Zofia Rydet/ polska Vivian Maier

Od maja przez całe lato w GALERII STUDIO będzie można oglądać prace jednej z najwybitniejszych postaci polskiej fotografii – Zofii Rydet. 19 maja, o godz. 18.00 odbędzie się wernisaż wystawy zdjęć artystki.

Czas życia Zofii Rydet zamyka się pomiędzy 1911 a 1997 rokiem. Podobnie jak amerykańska twórczyni Vivian Maier, która przez całe życie pracowała jako niania,
Zofia Rydet chwytała się różnych zajęć, była absolwentką Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego, w latach powojennych prowadziła sklep z galanterią. Jej zainteresowanie fotografią ujawniło się wieku około 40 lat. W całej jej twórczości w centrum znajdują się ludzie i ich osobiste historie.

Tworząc cykle takie jak sławny "Zapis socjologiczny", "Epitafium, "Mały człowiek", "Przemiany", czy "Ślady" artystka usiłowała utrwalić na zdjęciach życie osób,
których świat był zagrożony zmiatającą wszystko nowoczesnością. Mając doświadczenie kruchości życia wyniesione z drugiej wojny światowej, Zofia Rydet zapisywała aparatem pojedyncze istnienia, wnętrza domów i ludzi w nich mieszkających, wiedząc że zmiany cywilizacyjne są nieuchronne.

Reklama

O innej stronie swojej wyobraźni Rydet daje świadectwo w cyklu fotomontaży "Świat uczuć i wyobraźni, na który składają się serie takie jak "Odejścia", "Za ścianą życia", "Zagrożenie", "Obsesje", "Zaglada", "Fantomy" "Manekiny".W kolażach fotograficznych żywi ludzie zastąpieni są przez manekiny albo autonomicznie poruszające się części ciała takie jak np. uszy. 

Montaże Rydet dają świadectwo świadomości społecznej autorki, są porównywalne z tekstami prof. Zygmunta Baumana piszącego o anonimowym życiu podobnych do siebie niepotrzebnych ludzi we współczesnym świecie. Zofia Rydet w swoich kolażach wyprzedza opisy nowoczesnego społeczeństwa, w którym niezakorzenieni ludzie bez historii i indywidualności nie mogą stworzyć swojej własnej biografii. "Świat uczuć i wyobraźni" podszyty jest myślą o śmierci i znikaniu ludzi z pejzażu.

Niepokojące obrazy Rydet krążą wokół tematu rodzenia nowego człowieka, jego (braku) związku z ziemią, obecność manekinów mówi nam o wyobraźni artystki dotyczącej wytwarzania człowieka, nawet postępach inżynierii genetycznej, która niweluje to co indywidualne i własne, pozbawia też genealogii. Nieprzypadkowo ostatnim cyklem Rydet była "Suita Śląska". Niezwykle ważny cykl prac "Zapis socjologiczny" różni się od zaludnionych manekinami kolaży mających surrealistczne korzenie. "Zapis socjologiczny" i "Suita śląska" utrwalają życie ludzkie tu i teraz. Jednak portretowe ustawienie ludzi we wnętrzach mówi nam, że artystka przekazuje nam zapis tego co przeminęło, lub właśnie przemija. 

Kompozycja fotografii z cyklu "Zapis socjologiczny", podobna jest fotografiom z cyklu "Epitafium". Niezwykła artystyczna wrażliwość Zofii Rydet stworzyła obrazy przeszłości, którą utraciliśmy i do której tęsknimy.


materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje