Nietypowe menu na stołach Portugalczyków

W portugalskiej kuchni rośnie popularność nietypowych dań i nietypowej diety, z regionów Azji. Do menu trafiły np. owady, głównie koniki pospolite . Eksperci twierdzą, że są one bardziej pożywne niż wołowina...

Azjatyckie trendy w portugalskiej kuchni przebijają się coraz bardziej. W promocję konsumpcji owadów angażują się szczególnie kucharze, powracający z podróży po Azji Południowo-Wschodniej, szczególnie Kambodży i Tajlandii.

Reklama

Eksperci przyznają, że pomimo rosnącej obecności dań z owadów w lokalach gastronomicznych, portugalscy klienci są do nich sceptycznie nastawieni. Wskazują jednak, że pod względem wartości odżywczych "robaki" są niekiedy bardziej wartościowsze niż powszechnie spożywane mięsa.

- Niewielu konsumentów wie, że konik pospolity ma w sobie więcej protein niż wołowina. Nisza owadów dla gastronomii to bardzo apetyczny rynek, który niestety wciąż nie został odpowiednio uregulowany pod względem prawnym - wyjaśnia Patricia Borges z Wyższej Szkoły Turystyki i Technologii w Leirii.

Borges jest jedną z osób promujących wykorzystanie owadów, jako składników potraw. Ekspertka organizuje na terenie portugalskich gmin kulinarne warsztaty z przyrządzania tych niecodziennych zwierząt. Za każdym razem przypomina o konsumpcyjnych walorach owadów...

- Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) zaleca spożycie owadów, jako rozwiązanie dla dużej części problemów świata cierpiącego na głód i niedożywienie. Zwierzęta te potrafią zamienić 2 kg pożywienia w 1 kg masy ciała. Tymczasem, aby uzyskać taki efekt w przypadku wołowiny potrzebne jest wykorzystanie aż 8 kg mięsa - tłumaczy Borges.

Ekspertka przypomina, że owady potrzebują do swojej hodowli mniejszej liczby wody i znacznie bardziej ograniczonego terenu niż bydło. Dodatkowo są mniejszymi trucicielami dla środowiska naturalnego.

Najczęściej stosowanymi przez zwolenników owadów w gastronomii są zwierzęta z rzędu karaczanów, a także dżdżownice, koniki pospolite oraz świerszcze.

- Dla osób nieprzekonanych do takich potraw dobrym początkiem powinny być smażone larwy drewnojada. Są one bardzo chrupiące i doskonałe, jako dodatek do piwa - wyjaśnia ekspertka.

Portugalska ekspertka zaleca smażenie owadów na oliwie z oliwek wraz z dodatkiem chili i papryki, i podawanie z sosem słodko-kwaśnym.

- Owady do celów gastronomicznych to produkty pochodzące ze specjalnych hodowli, gdzie są one odżywiane w sposób ekologiczny. Zazwyczaj są one sprzedawane żywe i jako takie trafiają do obróbki termicznej - dodała Borges.

Dania z "robaków" to póki, co potrawy nie na każdy żołądek i nie na każdą kieszeń. Jeden konik pospolity kosztuje średnio 22 centy, zaś kilogram larw drewnojada to wydatek rzędu 200 euro.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje