Reklama

Post to nie dieta

Wczesna kolacja i późne śniadanie - to również forma postu, wskazuje prof. dr Andreas Michalsen. Powstrzymanie się od jedzenia przez 14-16 godzin to forma głodówki, do spróbowania której zachęca Michalsen.

Post, który występuje w wielu kulturach, w ostatnim czasie zyskał dużą popularność. Pojawiają się diety naśladujące post, wiele osób decyduje się również na bardzo restrykcyjne kuracje.

"Post jest dla człowieka czymś naturalnym i związanym z naszą ewolucją. Brak stałego dostępu do jedzenia był czymś normalnym - zależało to od tego, czy zbiory były obfite, czy nie, czy musieliśmy przetrwać ciężkie zimy. Zatem nasz organizm w jakimś sensie jest przystosowany do czasu niedoborów, bardziej niż do panującego dziś nawyku nieustannego jedzenia i przekąszania" - wyjaśnia Michalsen, ordynator Wydziału Medycyny Naturalnej w Szpitalu imienia Immanuela w Berlinie oraz profesor Klinicznej Medycyny Naturalnej w berlińskiej Charite, specjalista chorób wewnętrznych.

Reklama

Liczne badania pokazują, że jeśli dajemy naszemu ciału przez jakiś czas szansę na odpoczynek, przerwę w trawieniu kolejnego posiłku czy przekąski, to nasze organy, nasz system hormonalny lepiej funkcjonują.

Motywacją zwykle są względy estetyczne i chęć utraty zbędnej masy ciała. Jednak jak przekonuje prof. Michalsen - post to nie dieta. "O ile, w wyniku ograniczenia kalorii, efektem będzie spadek masy ciała, jest to efekt uboczny. Jeśli decydujemy się na taką drastyczną kurację, powinna się ona odbywać pod kontrolą lekarza i nie trwać dłużej niż 14 dni" - wyjaśnia.

Sposobem, aby bez większych wyrzeczeń skorzystać z dobroczynnych właściwości postu, jest post cykliczny. Jak tłumaczy ekspert, zasada jest niezwykle prosta, wystarczy zrezygnować z kolacji lub śniadania, tak, aby przez minimum 14 godzin nie spożywać żadnego pokarmu. Jeśli przeraża kogoś wizja przetrwania całego dnia bez jedzenia, można skorzystać z nocy - taki post dla leniwych. "Wczesna kolacja albo jej brak i późne śniadanie spożyte w okolicach południa, powodują, że właśnie udało nam się przejść szybki post" - zauważa.

Co się dzieje, kiedy naszemu organizmowi zabraknie paliwa w postaci jedzenia? Uruchamiane są rezerwy. Po pierwsze nasza przemiana materii nieco spowalnia. "Aby podtrzymywać ważne funkcje ciała, organizm uruchamia swoje rezerwy - najpierw glikogen w wątrobie, następnie tłuszcz w tkankach tłuszczowych - oraz w dużo mniejszym stopniu białko w mięśniach i tkankach łącznych" - wyjaśnia Michalsen.

Tę metodę krótkotrwałego czy też cyklicznego postu zbadał profesor gerontologii i biochemik Valter Longo. W doświadczeniu przeprowadzonym na szczurach, gryzonie jednego dnia mogły jeść ile chciały, kolejnego dnia poddane były głodówce - i tak na zmianę. Choć zwierzęta nie traciły na wadze, taki cykliczny post zapobiegał większości chorób cywilizacyjnych. (PAP Life)


PAP life
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy