Lydia Cacho, "Niewolnice władzy"

Skazane na burdel. Wstrząsający zbiór reportaży o tym jak władza handluje kobietami już 20 listopada w księgarniach

Handel ludźmi jest drugim najbardziej dochodowym czarnym biznesem po narkotykach. "Niewolnice władzy" Lydii Cacho ujawniają bezlitosną machinę pornokracji. Drastyczne opisy, wyraziste bohaterki i bohaterzy reportaży, uniwersalne przykłady - to wszystko sprawia, że zbiór jest przejmującym manifestem w obronie wolności i sprawiedliwości.

Reklama

 Lydia Cacho to uznana i ceniona reportażystka oraz aktywistka społeczna walcząca o prawa kobiet. Amnesty International nazwała ją ''najbardziej znaną dziennikarką śledczą i obrończynią praw kobiet w Meksyku''. Human Rights Wacht, Oxfam i UNESCO nagradzały ją za zaangażowane dziennikarstwo na rzecz praw człowieka. Jej "Niewolnice władzy" to zbiór reportaży dokumentujący proceder handlu kobietami i zmuszanie ich do prostytucji. Książka odsłania kulisy pornobiznesu i jest krytyką milczącej zgody, a czasem nawet udziału władz państwowych w krzywdzie miliona kobiet. Autorka wyjaśnia, że współczesne niewolnictwo, w tym seksualne, opiera się bardziej na programowaniu niż przemocy. Ta występuje tylko na początku, potem następuje systematyczny proces uczenia się i przyzwyczajania, dzięki któremu dziewczyny stają się bezwolnymi automatami. Książka składa się z 12 reportaży, które stanowią solidne studium związków władzy i przemocy seksualnej. Bohaterki i bohaterowie reportaży ujawniają, że niezależnie od szerokości geograficznej i sytuacji polityczno-społecznej dramat kobiet bywa podobny.

 Autorka "Niewolnic władzy" jest mistrzynią reportażu wcieleniowego, pomimo całego niebezpieczeństwa tej metody. Aby zdobyć materiał do książki podróżowała po całym świecie. Podczas wizyty w Japonii udawała zainteresowaną płatnym seksem turystkę. W Birmie obserwowała "pokazy mody", które są w rzeczywistości targiem seksualnych niewolnic dla wojska. W Meksyku dokumentowała współpracę mafii i policji w okrutnym procederze handlu nieletnimi dziewczynkami. Książka to uniwersalna mapa współczesnego niewolnictwa,  poruszająca opowieść, która zainteresuje nie tylko czytelników literatury faktu i sensacji, ale każdego wrażliwego na sprawy społeczne.

 "Jest wzorem dla każdego, kto chciałby zostać dziennikarzem" - tak przedmowę do książki zaczyna Roberto Saviano, znany niepokorny reportażysta. Lydia Cacho sama doświadczyła przemocy seksualnej. W 1999 roku została pobita i zgwałcona w publicznej toalecie na dworcu autobusowym. Dziennikowi ''El Tiempo'' powiedziała, że już wtedy miała podejrzenia, że była to ''kara'' za jej pracę. Nie poddała się - "życie nie kończy się wraz z gwałtem" - wyznała.

 



materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: Niewolnice władzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje