Święconki, koronki i... dziedzictwo kultury

W Wielką Sobotę tradycyjnie świecimy potrawy, które trafiają na świąteczny stół. Koszyczek, wypełniony pisankami i świątecznymi smakołykami, zwykle nakrywamy białą, szydełkową serwetką. Jak się okazuje, koronka to również dziedzictwo kultury.

W Polsce tradycja święcenia pokarmów w Wielką Sobotę sięga XIV w. Początkowo odbywało się ono w domach. Zwyczaj ten był powszechny u polskiej szlachty, później w zamożniejszych domach mieszczańskich. Na zaproszenie gospodarza przyjeżdżał pleban i kropił całe stoły jadła przeznaczonego na Niedzielę Wielkanocną i następne dni. Później zaczęto przynosić święcone do kościołów. Ten zwyczaj utrzymuje się do dziś.

Reklama

Tradycyjne święcenie pokarmów ma również swoja oprawę. W koszyczku powinny znaleźć się jaja, chleb, wędliny, świąteczne ciasta. Zwykle zanosimy święconkę do kościoła w specjalnym koszyczku. Najczęściej przykrywamy ją białą, koronkową serwetką.

Zwykle jest to serwetka wykonana ręcznie szydełkiem, rzadziej na drutach. W wielu polskich domach jest to urokliwa koronka wykonana ręką babci czy mamy, niepowtarzalna, z wymyślonym przez siebie wzorem.

Najsłynniejsze polskie koronki to te pochodzące z Koniakowa. Właściwie chodzi o rękodzieło z rejonu Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa w Beskidzie Śląskim. Są to koronki wykonywane ręcznie, szydełkiem, składające się z drobnych elementów, następnie łączonych w całość. Historia tworzenia koronek na tych terenach sięga końca XIX wieku.

Koronczarki z Koniakowa niedawno postanowiły podkreślić unikalność swych wyrobów i złożyły w Narodowym Instytucie Dziedzictwa wniosek o wpisanie tradycji wytwarzania przez nie koronek na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Ich unikatowy sposób szydełkowania zwany jest heklowaniem.

- Istotą tych szydełkowych serwet są liczne motywy przyrodnicze i ornamenty roślinne, komponowane koliście lub gwieździście. Wykonywane są z białych lub kremowych nici bawełnianych. Ich unikatowość polega na tym, że powstają bez żadnego szablonu czy wzornika, a mnogość elementów pojawiających się w danym dziele zależy głównie od wyobraźni koniakowskiej koronkarki - powiedziała PAP Lucyna Ligocka-Kohut z gminnego ośrodka kultury w Istebnej.

W Koniakowie i okolicach tradycja koronkarstwa jest żywa i wciąż się rozwija, a w okolicy jest blisko 700 koronczarek.

Może zbliżające się Święta Wielkanocne będą dla niektórych pań inspiracją do stworzenia własnej koronkowej serwetki? Wystarczy biały kordonek, szydełko, odrobina chęci i cierpliwości. Może warto pozazdrościć umiejętności koronczarkom z Koniakowa... (PAP Life).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje