Dziewczynka w praktycznej sukience

Vivienne Westwood to jedna z najbardziej znaczących współczesnych projektantek. Jest uznawana za ikonę mody punk i nowej fali, jednak nie każdy wie, że źródeł jej estetyki należy szukać nie w awangardzie lat 70., ale daleko wcześniej.

"Musisz wiedzieć, że podczas wojny i później Brytyjczycy pisali własną historię mody. Wiem, że to niezupełnie historia równa wagą historii Churchilla i znaku V*, ale często się zapomina, że odzież wiązała się z polityką na długo przed modą, i w dużym stopniu doświadczyłam tego w dzieciństwie. Kartki na towary były codziennością, podobnie jak praktyczne ubrania - zaplanowana z góry liczba kieszeni i żadnych mankietów - przypominały o tym nawet granatowe praktyczne majtki; wiedziało się, że jest wojna i że ona ciebie też dotyczy. Ale my mieliśmy szczęście. Nie wiem, jak mamie się to udawało, że nigdy nie odczuwaliśmy ograniczeń, na przykład na gumkę. Nigdy".

Reklama

Druga wojna światowa to Księga Rodzaju dla współczesnej brytyjskiej kultury. Filmy i opowieści, które kształtują sposób, w jaki Wielka Brytania postrzega siebie i swoje miejsce w świecie, pochodzą z połowy XX wieku: wielki kryzys, wojna, powojenna bieda - wszystko to jest w tle służby zdrowia, państwa opiekuńczego, nawet biografii królowej... i oczywiście Vivienne. (...) Tu również, w czasie wojny i powojnia, zaczyna się historia Vivienne, złożona na równi z materiału, mody, polityki i historii społecznej.

Jej biografia pozostaje w intymnym związku z polityką, dlatego że tak zawsze funkcjonowały dla niej ubrania. Od wczesnego dzieciństwa. Do pewnego stopnia znakomite oko do tkanin Vivienne zawdzięcza doskonałej znajomości materiału: gabardynowych praktycznych płaszczy przeciwdeszczowych, krochmalonej bawełny, wełny czesankowej i tweedów wytwarzanych w okolicznych tkalniach przed i po wojnie. Stały się one podstawowym surowcem jej projektów. W czasach dzieciństwa tkanina kojarzyła się z wojną, ale również z ważną sprawą bycia dziewczyną. Czas wyrzeczeń, robienia wszystkiego własnym przemysłem, naprawiania i łatania oraz przyzwyczajenia się do powtórnego wykorzystywania czego tylko się da wywarł niezatarty wpływ na Vivienne. To jest wspólne całemu jej pokoleniu, nawet królowej, która z dumą i nostalgią wspomina bohaterski zamysł stojący za szaroburym okresem wyrzeczeń.

"Kupuj mało, dobrze i na długo" - mantra Vivienne Westwood i jej firmy w XXI wieku mogłaby zostać wymyślona przez gabinet Clementa Attlee. Praktyczność była wymogiem, a premier żarliwie głosił konieczność oszczędzania poprzez państwową kontrolę nad ubiorem kobiet. Choć, naturalnie, była w tym również polityka. Wszyscy to widzieli. Chwalili nawzajem gotowość do wyrzeczeń i podpisując się pod wspólną narodową sprawą, stworzyli jednolity front poprzez to, co nosili - i czego nie nosili. A to także nieustannie powtarza Vivienne: ubrania dla bohaterów, ubrania, które wyrażają poglądy.

Ale praktyczna odzież była politycznym i propagandowym zamachem głównie na ciało kobiece. Weźcie na przykład bieliznę. Zarządzenie w sprawie gumki (kontrola użycia) z roku 1943 rzadko bierze się pod uwagę w opracowaniach na temat II wojny światowej czy emancypacji brytyjskich kobiet. A szkoda. Zabraniało stosowania gumy w odzieży, wyjąwszy gorset i majtki dla kobiet bezpośrednio zaangażowanych w działania wojenne - tak zadecydowało ministerstwo wojny. "Kiedy [w pasie do pończoch] wysłużą się gumki - radził rząd - odetnij kawałek, który stracił elastyczność, i wszyj w to miejsce kilka cali mocnego sznurka". Nancy Astor musiała osobiście wstawić się w ministerstwie, żeby odrzucono skąpstwo w dziedzinie tak intymnej, i brytyjskie kobiety walczyły z wrogiem w pasach do pończoch z gumkami z odzysku - to takie wyzwanie rzucone Hitlerowi prosto w twarz.

Dziewczynki jednak to co innego. Majtki Vivienne powinny być zapinane na guziki, co zresztą stało się normą w czasie wojny, ponieważ w końcu guma się skończyła. Ale Dora, która pracowała do upadłego, żeby dzieciom niczego nie brakowało, zawsze jakoś znajdowała nieszczęsną gumkę. (...) Jej praca jako politycznego kreatora mody ma korzenie w upolitycznionej odzieży z lat wojny i niedostatku, podobnie jak jej ekopolityka sięga czasów, gdy wpojono jej zasady: wykorzystać do maksimum to, co się ma, i niczego nie marnować.

Tekst jest fragmentem książki "Vivienne Westwood" Vivienne Westwood i Iana Kelly, premiera 13 kwietnia 2016

materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje