William i Kate nie chcą prywatnych zdjęć swojej posiadłości

Drugi w sukcesji do tronu książę William i jego żona Kate chcą ustanowienia zakazu lotów samolotów nad ich wiejskim domem Anmer Hall we wschodniej Anglii. Powód? Książęca para nie chce, by ich fotografowano prywatnie.

Na niezabudowanych terenach wiejskich samoloty w Anglii nie mogą latać niżej niż na wysokości 500 stóp (152,4 metra). Książęca para twierdzi, że w maju samolot leciał niżej, a wykonane z niego zdjęcia opublikowała prasa.

Reklama

15 najpiękniejszych fryzur Kate Middleton. Zobacz galerię!

Wniosek o ustanowienie zakazu lotów nad Anmer Hall skierowany został do administracji lotnictwa cywilnego. W imieniu książęcej pary złożyli go zarządcy prywatnej posiadłości Elżbiety II - Sandringham, na terenie której położony jest Anmer Hall.

W Wielkiej Brytanii fotografowaniem obiektów z powietrza, w tym zamożnych wiejskich posiadłości, zajmują się wyspecjalizowane firmy, które je sprzedają. Takie zdjęcia publikuje m. in. Google. Książę i księżna Cambridge nie chcą jednak, by fotografowano ich jak turystyczne atrakcje.

Przedstawiciele królewskiego dworu wskazują, że za wprowadzeniem zakazu lotów nad Anmer Hall przemawiają nie tylko względy prywatności, ale także względy bezpieczeństwa.

Administracja lotnictwa cywilnego (CAA) argumentuje, że zasady odnoszące się do lotów nad obiektami będącymi własnością rodziny królewskiej są takie same, jak wobec wszystkich innych obiektów.

Książęca para, która wydała 1,5 mln funtów na remont Anmer Hall planuje tam zamieszkać z końcem roku, gdy książę William przystąpi do pracy w charakterze pilota lotniczego ambulansu we wschodniej Anglii.

Dowiedz się więcej na temat: książęca para

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje