Reklama

Reklama

Babcia ma rację?

"Od klapsa nic mu się nie stanie"

Reklama

Dziecko rzuca się na ziemię, ciska zabawkami, wrzeszczy i pluje. Cierpliwie czekasz, aż się uspokoi, choć w środku cała się gotujesz. Na dodatek babcia, która przecież kocha wnusia nad życie, ma świetny pomysł - zachęca cię do skutecznego i szybkiego jej zdaniem rozwiązania sprawy - klapsa. Za jej czasów dzieciom nie pozwalało się na takie brewerie - miały słuchać rodziców i porządnie się zachowywać. Czujesz, że za moment pęknie ci głowa i klaps wydaje się coraz bardziej kuszący. Pamiętaj jednak, że bicie dziecka to najgorszy sposób na wyjście z tej sytuacji.

Możesz być z siebie dumna, że pozwalasz maluchowi na okazywanie emocji, także tych trudnych. - Smyk będzie prawidłowo się rozwijał, jeśli mama i tata nie przestraszą się jego emocji, wytrzymają jego złość, rozpacz, gniew, smutek i pomogą się z nimi uporać - mówi Edyta Żółtowska-Górska, psycholog. Dlatego zamiast rozdawać klapsy, powtórz sobie w myśli: "Moje dziecko się złości, nie dzieje się nic złego". A maluchowi powiedz: "Widzę, że bardzo się złościsz. Przyjdź do mnie, jak się uspokoisz". Pokaż też dziecku, na jakie zachowania się nie zgadzasz, np.: "Złoszcząc się, możesz tupać, ale nie wolno ci nikogo bić". Trudno będzie wprowadzić tę zasadę, wymierzając klapsy...

"Pozwól mi nie stresuj dziecka"

Niektóre babcie uwielbiają wnukom pobłażać. "To tylko dziecko, ono przecież musi się wyszaleć"- słyszysz regularnie. Jednak pozwalanie maluchowi na zbyt wiele, nawet gdy tego nie widzisz, powoduje, że masz potem problemy z okiełznaniem smyka. To prawda, że dziadkowie są od rozpieszczania wnuków, a rodzice od ich wychowywania. Jednak babcia nie może ci tego wychowywania utrudniać. Malec musi wiedzieć, jakie zasady rządzą jego życiem.

Zobacz także:

Najsympatyczniejsze serialowe babcie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje