Formę budujemy na lata, a nie na lato...

Żyjemy w czasach "instant", w których oczekujemy szybkich i łatwych efektów. W bieganiu, jak i w jakiejkolwiek innej aktywności fizycznej, nasze cele powinny być mocno rozłożone w czasie - podkreśla Mateusz Jasiński, trener biegania.

PAP Life: Coraz częściej spotykam się z informacjami i doniesieniami ekspertów, że trening zimą, poza oczywistymi walorami, wynikającymi z aktywności fizycznej samej w sobie, ma również swoje dodatkowe korzyści, jakie?

Reklama

Mateusz Jasiński: Z mojej perspektywy to przede wszystkim zwiększenie odporności. Trening zimą jest tak samo efektywny jak trening realizowany o każdej innej porze roku, należy tylko pamiętać o odpowiednim ubiorze i dostosowaniu odpowiedniej intensywności. Trenując zimą dotleniamy organizm. Jest to szczególnie ważne, ponieważ o tej porze roku przebywamy na świeżym powietrzu dużo mniej niż latem.

PAP Life: Tradycyjnie w zapiskach postanowień noworocznych pojawiają się te, dotyczące aktywności fizycznej. Jak najlepiej zacząć swoją przygodę, żeby się nie zniechęcić?

M.J.: Przede wszystkim nie należy rzucać się na głęboką wodę. Problemem początkujących biegaczy jest stawianie sobie zbyt ambitnych celów w stosunku do możliwości. Dlatego zanim zaczniemy, proponuję spotkanie ze specjalistą (np. trenerem biegania), który po dokładnej analizie naszego trybu życia, pomoże nam w ustaleniu realnych do osiągnięcia celów. I najważniejsze - wybrana aktywność musi nam sprawiać przyjemność! To niby trywialne, ale wiele osób o tym zapomina.

PAP Life: Wielu porywa się ambitnie na duży wysiłek, do którego motywacji starcza na dwa tygodnie - czy w tej materii lepiej sprawdza się metoda małych kroków?

M.J.: Oczywiście. Niestety żyjemy w czasach "instant", w których oczekujemy szybkich i łatwych efektów. W bieganiu, jak i w jakiejkolwiek innej aktywności fizycznej, nasze cele powinny być mocno rozłożone w czasie, nawet kilka lat do przodu - w myśl idei, ze budujemy formę na lata, a nie na lato. Nasz organizm posiada świetne zdolności adaptacyjne, warunkiem jest jednak traktowanie go z należytym szacunkiem. Metoda małych kroków daje nam pewność, że nie doświadczymy kontuzji, a nasze małe sukcesy będą nas satysfakcjonować przez długi czas.

PAP Life: Swoją drogą, jak to jest, że niektórym aktywność fizyczna "wchodzi w krew", inni z trudem wykonują minimalny wysiłek? Jak zatem zaszczepić w sobie pasję do ćwiczeń, bo finalnie najskuteczniejsze są te, które będziemy wykonywać systematycznie?

M.J.: Odpowiem bez eksperckiego nadęcia: trzeba robić to, co sprawia nam przyjemność! Radość z tego, co robisz, to fundament systematyczności. W którym miejscu byłby dziś Kamil Stoch, gdyby nie kochał skoków narciarskich? Znajdź to, co daje ci pozytywną energię i poczucie wewnętrznej satysfakcji, a wewnętrzna motywacja przyjdzie sama.

PAP Life: Czy można posłużyć się określeniem - trening zaczyna się w głowie - jak najlepiej zmotywować się do aktywności? Jak poradzić sobie z kryzysami np. chwilowym lenistwem?

M.J.: Moc w słabości się doskonali! Trzeba sobie pozwalać na chwilowe kryzysy, bo często to one dają nam pewne, bardzo istotne wskazówki na temat naszego obecnego treningu. Permanentne zniechęcenie może wiązać się np. z przetrenowaniem, czyli w skrócie - nieodpowiednim dopasowaniem intensywności i objętości treningu do realiów naszego życia. Dlatego, chwilowe kryzysy są normalne i zdarzają się każdemu człowiekowi. Czasami po prostu warto odpuścić i pozwolić sobie na lenistwo. Jednak długofalowe zniechęcenie to już stan, któremu należy się bacznie przyjrzeć.

PAP Life: Poza oczywistymi walorami jak wysportowana sylwetka, jakie wartości płynące z treningu możemy czerpać w codziennym życiu?

M.J.: Człowiek został stworzony do "ruchu". Bez niego odcinamy się od tego, co stanowi fundament naszej natury. Proszę mi uwierzyć, że regularny wysiłek fizyczny podejmowany 2-3 razy w tygodniu przez minimum 30 minut znacznie poprawi nasze funkcjonowanie, począwszy od zdecydowanie lepszego samopoczucia, a skończywszy na zwiększonej produktywności czy kreatywności. "Ruch rzeźbi umysł" - podpisuję się po tą maksymą w 100 procentach. I na koniec - jeśli nie trenujesz, zapytaj swojego znajomego, któremu regularny wysiłek nie jest obcy. Obiecuję, że to będzie najlepsza inspiracja, do rozpoczęcia przygody ze sportem.


Mateusz Jasiński - partner merytoryczny Survival Race, cyklu miejskich biegów z przeszkodami oraz autor bloga TrenerBiegania.pl.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje