Zdjęcia ukraińskiego fotografa sprawią, że tej nocy nie będziesz spać spokojnie

Zmęczone twarze, odsłonięte, często okaleczone ciała i przeszywająca atmosfera mrocznej piwnicy.

Tak wygląda nocne życie Hong Kongu widziane oczami Sergieja Melnitchenko.

Reklama

Mężczyzna postanowił wyjechać do Chin w 2015 roku, by rozpocząć karierę modela i tancerza. Jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała jego plany i trafił do jednego z licznych nocnych klubów. Sceny, jakie oglądał każdej nocy, obudziły w nim artystę.

Efektem są niezwykłe zdjęcia, które Melnitchenko wykonywał przez 4 miesiące. "Transwestyci, dziewczyny biorące kąpiel w wannach pełnych piwa, pijani aktorzy i jeszcze bardziej pijani goście. Wszystko to składało się na klub, w którym pracowałem" - pisze we wstępie do swojego serii.

Fotografie z cyklu "Behind the scenes" demaskują pozorny blichtr nocnych lokali. Dominują na nich seks, zmęczenie, smutek i wyczerpanie. Nienaturalne (zielone, niebieskie, czerwone) światło stwarza aurę rodem z horroru, która dla obserwatora z zewnątrz może wydawać się przerażająca.

Melnitchenko zawodowo zajął się fotografią. Stworzył już kilkanaście kolejnych cyklów, w tym m.in. “Boys&tattoos" czy “Schwarzenegger is my idol".






Dowiedz się więcej na temat: fotografia | zdjęcia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje