Skuteczna antykoncepcja na urlopie

Radość z wakacji, napięcie związane z wyjazdem i nowy rytm dnia mogą wpływać na skuteczność metod zapobiegania ciąży. Podpowiadamy, co zrobić, by antykoncepcja nas nie zawiodła.

Wiele z nas zabezpieczając się przed niepożądaną ciążą, wybiera metody naturalne. Ginekolodzy nazywają je metodami okresowej abstynencji. Tymczasem to właśnie one są najbardziej zawodne w czasie wakacji. Niedoskonała może okazać się nawet antykoncepcja hormonalna.

Inny klimat i stres

Reklama

Napięcie, zmiana warunków atmosferycznych, przemęczenie, niewyspanie... Wszystkie te czynniki nie pozostają bez wpływu na nasz organizm. Mogą zaburzać cykl miesiączkowy i doprowadzić do nieprzewidzianej owulacji. A wówczas kalendarzyk małżeński, według którego wyliczamy dni płodne i niepłodne, staje się kompletnie bezużyteczny. Podobnie jak pomiar ciepłoty ciała. Bo przecież skok temperatury, który ma sygnalizować owulację, może być związany z zupełnie czym innym, np. stresem, zmianą klimatu czy silnymi emocjami. Łatwo zatem popełnić błąd. Nieskuteczna bywa również metoda polegająca na obserwacji śluzu szyjkowego, który w dni płodne powinien być śliski, rozciągliwy i przejrzysty, a w niepłodne - lepki, białawy i mętny. Na urlopie, łatwiej o infekcję, której objawem są upławy zamazujące wygląd śluzu.

Jak uniknąć kłopotów: Wyznaczenie dni płodnych i niepłodnych ułatwiają tzw. testery płodności, np. Bioself albo Persona. Codziennie mierzymy sobie nimi temperaturę i dodatkowo wpisujemy pierwszy dzień każdej miesiączki. Warto się w nie zaopatrzyć, bo łączą dwie metody kontrolowania płodności. Jednak najlepiej byłoby, gdybyśmy na czas wakacji antykoncepcję naturalną zastąpiły pigułką hormonalną. Ginekolodzy radzą, by rozpocząć przyjmowanie tabletek jeden cykl przed planowanym wyjazdem.

W ten sposób dajemy organizmowi czas na przyzwyczajenie się do działania hormonów podanych z zewnątrz. Dodatkowo warto używać prezerwatywy. Jej stosowanie jest zalecane, nie tyle jako ochrona przed nieplanowaną ciążą, ile przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Nie najlepszym pomysłem jest natomiast zamiana metod naturalnych na środki plemnikobójcze. W ich wypadku musimy bowiem liczyć się z dużą zawodnością. Szczególnie dotyczy to młodych kobiet, u których płodność jest wysoka.

Zmiana rytmu dnia

Wakacje to pora, kiedy można wreszcie wrzucić na luz. Długie leniuchowanie w łóżku, nieregularne jedzenie, zabawa do białego rana łatwo dezorganizują nasz codzienny rytm, w który zwykle wpisana jest pora przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych. Dlatego właśnie na urlopie najłatwiej zapomnieć o wzięciu pigułki. Punktualność jest niezwykle istotna zwłaszcza wówczas, gdy przyjmujemy pigułki z mniejszą zawartością hormonów (taka właśnie jest większość nowoczesnych preparatów). Można przyjąć zasadę: im mniejsza dawka, tym ważniejsze jest punktualne przyjmowanie. Przy pigułkach z mniejszą zawartością hormonów margines tolerancji biochemicznej w organizmie, czyli wahań poziomu hormonów we krwi, jest mniejszy.

Jak uniknąć kłopotów: Kiedy zdarzy się nam zapomnieć o połknięciu pigułki, a przesunięcie jest kilkugodzinne, właściwie nie mamy się czego obawiać. Jeśli np. zapomnimy wziąć późnym wieczorem i przyjmiemy ją rano, to antykoncepcja jest zachowana. Jeżeli jednak spóźnienie wynosi więcej niż 24 godziny, trzeba działać. Przede wszystkim musimy wziąć pigułkę, o której zapomniałyśmy oraz tę, którą należy połknąć zgodnie z planem. Dodatkowo przez tydzień stosujmy inne metody antykoncepcji, np. prezerwatywę.

Letnie zatrucia

Wyjazd nad morze, w góry czy w tropiki, to zawsze wyzwanie dla naszego układu pokarmowego. Posiłki spożywane w przydrożnych budkach, na plaży czy wprost na ulicy zawsze mogą skończyć się zatruciem, które nierzadko doprowadza do wymiotów lub silnej biegunki. W takiej sytuacji musimy brać pod uwagę, że pigułka może okazać się nieskuteczna. Ginekolodzy mówią wtedy o tzw. błędzie pigułki. Sytuacja jest szczególnie trudna, gdy silne wymioty wystąpiły w czasie trzech godzin od przyjęcia tabletki. Musimy wtedy podejść do sprawy tak, jakbyśmy tej pigułki nie przyjęły. Podobnie rzecz się ma z bardzo ciężką biegunką, która często się zdarza podczas egzotycznych wycieczek. Silne zatrucie zawsze może spowodować zaburzenie wchłaniania hormonów.

Jak uniknąć kłopotów: Gdy tylko uda nam się powstrzymać biegunkę lub wymioty, bierzemy dodatkową tabletkę. Do końca cyklu stosujemy zabezpieczenie uzupełniające, np. prezerwatywę i środki plemnikobójcze.

Kąpiele w morzu

Jeśli korzystamy z plastrów antykoncepcyjnych, latem istnieje ryzyko, że mogą się odkleić. Dlatego najlepiej umieszczać je w takich miejscach, w których nie są wyeksponowane, np. na pośladku. Przykryte spodenkami kąpielowymi nie są narażone na zetknięcie z piachem czy pyłem. Tymczasem, kiedy przykleimy je na odsłoniętą skórę, gdy się spocimy czy wykąpiemy, a potem położymy na piasku, wokół plastra pojawi się nieestetyczna ciemna obwódka. Gdy będziemy próbowały ją wyczyścić, możemy osłabić działanie antykoncepcyjne.

Jak uniknąć kłopotów: Producenci zapewniają, że jeśli 70 proc. plastra przylega do skóry, jego skuteczność jest nadal zachowana i nie ma powodu do niepokoju. Gdyby jednak większa powierzchnia uległa odklejeniu, trzeba plaster usunąć i w nowym miejscu przykleić kolejny. Mamy na to 24 godziny. Przez ten czas możemy czuć się bezpieczne.

Anna Lipska, konsultacja dr n. med. Grzegorz Południewski, ginekolog

Dowiedz się więcej na temat: antykoncepcja | zdrowie | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje