Pięć prostych rad, jak zrzucić zbędne kilogramy

Kolejna dieta nie przyniosła efektów? Masz wątpliwości, czy zrzucenie nadprogramowych kilogramów w ogóle jest możliwe? Zdrowe odchudzanie często kojarzy się z niesmacznymi posiłkami i morderczymi treningami. Ale to wcale nie musi tak strasznie wyglądać?

Okresowe stosowanie diet nic nie daje, bo po zakończeniu kuracji często powraca się do dawnych przyzwyczajeń, co skutkuje - powrotem do dawnej wagi. Cała tajemnica tkwi w zmianie swojego nastawienia i modyfikacji trybu życia. Wystarczy wprowadzić kilka niewielkich zmian i nowych nawyków, a potem konsekwentnie się ich trzymać. Wymaga to siły woli, ale kiedy już stanie się rutyną - zobaczysz, jak dobrze wpływa to na twoje zdrowie.

Po pierwsze - zmniejsz kaloryczność posiłków

Reklama

Chodzi tu o ograniczanie, a nie o wykluczanie. Stosowanie diety niskoenergetycznej polega na zmniejszeniu dostarczanej z posiłkami energii do 1000-1500 kcal (ok. 4-6 MJ) na dobę. Pozwala to na stopniową redukcję masy ciała bez wywoływania niedoborów niezbędnych składników odżywczych. Z jadłospisu trzeba wyrzucić wszelkie przekąski, dania gotowe, słodycze, ciasta, desery, produkty tłuste i smażone.

Zastępuje się je owocami i warzywami, zwłaszcza tymi obfitującymi w błonnik pokarmowy, który oczyszcza układ pokarmowy, jednocześnie redukując uczucie głodu. Jeśli nie wiesz, co skreślić ze swojej diety, a co warto wprowadzić - poproś o pomoc dietetyka.

Po drugie - pij jak najwięcej wody

Fizjologicznie każdy z nas potrzebuje od 2 do 3 litrów wody dziennie. Odchudzając się, powinno się pić jej jeszcze więcej. Najlepiej, jeśli będzie to woda mineralna niegazowana, pita między posiłkami. Optymalne jest picie 8 szklanek wody dziennie. Nie pij w czasie posiłku, bo to powoduje wzdęcia - zrób to pół godziny wcześniej lub później. Miewasz czasami bóle głowy, trudności z koncentracją i czujesz ciągłe zmęczenie? To mogą być objawy odwodnienia.

Po trzecie - ruszaj się!

Mniej przyswajasz i więcej zużywasz - idealne połączenie dla odchudzających się. Ograniczając ilość spożytych kalorii mobilizujesz swój organizm do sięgnięcia do rezerw, czyli wykorzystania odłożonych kilogramów. Jeżeli jeszcze dodatkowo zużywasz energię podczas ćwiczeń, chudniesz szybciej, bo zapasy tkanki tłuszczowej spalane są intensywniej.

Aktywność fizyczna powoduje przyspieszenie metabolizmu i utrzymanie stabilnego poziomu glukozy we krwi, a to z kolei zapobiega napadom głodu. Podczas ćwiczeń wydzielają się hormony szczęścia, co znacznie poprawia samopoczucie.

Po czwarte - obowiązkowe śniadanie

Śniadanie jest podstawowym posiłkiem każdego dnia. Pozwala na "rozruch" układu pokarmowego i dostarcza energii na pierwsze kilka godzin dnia. Dietetycy zalecają, aby jeść obfite śniadania, najlepiej z dużą ilością owoców, warzyw, nabiału i produktów zbożowych. Nie wolno rezygnować ze śniadania! Przygotowanie i zjedzenie śniadania nie wymaga zbyt wiele czasu.

Wystarczy spróbować wstać kilka minut wcześniej, a to nie jest zbyt wielki wysiłek. Jeśli naprawdę rano nie mamy na nie czasu, można je przygotować dzień wcześniej i zjeść w domu, lub jeśli jest taka możliwość - zabrać do pracy i tam spokojnie zjeść zaraz po przyjściu.

Po piąte - nie podjadaj przed snem

Ostatni duży posiłek zjedz na co najmniej dwie godziny przed snem. W ten sposób dasz swojemu organizmowi czas na strawienie i przyswojenie posiłku. Taki późny posiłek szkodzi nie tylko układowi trawiennemu, ale ma wpływ na spokojny sen i na twoje libido. Jeśli mino wszystko odczuwasz potrzebę zjedzenia czegoś, możesz sobie pozwolić na niewielką (ale zdrową!) przekąskę.

Dowiedz się więcej na temat: kilogramy | diety | zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje