Reklama

Reklama

Jak wybrać obcas

Uważam, że zawsze należy zaprezentować fragment przedziałka między palcami. Jest bardzo ważny, przydaje butom seksapilu. Pamiętaj jednak, żeby pokazać tylko dwie pierwsze kreski, nie chcesz za dużo odsłaniać, nie jesteś taką dziewczyną... A co do obcasa, skarbie - musi być wysoki. Wtedy zmiana jest NATYCHMIASTOWA. To prawdziwy sukces. Wysokość obcasa powinna zależeć od tego, jak niebezpiecznie się czujesz. Im wyżej, tym lepiej, zawsze powtarzam! Teraz zależy mi na wygodzie - nie noś nic niższego niż 9 cm. Dla mnie najpiękniejszy but to wysoka szpilka z wąskim czubkiem, z krwistoczerwonej lakierowanej skóry. Niebezpieczna i prowokacyjna.

Reklama

Kiedy masz wysokie obcasy, musisz jedynie spakować dwie czarne sukienki i wrzucić do walizki dwadzieścia par butów. Niech obcasy mówią same za siebie, będziesz gotowa na wszystko.

Mam nadzieję, że moje buty są wygodne. Pracuję z rzemieślnikami, którzy studiowali tradycje sięgające dwieście lat wstecz, i przez ten czas sam nauczyłem się kilku sztuczek. Nie noszę wysokich obcasów, nie interesuje mnie przebieranie się za kobietę - co nie znaczy, że nie mógł­bym tego zrobić - ale lubię pracować nad każdym swoim dziełem, żeby było możliwie jak najbardziej wygodne. Moje buty są do tańca, do życia, do ruchu. Nie noś rzeczy, w których czujesz się jak kaleka, wyrzuć je! Nie uważam, że musisz idealnie poruszać się na obcasach, jest coś uroczego w nieco chaotycznym, ostrożnym kroku. Pamiętam, jak pierwszy raz zauważyłem blondynkę o dużych oczach, później dowiedziałem się, że to Camilla. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki chodziła na obcasach. Cudownie się potykała i chwiała, i usiłowała wspinać się na szpilkach po drabinach i chodzić zniszczonymi ulicami. Teraz radzi sobie całkiem dobrze i już się właściwie nie chwieje. Ma charakter i myślę, że właśnie do tego powinnaś zmierzać. Nie możesz być tylko kopią, musisz mieć swój indywidualny styl.

A teraz wylezie ze mnie burżuj: krokodyla skóra, luksus, wysoka cena. A jednak dziewczyny i nawet ich wnuczki wciąż do mnie przychodzą. Wyobrażasz sobie? To urocze, uwielbiam, kiedy maluchy chcą mierzyć moje buty, i uwielbiam to, co robię. Nie zmieniam się, nie oglądam za siebie i ty też się od tego powstrzymaj. Bądź dzielna i zawsze o krok do przodu.

Dowiedz się więcej na temat: książki | rzeczy | szpilki | schody | plotka | obcasy | buty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje