Sonety Williama Shakespeare'a

​18 września do księgarni trafiła wznowienie klasycznego już, dwujęzycznego wydania Sonetów Williama Shakespeare'a w kongenialnym przekładzie Stanisława Barańczaka.

Tłumacz opatrzył książkę wnikliwym wstępem i objaśnieniami, a zastanawiając się nad wyjątkowością utworów Shakespeare'a postawił pytanie, co czyni je arcydziełami?

Reklama

Co sprawia, że po czterystu latach nadal zachwycają i inspirują? Dlaczego Sting, Stanisław Soyka, Rufus Wainwright, artyści Piwnicy pod Baranami, reżyserzy filmowi i teatralni,  twórcy bardziej i mniej znani garściami czerpali i nadal czerpią z genialnych wersów Shakespeara? Stanisław Barańczak we wstępie do Sonetów  napisał: (...) czytając Sonet 116, czujemy, że uczestniczymy w formułowaniu prawdy, która jednocześnie potwierdza nasze intuicje i podnosi je na wyższe piętro niedostępnej nam odkrywczości, prawdy, która sięga w głąb nas i zarazem daje nam wstęp do swoich własnych głębi.  Sonety angielskiego poety przynoszą odpowiedź: wiersze pisze się po to, aby uwierzyć w miłość przezwyciężającą czas i śmierć. Taki jest Shakespeare.      

A jaki jest Barańczak? Jan Błoński odpowiada: Translatorski talent Stanisława Barańczaka zapiera oddech - czegoś takiego, a raczej kogoś takiego, nie było chyba w dziejach nie tylko naszej poezji.

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: książka | Stanisław Barańczak | Sheek Louch | poezja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje