Reklama

Reklama

Broń się

Zaufaj intuicji!

Reklama

Bardzo często kobiety, które zostały zaatakowane, wcześniej czuły, że coś w ich otoczeniu jest nie tak. Dlaczego więc stały się ofiarami? Odpowiedź jest prosta: zignorowały sygnały, które wysyłała ich niezawodna kobieca intuicja! Dlatego należy ufać swoim odczuciom, nawet gdy nie ma obiektywnych oznak zagrożenia.

Powinnaś o tym pamiętać nie tylko wtedy, kiedy sama wracasz do domu, ale także w sytuacji, gdy np. jakiś twój znajomy zacznie się dziwnie wobec ciebie zachowywać.

Niepokojące sygnały można łatwo wychwycić. Na przykład wówczas, gdy kolega stwarza wrażenie, że jesteś mu coś winna ("Postawiłem ci parę drogich drinków, więc coś mi się w zamian należy") albo wywiera na tobie presję i za wszelką cenę chce wejść do twojego mieszkania ("Obiecuję, że tylko napiję się wody i już sobie pójdę").

Czerwona lampka powinna się zapalić zwłaszcza wtedy, gdy mężczyzna, z którym rozmawiasz, nie przyjmuje do swojej świadomości wyraźnie sformułowanej odmowy. Jeśli więc zachowanie faceta, z którym rozmawiasz, jest dziwne, i masz wrażenie, że przekracza on granice, które dają ci komfort i poczucie bezpieczeństwa, nie czekaj - jak najszybciej daruj sobie jego towarzystwo. W końcu chodzi tu o twoje bezpieczeństwo!

Bądź sprytniejsza!

Stało się, zostałaś zaatakowana! Co wtedy? Przede wszystkim musisz pamiętać, że nie chodzi tu o równą walkę, a sile można przeciwstawić się sprytem, zaskoczeniem i podstawową wiedzą. Jak możesz zareagować?

To proste! Krzyk, odruch oswobodzenia się z uchwytu, uderzenie w jakieś czułe miejsce czy osłonięcie głowy przed ciosem - to intuicyjne formy obrony przed napaścią. Ważne też są inne typy reakcji: odbieganie od napastnika z wrzaskiem albo użycie miotacza gazu.

Są to podstawowe umiejętności, dzięki którym w sytuacji zagrożenia działasz odruchowo za pomocą tego, czym w danej chwili dysponujesz. A możesz naprawdę wiele! Możesz mieć w ręku ciężką torebkę, którą można zadać cios. Możesz mieć na nogach szpilki, którymi zranisz stopy bandziora. Czasem w kieszeni kurtki trzymasz klucze, które są świetną bronią - zraniony nimi w policzek czy szyję przestępca będzie wył z bólu! Podczas obrony pomocny może być nawet zwykły długopis czy parasol.

Obrona w sytuacjach ekstremalnych nie jest trudna czy niewykonalna. Musisz tylko pamiętać, że szanse na obronę są większe, jeżeli zareagujesz od razu, kiedy tylko zostaniesz zaatakowana. Wtedy dasz radę!

Joanna Bielas

Dowiedz się więcej na temat: przemoc | broń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje