Znamiona: Jak je rozpoznać, kiedy usunąć

Jest ich wiele rodzajów. Każdy może wzbudzić nasz niepokój. A tak łatwo sprawdzić, czy mamy ku temu powody!

Naczyniaki u małych i dużych

Reklama

Mogą mieć postać czerwonawych plamek, pajączków, grudek zlokalizowanych w skórze lub w tkance podskórnej. Te łagodne zmiany mają niewyjaśnione do końca podłoże. Powstają w wyniku nieprawidłowego rozszerzenia naczyń krwionośnych.

Nawet u co 10. niemowlaka występują zmiany naczyniowe. Rzadko są widoczne tuż po urodzeniu, najczęściej pojawiają się później i szybko rosną, budząc niepokój rodziców. Nie zawsze słusznie, bo większość naczyniaków znika sama ok. 10. r. ż., pozostawiając tylko miniślad, np. w postaci przebarwienia. U dzieci zwykle występują naczyniaki płaskie (tzw. efekt plamy z wina) na twarzy lub karku i naczyniaki jamiste. To guzki na twarzy, owłosionej skórze głowy i w obrębie ust, które bledną po ucisku (tzw. znamię truskawkowe).

Zmiany takie trzeba pilnie obserwować i dbać, by nie doszło do ich zranienia. Powinien regularnie oglądać je pediatra lub dermatolog. Czasem zaleca się leki hamujące rozrost guzka i przyspieszające jego wchłanianie. Naczyniaki u dzieci usuwa się rzadko (np. chirurgicznie), tylko gdy utrudniają funkcjonowane (np. przez guzek na ustach dziecko z trudem je).

Osoby dorosłe często narzekają na pajączki, czyli naczyniaki gwiaździste. U kobiet pojawiają się często po porodzie, ale towarzyszą również schorzeniom wątroby. Na całym ciele mogą pojawić się naczyniaki starcze, czyli czerwonawe zmiany (stąd nazwa naczyniaki rubinowe) w kształcie kopułki lub lekkiego zgrubienia. Mają je już osoby po 30 r. ż., a ich przyczyną są m.in. fotostarzenie skóry oraz skłonności genetyczne. Zmiany usuwa się głównie ze względów estetycznych za pomocą laseroterapii, wymrażania lub elektrokoagulacji.

Łagodne guzki

Mogą mieć postać wybrzuszenia, grzybka lub zwisającej bladoróżowej grudki. Powstają z różnych warstw skóry. Często pojawiają się z wiekiem, możemy mieć do nich skłonności dziedziczne. Nie są złośliwe.

Brodawki łojotokowe to dość powszechne grudkowate i okrągłe narośla, najczęściej na twarzy lub plecach. Wbrew powszechnej opinii nie wywołuje ich wirus brodawczaka HPV. Przyczyny ich powstawania nie są do końca znane, ale przyjmuje się, że zmiany mogą być m.in. związane z zaburzeniami wytwarzania sebum (stąd nazwa brodawka łojotokowa). Zwykle nie wymagają usuwania, chyba że przeszkadzają nam ze względów estetycznych. Aby po zabiegu na buzi nie zostały blizny (lub były niemal niewidoczne), poleca się laseroterapię lub łyżeczkowanie.

Włókniaki to małe grudki zwisające jakby na szypułce, zlokalizowane pod pachami, na szyi oraz na brzuchu. Są to niegroźne przerosty skóry, które zaleca się usuwać, gdy znajdują się w miejscach drażnionych przez odzież. Najpopularniejsze metody to wymrażanie, elektrokoagulacja oraz laser.

Zmiany barwnikowe

Przyjmują różne formy - od maleńkich kropek, plamek, aż po wybrzuszenia o brodawkowatej powierzchni. Są związane z namnażaniem się komórek barwnikowych, czyli melanocytów. Mają charakter wrodzony lub powstają z czasem, np. pod wpływem słońca.

Pieprzyki to bardzo powszechne zmiany barwnikowe występujące w różnych odcieniach koloru brązowego, całkiem płaskie lub lekko wypukłe. Każdy z nas ma ich od kilku do kilkunastu. Pieprzyki to zwykle zmiany bezpieczne, ale to nie znaczy, że mamy je bagatelizować, ani tym bardziej próbować wybielać preparatami domowymi czy gotowymi. Wręcz przeciwnie! Trzeba je pilnie obserwować i raz w miesiącu oglądać całe ciało.

Gdy pieprzyki nagle zmieniają kolor, kształt, wielkość, trzeba je pokazać dermatologowi i to takiemu, który dysponuje dermatoskopem. To przyrząd za pomocą którego lekarz ocenia zmianę w dużym powiększeniu i może ocenić, czy jest ona łagodna czy nie. Zwracajmy uwagę na nowe zmiany na skórze, bo one najczęściej mogą rozwinąć się w czerniaka, czyli złośliwy nowotwór skóry. Na taką kontrolę najlepiej chodzić raz w roku, a w przypadku dużej liczby pieprzyków nawet co 6 miesięcy, zwłaszcza gdy mamy tendencję do ich powstawania.

Gdy zmiana wzbudzi podejrzenia specjalisty, zapewne zaleci jej usunięcie metodą chirurgiczną. Wycinek zawsze jest poddawany badaniu histopatologicznemu, aby prawidłowo ocenić rodzaj wyciętej zmiany.

Myszki to popularna nazwa wrodzonych znamion barwnikowych, zwykle sporych rozmiarów, o nierównej powierzchni i często z włoskami. Mogą one łatwo ulec zezłośliwieniu i dlatego często zaleca się je usuwać. Jest to zabieg niełatwy, szczególnie gdy myszka umiejscowiona jest w widocznym miejscu, np. na twarzy i jest dużych rozmiarów. Podobnie jak w przypadku pieprzyków jedyną wskazaną metodą jest zabieg chirurgiczny (zwykle wykonuje się go w miejscowym znieczuleniu). Powinien go przeprowadzać doświadczony lekarz chirurg lub nawet chirurg plastyk. Dobiorą oni najwłaściwszą technikę nacięcia skóry, co zminimalizuje ewentualną bliznę lub nawet pozwoli jej uniknąć.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje