Reklama

Reklama

Kochamy Bollywood

Lekcja bollytańca: radość bycia kobietą

Reklama

Jednak największym atutem bolly jest to, że jak żaden inny taniec uczy nas... seksapilu. - Odkryłam, że tańcząc, czuję się jak bogini pełna kobiecości i siły. To samo uczucie chciałabym wyzwolić w innych, na co dzień zabieganych Polkach - mówi Magdalena Niernsee-Durbacz, trenerka bolly. Zauważyła, że po kilku miesiącach kursów jej uczennice zaczynają się inaczej poruszać. Nie garbią się, nie chowają głowy w ramionach. Chodzą z gracją, wyprostowane. - Za zmianą wyglądu idą inne, ważniejsze. Nieśmiałe dziewczyny stopniowo zamieniają się w świadome swojego uroku kobiety - uśmiecha się Magdalena Niernsee-Durbacz. Uczestniczki kursów potwierdzają: to działa! - Na zajęciach wykonuję 200 procent miesięcznej normy uśmiechów - mówi Justyna, pracownik działu personalnego dużej firmy. - Na co dzień rzadko pozwalam sobie na kokieterię. W naszej kulturze strzelanie oczami czy zalotne minki nie przystoją tzw. porządnej kobiecie. Ale na zajęciach mogę być niegrzeczną dziewczynką. Tańcząc, mogę uwodzić i kokietować. To odblokowuje, pozbawia kompleksów. Pozwala cieszyć się swoją kobiecością.

Strój bollyksiężniczki: magia kolorów i biżuterii

A nic tak nie eksponuje kobiecości jak strój. Księżniczki z bolly noszą sari: sześciometrowy pas materiału seksownie udrapowany na sylwetce. Oczy podkreślają czarną kreską, na czole przytwierdzają bindi, hinduski symbol trzeciego, mistycznego oka... Dłonie i stopy ozdabiają połyskującymi łańcuszkami, w uszy wkładają bogato zdobione kolczyki.

- Nawet jeśli nie jesteś fanką bolly, byłaś lub jesteś pod jego wpływem! - śmieje się jedna ze stołecznych stylistek. - Przejrzyj dokładnie swoją szafę. Modne w roku kolorowe tuniki, długie, kwieciste spódnice to właśnie efekt fascynacji stylem bolly. Z zainteresowania kulturą Indii wzięła się też moda na tzw. sindbadki, czyli modne spodnie z obniżonym krokiem, bluzeczki z błyszczących materiałów, kapiące od ornamentów chusty, którymi lubimy się owijać w chłodne dni. Europejscy projektanci są wręcz zafascynowani bogactwem wzorów hinduskich strojów folklorystycznych. Wiedzą, że to nieprzebrane bogactwo, z którego mogą czerpać przez następne sezony!

Styl bolly w twoim domu: ciepło barw i zapachów

Bardziej lub mniej świadomie wprowadzamy też bolly do naszych mieszkań. To nie przypadek, że malujemy ściany na modne ostatnio barwy Orientu: pomarańcz, fiolet, indygo. Nie bez powodu wydajemy pieniądze na kadzidełka, kominki zapachowe, atłasowe zasłony w oknach. Czym innym jeśli nie dowodem na naszą miłość do bolly jest powrót mody na wzorzyste tapety, połyskujące poduchy i kryształkowe żyrandole... - Żyjemy w chłodnym klimacie, przez większą część roku brakuje nam ciepła - tłumaczy Joanna Zięba, dekoratorka wnętrz. - Elementy Orientu ogrzewają nasze wnętrza. Są naszą namiastką szalonego i magicznego Bollywood. Dzięki nim, zmęczeni codziennością, możemy uciec w bajkowy świat.

Dowiedz się więcej na temat: świat | potrawy | hasło | deszcz | Słońce | filmy | bollywood

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje