Erotyczne sygnały

Żyjemy w czasach uczuciowej emancypacji i coraz częściej pierwszy krok do poznania osoby płci przeciwnej czynią kobiety.

Jednak co bardziej tradycyjni panowie wciąż zdobywają kobietę, odwołując się do różnych zachowań i sztuczek.

Reklama

Jak się jednak okazuje, to kobiety korzystają z większego wachlarza erotycznych zachowań, eksperci oceniają, że tych najpopularniejszych jest przynajmniej 50. Przeciętny mężczyzna natomiast wybiera spośród 10 sposobów zwrócenia kobiecej uwagi. I co jeszcze? To kobiety szybciej i lepiej odszyfrowują męskie zachowania. A z jakimi to męskimi zachowaniami mamy do czynienia?

Np. uniesione brwi. Chociaż trwa to ułamek sekundy i nierzadko bywa instynktowne, to zauważy je wprawne oko kobiety. Właściwe jest każdemu, niezależnie od wieku, rasy, statusu społecznego. Odpowiedź nieco dłużej trwającym uniesieniem brwi zostanie zauważone z kolei przez mężczyznę, a to zwiastuje już ciąg dalszy znajomości.

Podobnie ma się rzecz z rozchylonymi na moment ustami. To mimowolna reakcja zdradzająca, że obiekt, na który się spogląda, jest godzien pożądania. Jeśli dodamy do tego rozszerzone nozdrza to niemal komplet oznak zainteresowania.

Kolejny zestaw sztuczek dotyczy garderoby: poprawianie czy wygładzanie klap marynarki lub poprawianie i gładzenie krawata. To nic innego jak nieme wołanie: "dla ciebie chcę wyglądać świetnie".

Można też do tego dodaćmierzwienie lub zaczesywanie włosów w zależności od ich ilości i gęstości. Jasnym sygnałem zainteresowania jest też stojąca postawa. Stoi właściwie wszystko - i prężące się mięśnie, i klatka piersiowa, i cała postać.

Teraz mężczyzna posuwa się o krok dalej, jest coraz bardziej śmiały i pozwala kobiecie zauważyć, że jest lustrowana. Uważnie wodzi za nią wzrokiem, zatrzymuje się na dłużej na co piękniejszych kształtach ciała. Choć trudno określić jednoznacznie, czy "lustracja" nie odbywa się wraz z pierwszym spojrzeniem na kobietę... Tu jednak jest różnica, gdyż mężczyzna umyślnie daje kobiecie to odczuć, jakby mówił: "właśnie rozważam, czy pasowalibyśmy do siebie seksualnie". Siedząc naprzeciwko kobiety, mężczyzna wyciąga przed siebie nogi i znacząco szeroko je rozstawia. Daje jej tym samym szansę zapoznania się ze swą ofertą.

Położenie sobie dłoni na biodrach akcentuje wymiary ciała i sugeruje pewność siebie. Ma też inne znaczenie - w ten sposób wskazujemy na te części ciała, które najlepiej reprezentują nasze seksualne możliwości, jak i pokazujemy, gdzie lubimy być dotykani. Zabawy w zapinanie i rozpinanie guzika to kolejna wskazówka dla rozgarniętych pań: " sprawiasz, że jestem trochę nerwowy i tak naprawdę chcę już ściągnąć z siebie te ciuchy". Ściągnięcie marynarki jest dodatkowym tego potwierdzeniem.

Dotykanie swej twarzy w momencie patrzenia na kobietę to również seria zachowań zdradzających nerwową ekscytację czy wręcz autoerotyczny dotyk. Może przybrać formę głaskania policzków, dotykania uszu czy pocierania podbródka. Palący papierosa częściej się zaciągają, a pijący drinka częściej go sączą.

Toczenie, rolowanie szklanki czy puszki z napojem lub jej lekkie wgniatanie to już wyższa szkoła jazdy: mężczyźni zainteresowani seksualnie chętniej bawią się owalnymi przedmiotami. Czemu? To proste - przez analogię do kobiecych piersi.

Siedzenie na krawędzi krzesła to też podświadomy sygnał, że pragnie się zbliżenia. Dotykanie ramienia czy łokcia kobiety i prowadzenie jej przez tłumek ludzi to wyraźne wskazanie dla samców z otoczenia, że kobieta ma już swojego przewodnika, a dla niej samej, że jest bezpieczna, że ktoś się nią zajął.

I bodaj najmocniejszy sygnał - nakrycie kobiety swoją marynarką - ma wyrażać troskę, lecz i jest seksualnym gestem posiadania w imię zasady "co moje, to twoje", "co dotychczas było blisko mojej skóry, teraz jest blisko twojej", "pachnie mną, a po tym, jak mi zwrócisz będzie pachnieć tobą".

I czyż tak mocno rozerotyzowanym sugestiom można się długo opierać?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje