Od 30 lat pije pięć butelek coli dziennie. Efekt?

Pochodzący z miasta Linzhou w środkowych Chinach Qin Maishuai, przyznał się do nietypowej słabości. Od 30 lat wypija... pięć butelek gazowanego napoju dziennie.

Qin Maishuai ma 48 lat. Po colę zaczął regularnie sięgać, gdy miał zaledwie 18 lat. Od tamtej pory pije ten uznany za niezbyt zdrowy napój niczym wodę (latem przekracza "tradycyjną" ilość pięciu butelek).

Reklama

Czy dieta Chińczyka bogata w cukry i kofeinę wpływa w jakikolwiek sposób na jego organizm?

Otóż okazuje się, że mimo bardzo szkodliwego nawyku, Qin Maishuai czuje się doskonale. Nie doskwierają mu żadne choroby, nie walczy też z nadwagą, nie doskwierają mu problemy z układem trawiennym. Zasadniczo, Qin Maishuai twierdzi, że nie odczuwa żadnych innych skutków ubocznych, związanych ze zbyt dużą ilością szkodliwych dla zdrowia substancji.

Zdjęcia również nie pozostawiają wątpliwości. Pan Qin Maishuai wygląda na nich, jak zdrowy, niczym nie wyróżniający się od innych obywatel Chin. Czy to zasługa odpornych genów?

Nadprodukcja insuliny i odkładanie się pod skórą nadmiaru tkanki tłuszczowej - to według naukowców największe zagrożenia związane z częstym piciem wysokosłodzonych napojów gazowanych.

Te z kolei prowadzą do innych, poważnych i przewlekłych chorób, jak miażdżyca czy cukrzyca.

Szkodliwe substancje (a w szczególności kwas fosforowy) nie pozostają też bez wpływu na kości i zęby - w wyniku ich regularnego spożywania zwiększa się ryzyko osteoporozy i próchnicy.

Ponadto słodkie napoje gazowane podrażniają żołądek i mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka. Lepiej omijajmy je szerokim łukiem!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje