Pijącym kobietom grozi rak

Nawet wypijając jedną, dużą lampkę wina możemy przekroczyć dopuszczalny dzienny limit spożycia alkoholu.

Rząd brytyjski przeznaczył 10 mln funtów na akcję informacyjną skierowaną do kobiet, mającą na celu uświadomienie niebezpieczeństw związanych z nadmierną konsumpcją alkoholu i związane z nią zwiększone ryzyko zachorowań na raka.

Reklama

Dotychczas tego rodzaju akcje antyalkoholowe były skierowane przede wszystkim do młodzieży. Obecnie resort zdrowia w Wielkiej Brytanii chce trafić do grupy kobiet w średnim wieku, pracujących głównie w wolnych zawodach.

Z danych ministerstwa zdrowia wynika, że kobiety, które piją powyżej dopuszczalnego limitu, wynoszącego 14 jednostek alkoholu na tydzień, są o 50 proc. bardziej narażone na zachorowanie na raka niż kobiety nie przekraczające tej normy spożycia.

W ramach akcji reklamowej zaprezentowano plakat przedstawiający dwa kieliszki wina bez nóżek, ucharakteryzowane na kobiece piersi.

Wiceminister zdrowia Dawn Primarolo powiedziała prasie, że wiele kobiet spożywa za dużo alkoholu, ponieważ nie zdaje sobie sprawy ze złych skutków jego konsumpcji. Powodem zamieszania - jej zdaniem - jest rosnące spożycie wina i używanie dużych kieliszków.

Duża lampka wina może zawierać nawet do 3,5 jednostek alkoholu i przekracza dopuszczalny przez brytyjskie ministerstwo zdrowia dzienny limit spożycia.

Według danych organizacji Cancer Research w Wielkiej Brytanii rocznie na raka piersi umiera 2 tys. kobiet.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | wino

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje