Feministka, komunistka, artystka...

Życiorys Fridy Kahlo, jednej z najbardziej rozpoznawalnych na świecie malarek, był tak ciekawy, że jej rodaczka, Salma Hayek, zdecydowała się na jego podstawie nakręcić film. Oto krótka historia komunistyczno-feministycznej artystki.

Urodzona w Meksyku Frida Kahlo była córką niemieckiego emigranta i rodowitej Meksykanki. Małżeństwo rodziców, zawarte z rozsądku, było zgodne. Mimo, że pani Kahlo nie kochała męża, którego poślubiła z powodu podobieństwa do jej młodzieńczej miłości, kłótnie dotyczyły tylko religii (Guillermo Kahlo była ateistą, zaś jego żona praktykującą katoliczką) i wychowania Fridy. Mężczyzna rozpieszczał bowiem swoją niepełnosprawną córkę i poświęcał jej więcej czasu niż pozostałym dzieciom. Niepełnosprawność Fridy związana była z polio, na które chorowała w dzieciństwie. Mimo intensywnej rehabilitacji i najlepszej możliwej opieki lekarskiej, która znacznie uszczupliła rodzinny budżet, prawa noga pozostała krótsza.

Reklama

Historia jednego wypadku

W młodości Frida nie interesowała się sztuką. Dzięki wstawiennictwu ojca, jako jedyna z sióstr Kahlo, uczęszczała do płatnej szkoły przygotowującej do studiów medycznych. W tym czasie (1922 rok), uczęszczało do niej zaledwie trzydzieści pięć dziewcząt. Marząca o karierze lekarskiej dziewczyna zaangażowała się także w działania grupy socjalistyczno-nacjonalistycznej "Los Cachuchas". Z liderem grupy, Alejandro Gomezem, związana była przez dwa lata, do czasu feralnego wypadku, który przekreślił jej medyczne plany.

17 września 1925 roku autobus, którym jechała para, zderzył się z tramwajem. Chłopak nie odniósł większych obrażeń, natomiast stan Fridy określano jako beznadziejny. Miała połamany kręgosłup, nogi i miednicę oraz przebitą metalowym prętem macicę. Podczas trwającej miesiącami rehabilitacji dziewczyna popadła w depresję. Rodzice Fridy, chcąc zapewnić jej jakiekolwiek zajęcie, zaaranżowali córce prowizoryczny warsztat malarski (płótno, na którym mogła malować leżąc oraz zawieszone nad łóżkiem lustro służące do autoportretów). W ten sposób narodziła się Frida-malarka.

Historia jednej miłości

Po powrocie ze szpitala Frida nie wróciła do szkoły, utrzymywała jednak kontakty z dawnymi przyjaciółmi, których część, podobnie jak ona sama, wstąpiła do Ligi Młodych Komunistów. Przez swoją aktywną działalność komunistyczną poznała Diego Riverę, uznanego malarza fresków i zdeklarowanego komunistę. Diego, któremu spodobały się prace Fridy, pozwalał jej obserwować pracę nad freskami. Jej szczerość, granicząca często z bezczelnością (dziewczyna lubiła podkreślać swoje opinie przekleństwami, które szokowały nawet Riverę), nieokiełznany temperament i namiętność szybko zauroczyły artystę, który zaczął regularnie odwiedzać dom Fridy. Za pozwoleniem Guilermo, który widział w majątku Diega zabezpieczenie na wypadek nawrotu choroby córki, Frida poślubiła ukochanego 21 sierpnia 1929 roku.

Historia wielu znajomości

Małżeństwo Riverów było pełne pasji, namiętności oraz awantur i licznych zdrad obojga małżonków. Frida nie kryła przez mężem swoich romansów, który tolerował jej związki z kobietami, nie akceptował natomiast innych mężczyzn, pojawiających się w życiu malarki; ta z kolei była zazdrosna o każdą modelkę i przyjaciółkę Diego. Małżeństwo z Riverą niosło ze sobą także trudności. Wielu sądziło, że młoda (zaledwie dwudziestodwuletnia) dziewczyna poślubiła artystę w nadziei, że ten pomoże jej w karierze malarskiej. Diego wspierał żonę, jednak zajęty własnymi wystawami i zleceniami, nie promował w szczególny sposób jej twórczości.

Obrazy Fridy, określane przez europejskich krytyków sztuki jako surrealistyczne, dotyczyły głównie jej samej. Malowała po kłótniach z Riverą, kolejnych zdradach i operacjach. Szczególnie bolesnym doświadczeniem były dla kobiety aborcje, którym zmuszona była poddawać się trzykrotnie, ponieważ uszkodzona w wypadku macica nie była zdolna do utrzymania płodu. Diego, który nie chciał mieć dzieci, nie rozumiał tragedii Fridy. Jego zobojętnienie i liczne romans, szczególnie głośny związek z młodzą siostrą malarki Cristiną, doprowadzają, po dziesięciu latach trwania małżeństwa, do rozwodu.

Historia długiej choroby

Rozstanie z Riverą, którego nazywała największą i jedyną prawdziwą miłością, było dla Fridy niezwykle trudne. Pogarszający się stan zdrowia i liczne operacje [artystka przeszła kilkadziesiąt operacji w tym kilkanaście poważnych zabiegów kręgosłupa], doprowadziły do nawrotu depresji i pojawienia się myśli samobójczych. Mimo ponownego małżeństwa z Diegiem (zawartego w rok po rozwodzie), artystka nie czuła się już kochana i atrakcyjna. Przestała malować swoje słynne autoportrety, skupiając się na martwych naturach. Mimo coraz częstszych ataków ostrego bólu Frida postanowiła wziąć udział w wernisażu swojej pierwszej w Meksyku indywidualnej wystawy. Niezdolną do chodzenia artystkę na miejsce przywiozła karetka, a do galerii wniesiono ją na szpitalnym łóżku.

Historia niezwykłej legendy

Rok później, mimo wyraźnego zakazu lekarzy, wzięła udział w demonstracji przeciwko północnoamerykańskiej interwencji w Gwatemali. Umarła jedenaście dni później. Za oficjalną przyczynę śmierci podano powikłania związane z zapaleniem płuc, jednak wiele osób sugerowało samobójstwo. Miało o tym świadczyć zachowanie Fridy, która dzień przed śmiercią wręczyła Diegowi prezent z okazji zbliżającej się rocznicy ślubu, tłumacząc, że prawdopodobnie za kilkanaście dni nie mogłaby mu go wręczyć osobiście.

Kontrowersje budzi też ostatni wpis do pamiętnika malarki, choć możliwe, że to sama Frida chciała wywołać podobne pogłoski. Mimo jej przedwczesnej śmierci nadal pozostaje najbardziej znaną meksykańską malarką, a z jej twórczością utożsamia się wiele kobiet na całym świecie.

Katarzyna Pruszkowska

Dowiedz się więcej na temat: feminizm | małżeństwa | dziewczyna

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje