Malta: Wyspa między niebem a ziemią

W Wielkanoc Maltańczycy na ulicach organizują festyny, procesje i przedstawienia. Ale jest wiele więcej powodów, by wybrać się wiosną do tego pięknego kraju.

Religijni mieszkańcy Malty z wielką atencją podchodzą do obchodów Wielkanocy i poprzedzającego ją Wielkiego Tygodnia. Już trzy tygodnie wcześniej na ulicach pojawiają się świąteczne dekoracje. Ale to niejedyny powód, by w kwietniu pomarzyć o wakacjach właśnie na tej wyspie. Znajdziemy tam ślady pierwszych chrześcijan, zachwycającą lagunę i wioskę Popeye’a, bohatera kultowego komiksu.

Święty Paweł

Reklama

Maltańczycy uważani są za najbardziej katolicki naród Europy. Wiara katolicka wpisana jest do konstytucji, a rozwody są surowo zakazane. Do kościoła chodzą nawet częściej niż Polacy. Ma to swoje uzasadnienie w historii kraju. Tutaj znajduje się grota w Rabacie, gdzie miał zamieszkać święty Paweł z Tarsu po ucieczce z Rzymu.

Statek, na którym płynął, rozbił się u brzegów Malty. Św. Paweł został tu tylko trzy miesiące, a zdołał nawrócić na chrześcijaństwo namiestnika rzymskiego Malty: uzdrowił jego ojca i wielu innych chorych. Rzymski dostojnik stał się potem pierwszym tutejszym biskupem. Dziś sama grota, która znajduje się w centrum miasta, nie jest dostępna dla zwiedzających. Można tylko zajrzeć do środka. Wielu bowiem wierzy, że w ścianach znajdują się ślady po łańcuchach, którymi był przykuty święty i w związku z tym chętnie wyrwaliby kamyk o cudownych właściwościach. Miasto Rabat mieści się w centralnej części wyspy, na przedmieściach Mdiny, klejnotu w koronie zabytków Malty, gdzie średniowieczne wąskie uliczki utkane są barokowymi kościołami. Zabytkowe centrum jest niedostępne dla samochodów, stąd Mdina zwana jest też cichym miastem. To jedno z najpiękniejszych miejsc do odwiedzenia.

Wyspa kawalerów

Po tym, jak św. Paweł zaszczepił nową religię na wyspie, po kilku wiekach przybyli tutaj rycerze św. Jana, zwani kawalerami maltańskimi. W XVI wieku król hiszpański pozwolił tutaj osiedlić się zakonnikom. Zbudowali tu port, warownię i szpital. Przetrwali oblężenie wojsk osmańskich i założyli miasto nazwane na cześć wielkiego mistrza Jeana de la Valette - Valettą. Dziś to stolica państwa.

Pokuta i radość

Patrząc więc na historię, nie dziwi, że Wielkanoc obchodzi się tutaj w sposób szczególnie uroczysty. Trzy tygodnie przed świętami w oknach pojawiają się sylwetki Chrystusa na krzyżu czy krzyże z lampkami, które migają wieczorem w większości domów. W Wielki Czwartek Maltańczycy oglądają lub biorą udział w przedstawieniach Ostatniej Wieczerzy. W piątek - przez miasta ciągną tłumnie, lecz w skupieniu uczestnicy Drogi Krzyżowej. Milczą wtedy dzwony kościelne, pozamykane są urzędy, kina, muzea. Z wieczornych procesji najbardziej uroczysta jest Via Crucis w stolicy. Na czele kroczą mężczyźni z figurami Drogi Krzyżowej, za nimi ciągną zakapturzeni pokutnicy, apostołowie, faryzeusze, księża, dygnitarze i kawalerowie maltańscy. W sobotę, która jest dniem wyciszenia, nie chodzą do kościoła ze święconką. Dopiero w niedzielę wracają na ulice miast, tym razem w radosnych korowodach, którym towarzyszy muzyka. Poniedziałek wyspiarze spędzają w gronie rodzinnym, ale zamiast polewać się wodą, obdarowują się prezentami. W środę zaś obchodzą dzień św. Grzegorza i dziękują za powstrzymanie epidemii dżumy w XVII wieku. W tym niewielkim państwie jest 360 kościołów, każdy ma swojego patrona, którego święto obchodzone jest uroczyście, więc niemal co tydzień można spotkać procesje, a wieczorem pokazy sztucznych ogni.

Błękitna laguna

Ale Malta to nie tylko wielkanocne zwyczaje. To także zachwycające krajobrazy, jak Błękitna Laguna na malutkiej wyspie Comino, która wchodzi w skład wyspiarskiego państwa, a na stałe mieszkają tu zaledwie cztery osoby. Wapienne skały tworzą malownicze klify, groty, zatoczki. Na sąsiedniej wyspie Gozo możemy również podziwiać cuda przyrody, m. in. Lazurowe Okno, czyli skalną bramę, przez którą przepływa morze, czy Inland Sea. Na Gozo warto zobaczyć średniowieczną cytadelę (Gran Castello) w Viktorii. Największym skarbem archeologicznym są świątynie megalityczne, m.in. Ggantija (wstęp 5 euro od osoby). Takich zabytków znajdziecie na Malcie więcej, a warto, bo należą one do najstarszych tego typu budowli na świecie. Mała ilość opadów powoduje, że roślinność nie rośnie zbyt bujnie. Oleandry czy kaktusy na tle żółtych skał i białych domów składają się na niepowtarzalny krajobraz wyspy. Prawdziwe bogactwo fauny i flory kryje się za to w morzu: koralowce, gąbki, rozgwiazdy, ośmiornice, kraby czy koniki morskie ściągają pasjonatów nurkowania. Jednymi z najchętniej odwiedzanych przez nich miejsc są Blue Hole oraz skały na zachód od Xwejni Bay.

Serce marynarza

Ten kraj może się także pochwalić jednymi z najczystszych kąpielisk w Europie. Na dzieci czekają nowoczesne aqua parki, np. Splash & Fun Water Park czy Mediterraneo BioPark. W tym ostatnim można pływać z delfinami, podziwiać lwy morskie i obejrzeć widowiskowy show. Jeśli udało wam się zarazić potomstwo kultowym komiksem o marynarzu Popeye’u, koniecznie zobaczcie Sweethaven Village, portowe miasteczko zbudowane na potrzeby jego filmowej wersji (z Robinem Williamsem w roli głównej). Położone nad zatoką Anchor Bay, pełne dziwacznych domków i ekscentrycznych znajomków marynarza, który dzięki szpinakowi zyskiwał potężną siłę.

Zabytek za rogiem

Malta w swojej skomplikowanej historii była też pod panowaniem brytyjskim. Dziś angielski to język urzędowy, a tutejsze szkoły językowe cieszą się dużą popularnością także wśród Polaków. Stolica przyciąga śródziemnomorską atmosferą. Spacerując po mieście, nie można przeoczyć imponującej katedry św. Jana z wyjątkowym renesansowym wystrojem oraz obrazami słynnego włoskiego mistrza baroku Caravaggia: "Ścięcie św. Jana Chrzciciela" oraz "Święty Hieronim piszący" (wstęp 6 euro). Wystarczy potem przeciąć plac Pałacowy, by trafić do Pałacu Wielkiego Mistrza, gdzie teraz mieści się siedziba parlamentu i prezydenta. Dwa wspaniałe dziedzińce wraz z korytarzami są dostępne dla indywidualnych turystów. Pozostałe pomieszczenia można zobaczyć tylko z przewodnikiem. W Valletcie doliczono się 320 zabytków, więc właściwie za każdym rogiem znajdziemy coś wartego zwiedzania. Mówi się o niej często, że to ogromne muzeum pod gołym niebem.

Dominika Frankowska


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje