Chcę czegoś więcej

Jestem mężatką od 6 lat, mam dwoje dzieci. Od pewnego czasu w naszym małżeństwie nie dzieje się najlepiej, mam wrażenie, że zapanowała w nim nuda.

Mój mąż przestał się starać, nie dba o siebie. Wieczorami gapi się w telewizor albo pije piwo. Seks małżeński też jest nijaki (kiedy sobie przypominam nasze szaleństwa sprzed ślubu lub z początków małżeństwa, mam wrażenie, że to film, a nie moje życie). Przeszkadza mi to, bo mam wrażenie, że życie przecieka mi między palcami, że jest nie takie, jakie bym chciała, żeby było.

Reklama

Jakiś czas temu mąż spotkał swojego kolegę z lat szkolnych, zaprosił go do naszego domu. Zafascynował mnie sobą ten mężczyzna, jak się okazało, ja również wzbudziłam jego zainteresowanie. Jest całkowitym przeciwieństwem mojego męża, okazało się, że obydwoje interesujemy się wspinaczką, mamy podobne poczucie humoru.

Boję się, że nie będę potrafiła oprzeć się jego urokowi. Realnie myśląc, wiem, że z naszego związku nic by nie było, ja mam dzieci, on po rozwodzie został z córką. Wiem również, że po kilku latach ten mężczyzna, który teraz mnie fascynuje, mógłby być taki, jak teraz mój mąż...

Nie wiem, co robić, boję się romansu, zdrady, ale z drugiej strony ciągnie mnie do niego...

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje