem specjalisty zajmującego się tematyką zdrowego snu - dr Michała Skalskiego, chodzenie spać o stałej porze - paradoksalnie - może utrwalać bezsenność.

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | problemy | bezsenność | nago

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje