Reklama

Reklama

Dieta na lata - 50+

- To właśnie białko pomaga kobietom utrzymać masę mięśniową, którą naturalnie tracimy wraz z wiekiem - wyjaśnia Agata Lewandowska. Estrogeny pomagają zachować elastyczność mięśni. Ale szacuje się, że już od 25. roku życia zaczynamy tracić od ok. 2,5 do nawet 5 kg masy mięśniowej w ciągu każdej kolejnej dekady. I to m.in. właśnie wiotczejące z czasem mięśnie odpowiadają za problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi wśród pięćdziesięcio-, sześćdziesięciolatek. Dlaczego?

Reklama

Mięśnie potrzebują energii do tego, byśmy mogli się poruszać. Im mamy ich w ciele więcej, tym więcej spalamy kalorii. Kiedy zaczynają zanikać, zmniejsza się nasze zapotrzebowanie na jedzenie, więc jeśli nadal jemy tyle samo, tkankę mięśniową zastępuje tłuszczowa.

Ale gdy postanowisz drastycznie się odchudzić i nie dostarczysz ciału odpowiedniej ilości białka, organizm zamiast spalać tłuszcz, zacznie pobierać budulec właśnie z mięśni. A wtedy twój metabolizm będzie jeszcze wolniejszy. Prościej? Teraz i w ciągu kolejnych dekad życia białko gwarantuje ci dobrą przemianę materii. Najwartościowsze pochodzi z ryb, piersi kurczaka, jaj, nabiału i warzyw strączkowych, jak groch, fasola, soczewica, bób, które powinnaś zajadać codziennie.

Mocne mięśnie i kości

Żeby zwiększyć sprawność mięśni, nie wystarczy jednak sama dieta. Ich kondycję pogarsza brak ruchu. Choć jest konieczny w każdym wieku, po menopauzie to podstawa. Przygotuj się jednak, że na efekty odchudzania poczekasz dłużej niż 10 czy 20 lat temu. Dietetycy przyznają, że ze względu na zmiany hormonalne i wolniejszy metabolizm możesz chudnąć 2-3 kilogramy na miesiąc.

Nie ma więc sensu katować się intensywną gimnastyką. Wystarczy umiarkowany wysiłek, jak pływanie, jogging, jazda na rowerze, oraz wzmacniające ćwiczenia z hantlami, ale co najmniej trzy razy w tygodniu po 45 minut. To minimum potrzebne, by spalić nadmiar tkanki tłuszczowej.

W krótszym czasie pozbywamy się tylko cukru z wątroby i mięśni. Regularna dawka ruchu nie tylko podkręci metabolizm. Wzmocni też kości zagrożone osteoporozą. Jeśli odchudzasz się, ale w ogóle przy tym się nie ruszasz, możesz im wręcz zaszkodzić - wynika z badań uczonych z uniwersytetu w Waszyngtonie. Zdaniem badaczy spożywanie mniejszej ilości kalorii zmniejsza gęstość kości. Ćwiczenia zaś pomagają im regenerować się. Kościom nie służą też niektóre produkty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje