Nim skoczysz na głęboką wodę...

Zobaczyć koralową rafę, fotografować morskie zwierzęta, poczuć swobodę nieporównywalną z niczym innym. Choć nurkowanie ma smak romantycznej przygody, wymaga solidnych przygotowań. Nim skoczysz na głęboką wodę, koniecznie odwiedź lekarza.

Kurort nad Morzem Czerwonym. Ratownicy wyciągają z wody 40-letnią Polkę, która zasłabła podczas kursu nurkowania. Ma kłopoty z krążeniem, o czym wcześniej nie wiedziała. Przyjechała do Egiptu na typowe wczasy: leżenie na plaży plus rozrywki.

Reklama

Jednego dnia wycieczka pod piramidy, drugiego nauka nurkowania.

Nie miała pojęcia, że przed kursem powinna przejść badania. Nic groźnego się nie stało, ale można nabrać przekonania, że nurkowanie to sport dla silnych osób. Czytaj: nie dla kobiet.
Nic bardziej błędnego, bo właśnie one coraz częściej odkrywają wielki błękit. - Na Zachodzie już 35-40 proc. uczestników kursów nurkowych to kobiety. U nas stanowią nawet połowę grup dla początkujących - mówi Robert Borzymek z centrum nurkowego Underwater.pl w Warszawie.
Przeważają 30-latki, ale są też panie po pięćdziesiątce. - Świetnie sobie radzą, do tego sportu trzeba się tylko dobrze przygotować - przekonuje instruktor. A z tym nurkowi debiutanci mają czasem kłopot. Zwłaszcza jeśli po raz pierwszy chcą zanurkować podczas wakacji w ciepłych krajach.
- Niektóre osoby zapisują się na kurs bez podstawowej wiedzy o tym sporcie i o przeciwwskazaniach do jego uprawiania. Sądzą, że nauczą się wszystkiego na miejscu od instruktora - zauważa dr Joanna Peradzyńska, specjalista medycyny morskiej, która nurkuje od dwunastu lat. - Ale to nie jest sport jak wszystkie inne: pod wodą, gdzie panuje wyższe ciśnienie, organizm człowieka nie zachowuje się tak samo jak na lądzie. Z tego powodu przed wyjazdem trzeba koniecznie pójść do lekarza - mówi dr Peradzyńska. Dokument o braku przeciwwskazań do nurkowania może wydać każdy lekarz, jednak instruktorzy zalecają, by przebadać się u tych ze specjalnym certyfikatem.

Ich listę znajdziesz na stronie Komisji Działalności Podwodnej (www.kdp-pttk.org.pl). Zaświadczenie przyda się, jeśli chcesz się zapisać na kurs prowadzony przez polskich instruktorów w kraju albo w egzotycznych kurortach. Bazy nurkowe bez polskiej obsługi wymagają tylko oświadczenia, że stan zdrowia pozwala na uprawianie tego sportu. Tym bardziej warto sprawdzić, czy coś nam nie dolega.

Syrena z zaświadczeniem

Dobra wiadomość: w nurkowaniu nie ma ograniczeń wiekowych. Kurs może zrobić każdy dorosły (lub dziecko od 10. roku życia), także niepełnosprawny - i poświęcać się swej pasji przez wiele lat.

Znana reżyser i fotograf Leni Riefensthal nauczyła się nurkować po siedemdziesiątce! Ale miała dobrą kondycję, a to podstawowy warunek, by nie narazić się na niewydolność krążenia czy wręcz zawał serca. Tymczasem coraz częściej nurkować chcą osoby, które są w grupie ryzyka, bo: pracują za biurkiem, nie ćwiczą, palą papierosy, mają podwyższony cholesterol, nadciśnienie czy nadwagę.

- Dlatego ci, którzy prowadzą taki tryb życia, oraz osoby po czterdziestce powinny zrobić tzw. wysiłkowe EKG. Pokaże ono, jak serce pracuje podczas ćwiczeń, czy są zaburzenia rytmu lub objawy niedokrwienia - mówi dr Peradzyńska. U wszystkich trzeba sprawdzić ciśnienie krwi (nie powinno być wyższe niż 140/90), poziom całkowitego cholesterolu (norma to 200 jednostek), zrobić rentgen klatki piersiowej oraz podstawowe badania krwi i moczu. Bezwzględnym przeciwwskazaniem jest padaczka, niektóre wady serca i choroby płuc, ale już nie astma - pod warunkiem, że nie zaostrza się i jest pod kontrolą.

Dowiedz się więcej na temat: wody | ciśnienie | instruktor | bazy | Głęboka woda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje