Papowawirus związany z rakiem okrężnicy

O udziale rozpowszechnionego wirusa ludzkiego - tzw. papowawirusa, w rozwoju raka jelita grubego - donieśli badacze z USA na łamach pisma "Cancer Research".

Jak tłumaczą naukowcy z Temple University w Filadelfii, prowadzący badania pod kierunkiem prof. Kamela Khalili, na udział ludzkiego papowawirusa w rozwoju raka jelita grubego może wskazywać obecność genów i białek wirusowych w próbkach pobieranych od pacjentów z guzem jelita grubego.

Reklama

Zakażenia ludzkim papowawirusem (JC) dotyczą około 90 proc. ludzi. Zakażenie zachodzi zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie przez drogi oddechowe. U większości osób pozostaje w stanie utajonym, ale u osób z osłabionym układem odporności, np. u chorych na AIDS czy po chemioterapii, wirus ulega aktywacji i może być przyczyną postępującej wieloogniskowej leukoencefalopatii, degeneracyjnej choroby centralnego układu nerwowego. Wyniki badań sugerują, że JC może też brać udział w rozwoju guza mózgu.

Do analizy badacze pobierali próbki z guzów jelita grubego i zdrowe komórki z jelit pacjentów. Okazało się, że geny wirusa były obecne w 22 na 27 próbek pobranych z guzów, a obecność wirusowych białek - antygenu T i agnoproteiny zaobserwowano w 50 proc. próbek.

Wirus JC został odkryty prawie 50 lat temu, ale do tej pory badacze sądzili, że jest on aktywny jedynie w tkance nerwowej.

- Nam udało się zaobserwować, że wirus JC może być aktywny również w innych tkankach ludzkich, na przykład w jelitach - komentuje Khalili. Według niego, najnowsze badania wskazują też, że wirus JC może zakażać ludzi nie tylko przez układ oddechowy, ale np. drogą pokarmową - poprzez jedzenie i wodę. Ponowna infekcja tym wirusem w późniejszym okresie życia może się wiązać z przemieszczaniem go do różnych organów i tkanek.

- Nasze wyniki sugerują, że wirus JC może mieć udział nie tylko w rozwoju leukoencefalopatii, ale też w rozwoju procesu nowotworowego - podkreśla Khalili. Badacz przypomina też, że wcześniej innemu zespołowi badaczy udało się powiązać wirusa JC z dziecięcym guzem mózgu.

Obecnie naukowcy muszą odpowiedzieć na pytanie, czy obecność wirusa w próbkach raka okrężnicy nie jest czystym przypadkiem, a jeśli nie, to czy sam wirus inicjuje proces nowotworowy, czy jest tylko czynnikiem wspomagającym.

Według prof. Khalili, gdyby udało się udowodnić udział JC w rozwoju raka okrężnicy, miałoby to ogromne znaczenie z medycznego punktu widzenia. Można by na przykład opracować szczepionkę zapobiegającą temu nowotworowi.

W połowie listopada 2002 inny zespół badaczy amerykańskich donosił na łamach pisma "Lancet", że w rozwoju raka jelita grubego może też brać udział wirus cytomegalii, również bardzo rozpowszechniony i niegroźny dla osób z prawidłową odpornością.

Dowiedz się więcej na temat: naukowcy | badacze | wirus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje