Rodzinnie, tanio, bez tłumów – gdzie znaleźć takie miejsce na wakacje?

Na myśl o planowaniu wakacji (najwyższa pora!), ogarnia cię lekkie przerażenie. Gdzie zabrać rodzinę, by nie spędzać urlopu wśród głośnych tłumów, na zatłoczonej plaży? I jak nie wydać na taki wyjazd majątku? Podpowiadamy!

W maju, na początku czerwca i we wrześniu nad Bałtykiem bywa naprawdę przyjemnie, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Jeśli jednak planujesz wakacje na lipiec lub sierpień, dwa razy zastanów się, zanim wybierzesz się nad polskie morze. W czasie wakacji  robi się tam tłoczno, a ceny idą w górę. Do tego bardzo niepewna pogoda. A w czasie deszczu - wiadomo - dzieci się nudzą, a dorośli - denerwują.

Reklama

Riwiera Adriatycka, czyli Piniowe Wybrzeże

Riwiera Adriatycka to region na północy Włoch, nad Adriatykiem. Dojazd samochodem z Polski zajmie nam 10-12 godzin, w zależności od miejsca startu. W praktyce jest to więc jedna noc. Warto pokonać tę trasę właśnie nocą, gdy autostrady są mniej oblegane, a pociechy na tylnym siedzeniu... smacznie śpią.

W tym regionie czeka na nas kilka większych, popularnych kurortów - Bibione, Lido di Jesolo czy Lignano Sabbiadoro, ale także mniejsze, bardziej kameralne miejscowości. Jeśli zależy nam na spokoju, a nasze dzieci nie chodzą jeszcze do szkoły - warto przyjechać tu poza sezonem - w maju lub wrześniu. Unikniemy tłumów i fali upałów.

A dlaczego warto spędzić tu rodzinne wakacje? - Ta okolica ma swój niepowtarzalny klimat, jest słonecznie i pięknie - mówi Jarosław Pydych, właściciel biura podróży Volare.pl. - Część miejska jest oddzielona od plaży pasmem szumiących, aromatycznych pinii, dlatego cały region nosi nazwę Piniowego Wybrzeża. Plaże są piaszczyste, bardzo czyste, świetnie utrzymane i bezpieczne. To atut dla rodziców małych dzieci - dodaje. W cenie pobytu w hotelu czy pensjonacie otrzymujemy zwykle serwis plażowy - leżak i parasol. Miejską, zorganizowaną plażę możemy zamienić  na mniejszą, bardziej kameralną.

Wielkim atutem tej części Włoch jest spore zróżnicowanie standardu noclegów. Jeśli nie przepadamy za eleganckimi hotelami i pensjonatami w centrum miasta, możemy zdecydować się na domek w kompleksie wakacyjnym. Tego typu obiekty zwykle położone są nieco poza ścisłym centrum miasteczka i otoczone zielenią. Jest więc cicho. Do dyspozycji gości są baseny, place zabaw, alejki spacerowe i parking. Najmłodsi turyści nie będą się więc nudzić.

Cenę wyjazdu można obniżyć, decydując się na wyżywienie we własnym zakresie - tego typu kwatery mają bowiem w pełni wyposażoną kuchnię. Warto jednak choć kilka razy wybrać się do restauracji i spróbować prawdziwej włoskiej kuchni, która jest po prostu obłędna.

W ramach urozmaicenia polecamy wycieczkę do Wenecji (ok. 1 godzina drogi samochodem). Najmłodszych wczasowiczów z pewnością ucieszy fakt, że w tej okolicy sporo jest parków zabaw i rozrywki.

Dalmacja ponad wszystko

Z sezonu na sezon Chorwacja cieszy się wśród Polaków coraz większą popularnością. I jest to popularność całkowicie zasłużona, bowiem lista wakacyjnych zalet tego kraju jest naprawdę długa. Po pierwsze, gwarantowana słoneczna pogoda. Po drugie, piękne pejzaże - błękitne morze z widokiem na chorwackie wyspy oraz pasmo dzikich, skalistych gór ciągnące się wzdłuż wybrzeża. Po trzecie, szansa na spokojny wypoczynek bez tłumów.

- Dość tłoczno i głośno bywa na Istrii, szczególnie w szczycie sezonu, dlatego warto pojechać na południe i na miejsce wakacji wybrać okolice Zadaru, Trogiru, Szybenika i Splitu - radzi Jarosław Pydych. - Szczególnie polecam niewielkie miejscowości w pobliżu tych miast - w każdej znajdziemy piękną, kilkukilometrową plażę, która zagwarantuje nam spokój i prywatność - dodaje. Amatorzy zwiedzania z pewnością nie będą się tu nudzić - warto wybrać się do Dubrownika, Spitu, Zadaru czy Parku Narodowego Plitwickie Jeziora, choć w prawie każdym z mniejszych miasteczek również znajdziemy coś wartego uwagi (zamek, punkt widokowy w górach, wesołe miasteczko). Pragnącym spokoju rodzinom polecamy chorwackie wyspy - szczególnie Hvar, Pag i Korculę.

Czy wyjazd do Chorwacji jest drogi? Ceny noclegów są nieznacznie wyższe od cen kwater nad polskim morzem w szczycie sezonu. Podobnie - w sklepach czy restauracjach. Jeśli zależy nam na budżetowych wakacjach, warto do Chorwacji wybrać się samochodem (podróż trwa ok.12 godzin, większość trasy pokonujemy autostradą) i wybrać kwaterę z własnym wyżywieniem.

Bułgaria wciąż w modzie

Popularna w latach 80. XX wieku Bułgaria wróciła do łask i od kilku lat jest znów jest chętnie wybieranym przez Polaków miejscem wypoczynku. To propozycja najbardziej przystępna cenowo. Możemy przylecieć tu samolotem - to opcja wygodniejsza. Zdecydowanie taniej będzie samochodem, choć na podróż powinniśmy zarezerwować dwa dni. Jeśli jedziemy z małymi dziećmi i nie wchodzi w grę kilkugodzinna przerwa na sen na przydrożnym parkingu, warto zatroszczyć się wcześniej o nocleg na trasie.

Czym kusi Bułgaria? Przede wszystkim słonecznym klimatem, piaszczystymi plażami i ciepłym (a nawet gorącym) Morzem Czarnym. Wypoczynek w dobrym standardzie i za przyzwoitą cenę znajdziemy w  popularnych kurortach takich, jak Słoneczny Brzeg czy Złote Piaski. Tutejsze hotele nie odbiegają od europejskiego standardu - są czyste, jedzenie smaczne i urozmaicone, goście mogą korzystać z tarasów, basenów, animacji i innych hotelowych udogodnień.

Poza kurortowymi hotelami, Bułgaria wygląda trochę mniej nowocześnie, choć w Neseberze, Sozopolu czy Burgas możemy znaleźć całkiem udane prywatne kwatery. Plaże są tu ogólnodostępne i bezpłatne. Wystarczy jednak wyjechać kilka kilometrów poza granice miasteczka, by znaleźć małą, kameralną plażę, na której będziemy sami.

Warto pozwiedzać i wybrać się do bułgarskiej stolicy - Sofii. Wiele pięknych miejsc znajdziemy w Neseberze i Warnie, koniecznie odwiedźmy też monastyry, których w całej Bułgarii znajdziemy niemało. Ceny w restauracjach pozytywnie nas zaskoczą. Jedzenie jest pyszne, a tutejsza sałatka szopska nie ma sobie równych.

Wakacje nad Balatonem

Ostatnia z budżetowych propozycji dla całej rodziny to Węgry. Klimat jest tu umiarkowany, temperatury nieco wyższe niż w  Polsce, więc tę opcję powinni szczególnie mocno rozważyć ci, który niezbyt dobrze czują się w wysokich temperaturach. Dobrym pomysłem są wakacje nad Balatonem - woda jest słodka i stosunkowo ciepła, plaże - piaszczyste i łagodnie opadające a wybór kwater naprawdę duży.  Warto odwiedzić też Budapeszt, który oczaruje nas piękną architekturą, bogatą ofertą miejsc do wypoczynku, węgierską gościnnością a także wspaniałą, lokalną kuchnią.

Jeśli wolimy kąpiel w cieplejszej wodzie, skorzystajmy z bogatej oferty źródeł termalnych. Hajduszoboszlo, Miszkolc czy Eger kuszą hotelami i kwaterami o dobrym standardzie i przyzwoitych cenach. Na miejscu możemy też bez końca degustować lokalne wina.

 Karolina Gujda

 

INTERIA.PL/Informacja prasowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje